Seks w głowie i w łóżku

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Pomarzyć dobra rzecz. Także, a może przede wszystkim - o seksie. Nawet najbardziej perwersyjnym i wyuzdanym. Ale warto uważać, bo czasami marzenia się spełniają…

Mów partnerowi o swoich fantazjach erotycznych, ale... nie o wszystkich.
Mów partnerowi o swoich fantazjach erotycznych, ale... nie o wszystkich.

Gdyby posiąść dar widzenia snów i marzeń erotycznych innych ludzi, świat byłby jednym wielkim zadziwieniem. Oto świetnie ubrana atrakcyjna bizneswoman w korporacyjnym mundurku, a w jej głowie - marzenie o kochaniu się z niepozornym księgowym i to w dodatku na szczycie drabiny. Albo: szara myszka ze źle obciętymi włosami wyobraża sobie wyuzdany seks grupowy w ogromnych halach magazynowych  supermarketu. Zadziwiające? Wcale nie. Każdy może fantazjować o czym chce, pytanie tylko, co zrobi z taką fantazją?

Seks - anonim

Seksuologowie są zgodni: nasze fantazje erotyczne są odbiciem naszej osobowości, ale ich interpretacja wcale nie jest diagnozą zadowolenia bądź niespełnienia w życiu seksualnym.

Kiedy kobieta marzy o seksie z innym mężczyzną, np. znajomym albo kolegą męża, może to oznaczać, że a) nie jest zadowolona ze swojego życia łóżkowego i chętnie zmieniłaby partnera, b) w związku czuje się wyjątkowo dobrze, swobodnie i atrakcyjnie jako kobieta. Fantazje seksualne w jakimś stopniu pomagają w rozpoznaniu swoich potrzeb seksualnych. Są różne w zależności od wieku i temperamentu. Zmieniają się jak w kalejdoskopie i nie ma w nich nic złego, ich pierwotna funkcja to wprowadzanie kobiet w świat erotyki (przed tym pierwszym razem, zawsze sobie wyobrażamy, jak to się odbędzie). Redukują napięcie, organizują nasze życie seksualne, poza tym w przypadku kobiet w Polsce - wciąż wychowanych w sposób represyjny -  mogą bardzo pomagać w rozwijaniu ich zmysłowości. To nie przypadek, że sporo Polek marzy o seksie anonimowym (z nieznajomym, grupowym czy o zamianie ról). To pomaga wyzwolić się z represyjnego traktowania własnej seksualności, przezwyciężyć wstyd towarzyszący kobietom od zawsze. W takim seksie nie ma żadnego grzechu, jest wolność, radość, swoboda, bez zaangażowania emocjonalnego.

Z Raportu o seksualności Polek Vamea wynika, że tylko 37 proc. z nich nie ma żadnych fantazji seksualnych albo się do nich nie przyznaje. 1/3 badanych wyobraża sobie uprawianie miłości ze swoim aktualnym partnerem i realizowanie z nim niezaspokojonych pragnień. 24 proc. marzy o stosunku z innym partnerem. 17 proc. chce nowych, nieodkrytych doznań miłosnych, 10 proc. wyobraża sobie seks oralny, 4 proc. daje się gwałcić, 3 proc. uprawia seks z kobietą, 2 proc. - seks grupowy. Niewiele ponad 2 proc. przemienia się w swoich marzeniach w prostytutkę oraz uprawia seks w dosyć zaskakujących miejscach: w samolocie, pociągu, na fabrycznej podłodze, itp.

Seks - imaginacja

Ale Polki to nie jedyne kobiety marzące o seksie z nieznajomym. Badania specjalistów z USA wykazały, że aż 80 proc. amerykańskich kobiet ma marzenia seksualne, których bohaterami wcale nie są ich małżonkowie. I dobrze. Fantazje erotyczne mają barwną chociaż krótką historię. Pionier badań nad seksualnością człowieka, Alfred Kinsey, zaskoczony ich barwnością i intensywnością, próbował zaintrygować nimi innych naukowców, ale w latach 50-tych było na to jeszcze za wcześnie. Trudno uwierzyć, ale Marylin Monroe "nie mogła" mieć fantazji seksualnych (udowadnia to Michel Schneider w książce "Marylin. Ostatnie seanse"), bo do lat 70-tych udawano, że w formie żeńskiej w ogóle ich nie ma.

Odważnie ujawniły się na początku lat 70-tych dzięki amerykańskiej pisarce Nancy Friday, która w książkach "Mój tajemny ogród" oraz "Zakazany owoc", rozpościera najbarwniejszy kobierzec seksualnych imaginacji. Czegóż tam nie ma? Seks grupowy ze wszystkimi poprzednimi kochankami równocześnie albo orgazm w czasie stosunku z kapitanem na pokładzie statku w obecności innych podróżnych.

Jej przebogatym fantazjom wtóruje 54-letnia Catherine Millet, autorka bestsellera "Le vie sexuelle de Catherine M." (Życie seksualne Catherine M.). "Przekonałam się ostatnio, że nie jestem jedyną kobietą marzącą o seksie grupowym" - wyznaje. Książka jest opisem wcielenia w życie wszystkich swoich fantazji erotycznych. Nic zatem dziwnego, że Henry Miller mówi: "Kobiety są bardziej bezwstydne niż mężczyźni".

Seks real

Jeżeli marzysz o kochaniu się ze swoim chłopakiem/nieznajomym/kobietą w wielkiej szklanej kopule na skrzyżowaniu warszawskim Alei Jerozolimskich i Nowego Światu, z ich urzeczywistnieniem może być niejaki kłopot. Ale kiedy w skrytości ducha marzysz, że on jest potężnym sułtanem, a ty - jedną z jego niewolnic i kochacie się na podłodze wyściełanej drogimi tkaninami, a wokół unosi się intensywny zapach kadzidła - to wystarczy odrobina inwencji, by taką fantazję wcielić w życie.

Czy rozmawiać z partnerem o swoich fantazjach? Raczej tak, choć nie we wszystkich sytuacjach. Jeżeli marzysz o trójkącie ze swoim mężczyzną i jego najlepszym przyjacielem, nie możesz być zdziwiona, jeśli on - na twoją propozycję - rzuci od niechcenia: "Wiesz, co, a może zaprosimy jeszcze Aśkę?" (twoją najbliższą koleżankę z pracy). To może się udać, ale wcale nie musi.

Granicą wyjawiania partnerowi swoich fantazji seksualnych jest nasza wyobraźnia, a z drugiej uwrażliwienie na naszego partnera. Będąc z drugą osobą, będziemy w stanie wyczuć, która z zaproponowanych fantazji, może ją szczególnie zaboleć albo nie przypaść jej do gustu. Jeśli jednak związek jest udany, partnerzy kochają się, rozumieją, są mocno związani, szczerzy wobec siebie, można jak najbardziej fantazjować podczas gry wstępnej.  Może się okazać, że obojgu sprawia to przyjemność, że fantazje staną się pozytywnym dopalaczem.

Tematy: seks, fantazje erotyczne

Komentarze