Oswoić namiętności

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Panowanie nad namiętnościami, impulsami, porywami emocji od czasów Platona uważane jest za cnotę, przejaw zdrowia psychicznego, niezbity dowód dojrzałości emocjonalnej.

Jeśli będziesz dawać upust złości, trudno ci będzie się jej pozbyć.
Jeśli będziesz dawać upust złości, trudno ci będzie się jej pozbyć.

Wzloty i upadki są w życiu rzeczą całkiem normalną, dobrze jednak, jeśli istnieje między nimi równowaga. Nie chodzi o to, by w ogóle nie przeżywać przykrych emocji, jednak nie powinny one rozwijać się w sposób gwałtowny i niepohamowany, całkowicie psując nam nastrój. U większości osób krańcowo intensywne uczucia występują dość rzadko, większość z nas należy do kategorii średniej, na co dzień dominuje stonowana szarość, łagodne wybuchy zdarzają się od czasu do czasu.

Mimo to kierowanie emocjami na co dzień można porównać do pracy na pełnym etacie. Sztuka uspokajania się jest podstawową umiejętnością życiową.

Sposób działania naszego mózgu sprawia, że mamy bardzo ograniczoną kontrolę nad tym, kiedy i jaka emocja nas ogarnia. To, o czym możemy decydować, to jak długo ta emocja będzie się utrzymywać.

Sposoby na wściekłość

Złość to uczucie, które kontrolować najtrudniej. Czynnikiem rozpalającym złość jest poczucie zagrożenia - nie tylko w formie ataku wręcz, ale także naruszenia godności osobistej. Dodaje nam energii, nawet animuszu, jest uczuciem uwodzicielskim, kusi, by poczuć ją całym sobą, a najlepiej energicznie wyrazić. Ciąg gniewnych myśli, który podsyca złość, jest także kluczem do jej stłumiania - poddawanie w wątpliwość, kwestionowanie przekonań rozniecających złość jest najlepszym sposobem na jej opanowanie. Bardzo ważny jest moment, w którym decydujemy się na przeciwstawienie się złym myślom. Generalnie - im wcześniej to nastąpi, tym skuteczniejsze będą nasze starania. Drugim skutecznym sposobem uśmierzania złości jest odzyskanie równowagi fizjologicznej poprzez przeczekanie przypływu adrenaliny w jakimś spokojnym miejscu, gdzie nic więcej nie będzie nas złościć. Oznacza to, że dla zakończenia sprzeczki trzeba się na pewien czas odizolować od osoby, z którą się poróżniliśmy. Świetnym sposobem zmiany nastroju jest rozrywka.
Ważna informacją jest to, że według badaczy dawanie upustu złości jest jednym z najgorszych sposobów pozbycia się jej. Wybuchy wściekłości pobudzają mózg sprawiając, że jesteśmy jeszcze bardziej pobudzeni niż przedtem.

Jak uśmierzyć lęk?

Martwienie się jako takie nie jest czymś, co przeszkadza nam w działaniu. Celem martwienia się i niepokoju jest wynajdowanie sposobów wyjścia z zagrożeń, które niesie ze sobą życie, poprzez ich przewidywanie i uprzedzanie. Prawdziwy kłopot jest z chronicznym, wciąż nawracającym niepokojem, który nigdy nie przybliża nas nawet na krok do pozytywnego rozwiązania dręczących nas problemów. Nie poddaje się on racjonalnemu rozumowaniu i narzuca nam jeden tylko, sztywny punkt widzenia. Jedynym ratunkiem jest oderwanie myśli od trosk i niepokojów, co zazwyczaj możliwe jest tylko przy zastosowaniu technik relaksacyjnych.

Niezdolność do uspokojenia się ma według badaczy związek z pewnym zyskiem, jaki płynie z martwienia się i silnie wzmacnia ten nawyk. Zwyczaj niepokojenia się ma taki sam pokrzepiający wpływ jak przesądy. Ponieważ martwimy się wieloma rzeczami, których prawdopodobieństwo jest znikome, nasz mózg odbiera to jako coś magicznego. Niepokój, niczym amulet, zdaje się w jakiś sposób chronić przed niebezpieczeństwem, na którym bez przerwy się koncentrujemy. Chroniczne martwienie się może również uspokajać, każąc naszym myślom przeskakiwać od zagrożenia do zagrożenia, co sprawia, że zapominamy o tym, dlaczego właściwie zaczęliśmy się martwić. Nie pomaga to jednak w rozwiązaniu dręczących nas problemów.

Jak radzić sobie z niepokojem i zmartwieniami? Pierwszym krokiem jest jak najwcześniejsze wychwytywanie epizodów martwienia się. Odpowiedzią na te sygnały jest umiejętna relaksacja oraz włączenie zdrowego sceptycyzmu. Jednej, uporczywej, niepokojącej myśli trzeba przeciwstawić całą gamę odmiennych, wynikających z innych punktów widzenia. W ten sposób skutecznie zapobiegamy uznaniu niepokojącej myśli za prawdziwą.

Komentarze