Miłość czy wolność?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Zrezygnować z miłości w imię wyimaginowanej wolności twojego partnera? Nie warto. Wystarczy sprawdzić, jaki prawdziwy problem kryje się pod słowem: wolność.

Zastanów się, czy nie masz kłopotu z kontrolowaniem partnera.
Zastanów się, czy nie masz kłopotu z kontrolowaniem partnera.

"Ograniczasz mnie" - ile kobiet słyszało to zdanie z męskich ust w najbardziej nieoczekiwanym momencie, np. po wyjściu z doskonałej romantycznej komedii w kinie? Można się założyć, że co najmniej raz w życiu każda musiała zmierzyć się z tajemniczym brzmieniem tego zdania. Psychologowie są zgodni: jeżeli słyszysz te słowa, wróżą one, jeżeli nie koniec związku, to  przynajmniej poważne problemy. I nie o wolność tutaj chodzi.

Między nimi jaskiniowcami

Spopularyzowany przez Johna Graya w cyklu marsjańsko-wenusjańskim motyw  jaskini (osobistej przestrzeni), do której wchodzi mężczyzna, żeby mieć czas dla siebie, wyrządził związkom duże szkody. Przede wszystkim - odmówił im prawa do rozmawiania o prawdziwych problemach, o tym, co gra w duszach. Poza tym - pozwolił mężczyznom "uśpić się", zamiast pracować nad związkiem.

"Uwierzyłam w jaskinię. Kiedy Konrad wszedł do niej i nie spotykał się ze mną przez miesiąc, wcześniej mówiąc mi: muszę pobyć sam ze swoją wolnością, trochę się zaniepokoiłam" - opowiada Małgosia (29 lat).  "Ale kiedy wyszedł, był już w towarzystwie innej dziewczyny, wtedy sprawa się wyjaśniła." Problemem Konrada nie było zniewolenie go przez Małgosię, tylko zdrada.

Mniej drastyczne przykłady to skrywanie pod słowem wolność ochoty tylko na fajny seks, a nie na stały związek. Wtedy kobieta może usłyszeć od ubierającego się błyskawicznie faceta: "Było tak fantastycznie, że tracę przy tobie niezależność. Muszę ją odzyskać". A kobieta ma wspaniałomyślnie skinąć głową i czekać na wieczorny telefon. Mężczyzna może też traktować obecny związek jako… poczekalnię przed czymś extra. Wtedy będzie się asekurował wolnością jak kamizelką kuloodporną: "Nie możesz mnie trzymać na takiej krótkiej smyczy. Ja bardzo cenię moją wolność". Co na to ona? Zaczyna myśleć, że jest kobietą bluszczem albo na siłę usiłuje znaleźć jakieś hobby. Stop! Nie tędy droga! 

Ja: kobieta-bluszcz

Wolność męską ogranicza tylko jeden typ kobiet: bluszcze. Ale coraz mniej ich w przyrodzie, bo coraz mniej także mężczyzn, którzy nadawaliby się na solidne wspierające drzewo. Dlatego większość populacji ma mniej więcej podobne predyspozycje do ograniczania wolności drugiej jednostki.

Zresztą, właściwie czym jest związek? Związek tworzą dwie niezależne jednostki zależne od siebie nawzajem. Ich pragnienie posiadania własnej przestrzeni musi ulec zmniejszeniu, bo bez tego związek przestanie się rozwijać. Poza tym, nie ma cudownego środka na wyliczenie, komu ile wolności potrzeba. Obszar wolności ma bowiem tendencje do nieograniczonego rozszerzania się. "Mój ostatni partner uważał, że codzienne wieczorne przesiadywanie z kolegami na piwie to zadowalająca go dawka wolności" mówi Karina (32 lata). "Przez rok dawałam się na to nabrać, dopóki nie wpadłam na pomysł, że ma problem z alkoholem".

Zrób test na to, czy tak naprawdę ograniczasz partnera: po usłyszeniu kolejnego zdania o wolności postaw mu pytanie: "O co ci tak naprawdę chodzi?" albo wypal wprost "Ty też mnie ograniczasz". I zobaczysz, jak zareaguje.

Sygnałem rozpoznawczym do zrobienia testu jest twoje samopoczucie: jeżeli czujesz się nieszczęśliwa, nie masz w partnerze wsparcia albo po prostu: masz poczucie krzywdy - nie pozwól się omamić bliżej nieokreśloną wolnością.

Niebezpieczeństwo przynależenia

Może się jednak zdarzyć tak, że masz kłopoty z kontrolowaniem i zazdrością i zbliżasz się niebezpiecznie do granicy, za którą znajduje się kobieta-bluszcz. Zrób rachunek sumienia, może trochę za bardzo chcesz przynależeć do niego? Kobiety mają z tym problem. Dlatego przestań stać na straży, nie czekaj, nie pilnuj, nie wypytuj - choćby cię bardzo świerzbił język - o to, gdzie był, z kim się spotykał. Zajmij się sobą. Może twój miłujący wolność ukochany przestanie czuć się zniewolony i zapragnie miłosnych łańcuchów. A jeżeli dalej będzie miał w nosie twoje uczucia - poszukaj sobie kogoś innego.

Komentarze