Jestem kochanką

Ocena: 4.55/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Kochankami najczęściej zostają kobiety, które nie doceniają same siebie. Być może ta teza brzmi banalnie, ale jest głęboko prawdziwa. Niskie poczucie własnej wartości ma bowiem rozliczne konsekwencje, których na co dzień zupełnie sobie nie uświadamiamy.

Kochanka tak naprawdę broni się przed głębokim zranieniem.
Kochanka tak naprawdę broni się przed głębokim zranieniem.

Poczciwi zastanawiają się, jak to jest - piękna, młoda kobieta, zamiast stworzyć związek z miłym, kochającym facetem wikła się w kolejne romanse i to na dodatek z żonatymi. Mówi, że kocha i nie może zapomnieć, nie mogła się powstrzymać, a on przecież wiele obiecywał. On tymczasem ma żonę i dzieci i wcale nie ma ochoty opuszczać rodziny, przynajmniej na dłużej. Czy to rzeczywiście fatalna miłość lub zły charakter skłania kobiety do brania udziału w zdradzie? Czy dlatego notorycznie zostają kochankami? Nie.

Poczucie własnej wartości

Wysokie poczucie własnej wartości sprawia, że nie tylko w miłości, ale także w życiu codziennym spodziewamy się tego, co najlepsze. Czujemy, że jesteśmy w stanie pokonywać przeciwności losu, dbać o swoje potrzeby i spełniać marzenia. Swobodnie sięgamy po to, co nam się podoba, swobodnie szukamy tego, co nam jest potrzebne. Jesteśmy przekonani, że zasługujemy na szczęście.

Gdy z poczuciem wartości jest coś nie tak, szczęście jawi się jak coś, na co nie zasługujemy.

A jeśli jego elementem jest miłość - nie zasługujemy także na nią. I to właśnie lęk, że nie zasługuję na miłość i że moim przeznaczeniem jest bycie zranionym, leży u podstaw tworzenia pogmatwanych i mało satysfakcjonujących związków z innymi ludźmi. Boimy się zaufać, zbliżyć, otworzyć. Potrzeba miłości zmusza jednak do kolejnych, nieustających prób przerwania tego błędnego koła. Kolejne zranienia sprawiają, że boimy się coraz bardziej, a nasz deficyt powiększa się.

Lęk i niewiara w szczęście to samospełniająca się przepowiednia, jedynym sposobem na jej przerwanie jest praca nad poczuciem własnej wartości.

Jak dbać o dobre mniemanie o sobie?

Jak to robić? Potencjalnie nasze poczucie wartości jest wysokie i stabilne. Rujnują je niestety traumy z dzieciństwa, postawy rodziców, którzy czasem sami nie czują się wiele warci i nie potrafią pomóc dzieciom w podtrzymywaniu dobrego mniemania o sobie. Poczucie własnej wartości rośnie wraz z kolejnymi osiągnięciami i kompetencjami, jego budulcem jest uznanie otrzymywane od innych ludzi. Oczywiście - o ile potrafimy go nie dewaluować, tylko przyjmujemy i akceptujemy jako swój sukces. Ważne, abyśmy umieli również radzić sobie i chronić poczucie własnej wartości w momentach niepowodzeń, które przecież każdemu się zdarzają.

Lęki kochanki

Kobieta, która często wiąże się z żonatymi mężczyznami lub z mężczyznami, którzy nie są do końca dojrzali, unikają bliższych związków - prawdopodobnie ma niskie poczucie własnej wartości i dlatego boi się zranienia i bliskości. Aby nie stawiać się w sytuacji, w której ktoś mógłby zbliżyć się do niej naprawdę, poznać ją, zobaczyć, jaka jest, kim jest - kobieta wybiera mężczyzn niedostępnych, którzy dają jej związki niemożliwe do spełnienia. Pozornie cierpi, jednak w rzeczywistości chroni się przed wizją czegoś znacznie gorszego niż jednorazowe niespełnienie. Przed realnym, głębokim zranieniem.

Ta zależność objawia się najwyraźniej w sytuacjach, gdy któryś z żonatych kochanków staje w progu z walizkami i mówi - "wybieram ciebie". Dla kobiety obawiającej się bliskości to nie jest wcale optymistyczna wizja.

Ratunek

Kolejne kryzysy w życiu kochanki to momenty potencjalnie pozytywne - cierpienie i samotność zmuszają do zajęcia się sobą, pójścia na terapię, sięgnięcia po rozwiązania długofalowe i bardziej trwałe. W wypadku notorycznych kochanek dzieje się to na przykład wtedy, kiedy kobieta uświadamia sobie, że jeszcze chwila, a naprawdę nie zazna szczęścia i spokoju u boku mężczyzny. Większość kobiet mających na koncie częste niespełnione miłości po jakimś czasie dobrze czuje mechanizmy rozgrywające się raz po raz w ich życiu. Nie wiedzą, dlaczego tak się dzieje i co to znaczy, ale widzą, że zawsze jest tak samo. Zmieniają się tylko panowie. Ratunkiem jest psychoterapia i praca nad poczuciem własnej wartości. Przyjemna i zazwyczaj bardzo potrzebna praca.

Tematy: zdrada, kochanka, partnerstwo, związek

Komentarze