Przemoc zamaskowana, czyli o sprawcy w białych rękawiczkach

Ocena: 3.36/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Przemoc odbiera siłę, potrafi na długo podważyć nasze poczucie niezależności, wolności i samostanowienia o sobie. Jeszcze trudniej jest osobom, które doświadczają przemocy nie fizycznej, lecz psychicznej.

Ofiara przemocy czuje się coraz mniej atrakcyjna, spada jej poczucie wartości.
Ofiara przemocy czuje się coraz mniej atrakcyjna, spada jej poczucie wartości.

Dobrze znane jest nam zagadnienie przemocy w rodzinie, problem bicia dzieci, żon przez mężów i rzadziej, ale jednak, bicia mężów przez żony. Wiemy, że skutki przemocy są długotrwałe i stanowią zagrożenie zarówno dla ofiar przemocy, jak i dla sprawców oraz świadków. Przemoc zabiera moc, czyli siłę, która stanowi paliwo do życia i działania. Potrafi na długo podważyć nasze poczucie niezależności, wolności i samostanowienia o sobie, które są niezbędne dla poczucia godności każdego z nas.

Osoba, która doznaje przemocy, doświadcza jej skutków oraz mechanizmów utrzymujących ją w sytuacji przemocy. Wstydzi się tego, często przez wiele lat nie odważa się nikomu powiedzieć o swej sytuacji. Zaczyna wierzyć w to, co jej powtarza sprawca, aby kontrolować sytuację i osiągać swoje cele. Kobieta słyszy często, że to jej wina, że gdyby bardziej się starała, była posłuszna itp., nie doszłoby do bicia i że to ona sprowokowała sytuację.

Przemoc ukryta

Jeszcze trudniej jest osobie, która nie doświadcza przemocy fizycznej, czyli naruszania nietykalności fizycznej. Nie jest bita, więc sądzi często, że wszystko jest w porządku. Czuje co prawda, że nie bardzo jest szczęśliwa, spada stopniowo i regularnie jej poczucie własnej wartości, czuje się nieatrakcyjna, głupia i niezdolna. Przestaje wierzyć w siebie, nie podejmuje nowych wyzwań czy trudniejszych zadań. Czuje się spięta i wyczerpana, zestresowana i skoncentrowana głównie na dostosowywaniu się do żądań osoby stosującej przemoc, często najbliższej osoby, męża, żony lub rodzica. Cenną energię życiową pochłania jej opracowywanie możliwości unikania sytuacji konfliktowych oraz strategie samoobrony. Taka osoba czuje ciągły lęk i poczucie winy, ma osłabioną zdolność psychiczną i fizyczną do stawiania oporu i coraz bardziej bezkrytycznie przyjmuje obraz rzeczywistości kreowany przez sprawcę.

Jest to zjawisko "prania mózgu" stosowane przez sprawców przemocy, czyli osoby, które nie radzą sobie z wyrażaniem własnej złości i z kontrolą poziomu agresji. Pranie mózgu jest jednym z najsilniej działających mechanizmów przemocy psychicznej. Jest to próba systematycznego wpływania na czyjeś poglądy, przekonania i postawy poprzez manipulację i wiele zabiegów, mających doprowadzić kogoś do uległości, zgodnie z oczekiwaniami osoby manipulującej.

Co takiego zatem robi "zamaskowany sprawca", że czasami nie od razu a nawet dopiero po kilku latach przebywania z nim, orientujemy się, że coś jest nie tak?

Izolacja i poniżenie

Najpierw taki agresor zaczyna stopniowo odcinać nas od kontaktów z innymi ludźmi, od naszego grona znajomych. Krytykuje naszych przyjaciół, rodzinę, nasze zainteresowania. Mówi np.: "och, wiesz, że nie lubię tej twojej przyjaciółki i wolałbym, żeby nie przychodziła do naszego domu. Ma na Ciebie zły wpływ." "Znów rozmawiałaś tak długo przez telefon. Nie rób tego."

Pod wpływem tych nacisków odsuwamy się od naszych przyjaciół, zrywamy kontakty z rodziną i znajomymi z pracy i w dodatku często nam się wydaje, że nasz partner tak bardzo nas kocha i to z tego powodu jest taki zazdrosny. Chce nas mieć tylko dla siebie i na początku nawet nam to schlebia.

Niestety po izolacji przychodzi czas na kolejne metody prania mózgu. Sprawca zaczyna nas poddawać stałej krytyce, wyśmiewać i poniżać. Ośmiesza nas często przy innych ludziach, krytykuje i ignoruje. Kontroluje sytuację oraz monopolizuje uwagę, czyli działa tak, aby w centrum uwagi zawsze były jego oczekiwania i myśli. Osoba doznająca przemocy zaczyna działać zgodnie z oczekiwaniami sprawcy zamiast w zgodzie z własnymi potrzebami. Próbuje przewidzieć działania sprawcy i przygotować się na nie. Zdarza się na przykład, że ofiara przemocy nie może nosić rozpuszczonych włosów, robić makijażu do pracy, partner-agresor szpera w jej prywatnych rzeczach, np. telefonach komórkowych lub poczcie.

Czasem sprawcy sporadycznie okazują pobłażliwość poprzez jakieś drobne upominki, kwiaty czy czułe gesty, co daje ofierze złudną nadzieję, że ta sytuacja może się zmienić i zatrzymuje ją na dłużej w sytuacji przemocy.

Mimo, iż nie dochodzi nawet do gróźb czy jawnej demonstracji siły poprzez eksplozję zachowań agresywnych, objawiających się biciem, kopaniem czy duszeniem, trzeba przyznać, że taka osoba również pozostaje w sytuacji przemocy. Jest to wówczas przejaw przemocy psychicznej. Polega ona m.in. na stałym ocenianiu i krytykowaniu, wyśmiewaniu opinii, poglądów, przekonań, wyznania, pochodzenia, narzucaniu swojego zdania i poglądów, izolowaniu, kontrolowaniu, wymuszaniu posłuszeństwa i podporządkowania, ograniczaniu kontaktów z innymi ludźmi, wyzywaniu, poniżaniu, upokarzaniu, zawstydzaniu, stosowaniu gróźb i szantażu, wymuszaniu pożycia seksualnego.

"Nie dość się starałaś…"

Istnieją pewne mity i stereotypy kulturowe, które sprzyjają przemocy, usprawiedliwiają ją w imieniu fałszywie pojętej intencji ochrony rodziny. Takie błędne przekonania to np. znane nam zdania: "brudy pierze się we własnym domu", "co to za ptak, co własne gniazdo kala", "wolnoć Tomku w swoim domku", "nie ma śladów - nie ma przemocy", "w sprawy rodzinne lepiej się nie wtrącać", "to taka porządna rodzina - niemożliwe, by była tam przemoc".

Pamiętajmy, że wielu ludzi nie radzi sobie z problemami rodzinnymi bez pomocy osób z zewnątrz i im wcześniej zareagujemy, tym większa szansa na szybką pomoc osobie potrzebującej!

Inne fałszywe przekonania to np.: "kobieta powinna poświęcić się dla dobra rodziny", "widocznie nie dosyć się starałaś", "dzieci powinny mieć ojca", "prawdziwa miłość wszystko wybacza", "niechby pił i bił, byle był".

To wszystko nieprawda. Ludzie doświadczają przemocy niezależnie od statusu społecznego, wykształcenia czy majątku. Za przemoc powinien wstydzić się sprawca, to on jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. Nic nie uzasadnia stosowania przemocy, a dla dzieci jest ona bardzo negatywnym wzorcem rodziny. Warto też pamiętać, że ofiary przemocy stają się często sprawcami wobec własnych dzieci, a dzieci wychowujące się w rodzinie, w której dochodzi do przemocy, często same w przyszłości stosują przemoc wobec własnych dzieci. I tak przemoc zatacza coraz szersze kręgi...

A zatem dla dobra dzieci właśnie należy dążyć do zatrzymania przemocy i pokazania dobrych wzorców życia rodzinnego opartych na miłości, przyjaźni, szacunku, wzajemnym wsparciu oraz życzliwym traktowaniu.

 

Adriana Klos - psycholog i psychoterapeuta. Konsultant Ogólnopolskiego Pogotowia na Rzecz Ofiar Przemocy w Rodzinie przy Stowarzyszeniu "Niebieska Linia". Prowadzi konsultacje indywidualne dla osób uwikłanych w związki przemocowe, mających trudności w relacjach. Szczegółowe informacje na stronie Strefa Zmiany.

logo-strefa zmiany

Tematy: przemoc

Komentarze