Nieletnie matki w Polsce

Ocena: 1.47/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Co wiemy na temat nieletnich dziewczyn w ciąży? W jaki sposób próbują poradzić sobie z tą nową dla nich sytuacją? Na jakie reakcje otoczenia są narażone? Skąd biorą wsparcie? Czy istnieją programy pomocy młodym matkom?

Ciężarne nastolatki wprost piszą o upokorzeniach, jakie je spotykają codziennie: w szkole, w gabinetach lekarskich, nawet na ulicy.
Ciężarne nastolatki wprost piszą o upokorzeniach, jakie je spotykają codziennie: w szkole, w gabinetach lekarskich, nawet na ulicy.

Według danych GUS z 2008 roku na 1000 dziewczyn w przedziale wiekowym (15-18 lat) 16 z nich rodzi dzieci. Inne dane mówią, iż ponad 7% ogólnej liczby porodów w Polsce dotyczy młodych dziewcząt w wieku 12-19 lat. Oczywiście, to tylko suche dane liczbowe, ale dotyczą one prawdziwych osób żyjących gdzieś na terenie naszego kraju. Jeśli się chwilę zastanowimy, to prawie każdy z nas zna bądź słyszał o takim przypadku. Czy wiemy coś więcej na temat tych dziewczyn, ich sytuacji? Czy nasze zainteresowanie ogranicza się jedynie do zjadliwych komentarzy na temat braku odpowiedzialności, ewentualnie współczucia dla nich i ich rodzin?

Mamo, jestem w ciąży

Jeśli oczekujecie państwo odpowiedzi na pytanie, dlaczego nieletnie zachodzą w ciążę, to taka odpowiedź istnieje, ale bardzo często nie chcemy jej przyjąć do wiadomości. Szczególnie trudno w nią uwierzyć, gdy sami posiadamy dzieci w wieku 12+. Czy nam się to podoba, czy nie, fakty mówią same za siebie: nastolatki uprawiają seks. Od nas rodziców zależy, czy będzie to seks bezpieczny, czy też pewnego dnia nasza córka oznajmi nam, że jest w ciąży lub usłyszymy oświadczenie syna, że zostanie ojcem.

Najczęstszą reakcją na wieść, że nastolatka zaszła w ciąże, jest zaskoczenie i złość. Trudno zachować dystans przede wszystkim dlatego, że my dorośli już wiemy, iż posiadanie dzieci to zobowiązanie niemal na całe życie. Te młode dziewczyny i ich partnerzy jeszcze tego nie wiedzą. W ciągu 9 miesięcy ciąży przejdą przyspieszony kurs odpowiedzialności i dorosłości, a to dopiero początek. Ich dotychczasowe życie zupełnie się zmieni.

Po pierwszym szoku, jaki zwykle towarzyszy takiej wiadomości, rodzice nastolatków zaczynają się zastanawiać, co dalej. Nie ma zbyt wiele opcji: albo wychować dziecko, albo oddać do adopcji, trzecia i ostatnia możliwość jest ryzykowna i niezgodna z obowiązującym prawem - to aborcja. Ile w naszym kraju dokonuje się nielegalnych aborcji, trudno powiedzieć, to szara strefa. My przyjrzyjmy się dwóm pozostałym możliwościom.

Ślub, adopcja i wytykanie palcami

Duża część dziewcząt decyduje, czy to pod naciskiem rodziców, czy z własnego wyboru - na urodzenie i wychowanie dziecka. Oczywiście, wiąże się to ze zmianą dotychczasowego stylu życia, niejednokrotnie z przerwaniem edukacji, zerwaniem kontaktów towarzyskich. W niektórych przypadkach oznacza też pośpieszny ślub.

Druga możliwość to oddanie dziecka do adopcji zaraz po urodzeniu. Noworodek trafia do rodziny, która na niego czeka, a matka biologiczna może wrócić do swojego dotychczasowego życia, przynajmniej teoretycznie.

Pozornie wszystko jasne i proste, ale tylko pozornie. Mimo iż żyjemy w XXI wieku, nasze przekonania i poglądy nie zmieniły się aż tak bardzo. Jeśli dziewczyna zdecyduje się na urodzenie dziecka, to często narazi się na krytykę, wytykanie palcami, ostracyzm społeczności, w której żyje. Znajdzie się niewiele osób, które będą próbowały pomóc i nie osądzać. Wsparcie emocjonalne w takiej sytuacji jest niezwykle potrzebne. W internecie można znaleźć fora dla nieletnich dziewczyn w ciąży, a główne tematy poruszane na tych stronach to strach, poczucie osamotnienia i żal. Dziewczyny wprost piszą o upokorzeniach, jakie je spotykają codziennie, nie tylko w szkole, czy w gabinetach lekarskich, ale nawet na ulicy, gdzie narażone są na krytykę ze strony oburzonych przechodniów. Osamotnienie pojawia się, gdy zostają wykluczone z grup, w których do tej pory funkcjonowały: uczniowskiej, klasowej, paczki znajomych. Wszyscy dookoła zaczynają się zachowywać tak, jakby ciąża była jakąś chorobą zakaźną, a nie stanem przejściowym, ponoć błogosławionym. Poczucie żalu wiąże się nie tylko z utraconą swobodą i beztroską, z kurczącą się liczbą przyjaciół, na których można by liczyć, ale przede wszystkim z koniecznością zmiany dotychczasowych planów na przyszłość.

 

 

Bez ślubu - bez praw rodzicielskich

Na jaką pomoc mogą liczyć te młode dziewczyny? Najczęściej pomoc otrzymują od własnych rodzin. Również szkoły są zobowiązane pomóc małoletniej dokończyć edukację, tak w trakcie trwania ciąży, jak i po urodzeniu dziecka. W Polsce obowiązek szkolny trwa do 17. roku życia.

Jeśli chodzi o pomoc państwa czy jakiś ogólny program pomocy, to nic takiego nie istnieje. Młode matki, które w chwili urodzenia dziecka nie ukończyły 18 lat, nie mają pełnej zdolności do czynności prawnych. Innymi słowy nie maja praw rodzicielskich do dziecka, które urodziły i którym niejednokrotnie się opiekują. Sąd rodzinny ustala opiekuna prawnego dziecka i to opiekun prawny reprezentuje dziecko, jemu też przysługują świadczenia na dziecko: becikowe czy zasiłek rodzinny.

Sytuacja wygląda nieco inaczej, gdy młodzi rodzice "decydują się" na ślub. I tu statystyki są nieubłagane: około 80% tych małżeństw kończy się rozwodem. Dlatego warto przemyśleć, kiedy i czy w ogóle formalizować związek. Jeśli dziewczyna nie ma jeszcze 18 lat, ale ma skończone 16, to sąd musi wyrazić zgodę na ślub. Jeśli dziewczyna jest młodsza, to nie ma prawa zawierać związku małżeńskiego, a ujawnienie nazwiska ojca dziecka automatycznie naraża go na konsekwencje prawne wynikające ze współżycia z małoletnią poniżej 15. roku życia. Mężczyźni bez wyjątku mogą się żenić dopiero po ukończeniu 18 lat, wcześniej decyduje sąd. Zawarcie małżeństwa zmienia status prawny nieletniej matki, zyskuje ona władzę rodzicielską oraz możliwość starania się o świadczenia na dziecko.

Sytuacja nieletnich matek w Polsce jest niezwykle skomplikowana i trudna, zarówno ze względu na ich status prawny, brak programów pomocowych, jak i najczęściej negatywną reakcję najbliższego otoczenia. Jak pomóc? Okażmy trochę empatii, nie osądzajmy, a jeśli nas na to stać, bądźmy wsparciem emocjonalnym dla tych młodych ludzi.

Tematy: prawa rodzicielskie, adopcja, nieplanowana ciąża, nieletnie matki

Komentarze