Jak radzić sobie z krytyką?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Każdy z nas na co dzień zderza się z krytyką samego siebie. Cele tych, którzy go krytykują bywają różne, czasem są nie do końca świadome. Jak reagować na krytykę? Walczyć z nią, czy może nie zwracać uwagi?

Agresja nie jest dobrym sposobem na radzenie sobie z krytyką.
Agresja nie jest dobrym sposobem na radzenie sobie z krytyką.

Czy pamiętasz, jak w dzieciństwie reagowałaś, gdy krytykowali cię rodzice? U większości osób stare, dobre strategie wyćwiczone w wieku młodzieńczym aktualne są także dziś.

Popularną taktyką reagowania na krytykę jest agresja. Zranieni krytyką obrażamy się lub przystępujemy do kontrataku. Bardziej bezpośrednio nacieramy na krytykującego, kiedy jego ocena jest niesprawiedliwa, dotyka nas osobiście, a on sam nie budzi specjalnego respektu. Bywa, że krytykant jest naszym szefem lub związani jesteśmy z nim emocjonalnie, boimy się odrzucenia. Wtedy, zamiast otwarcie wyrazić odmienne zdanie lub opinię, swoje niezadowolenie wyrażamy nie wprost. Na przykład w trakcie rozmowy milkniemy, robiąc znaczącą minę, że coś jest nie tak.

Mankamentem podstawowym tej taktyki jest fakt, że agresja w każdej formie niszczy relacje z innymi i nie pozwala przekształcić sytuacji w konstruktywny dialog.

Drugim popularnym sposobem przyjmowania krytyki jest uległość i rezygnacja. Przepraszamy, tłumaczymy się lub z miną skazańca milkniemy, pozwalając dalej się ranić. Słowa krytyki przyjmujemy do siebie, wyszukujemy w sobie coś, co ją potwierdza, uderzamy we własne poczucie wartości. Przyznajmy, że rzeczywiście jesteśmy winni, głupi, nie nadajemy się.

Konsekwencją tej taktyki jest systematycznie powiększający się lęk przed krytyką i brakiem akceptacji, podporządkowanie sygnałom płynącym z zewnątrz, niskie poczucie wartości i godności osobistej. Brak poczucia kontroli nad własnym życiem.

Jak zatem radzić sobie z krytyką, aby nie niszczyć siebie i mieć dobre stosunki z innymi ludźmi? Z pomocą przychodzi sztuka zwana asertywnością.

Po pierwsze - kochaj siebie

Dobrze pojmowana miłość do samego siebie nie oznacza egoizmu i narcyzmu, jedynie samouwielbienie. Według niektórych myślicieli jest podstawowym warunkiem do kochania kogokolwiek. Z miłości do samego siebie wynika m.in. to, że oczekujemy od innych szacunku wobec siebie, mamy prawo w każdej sytuacji się bronić, zachować godność osobistą. Mamy także prawo do błędów, nie musimy być doskonali. Tacy, jacy jesteśmy, z całym naszym dorobkiem życiowym w postaci różnych wyborów i decyzji jesteśmy najlepsi z możliwych.

Po drugie - daj innym prawo do subiektywnych opinii

Słowa krytykującego są jego subiektywną opinią, do której wyznawania ma on pełne prawo. Tworząc opinie, ludzie są jednak często dość powierzchowni, zwłaszcza jeśli nie do końca wiedzą, o czym mówią. Dlatego w rozważaniach na temat samych siebie nie musimy wcale brać pod uwagę subiektywnych opinii innych ludzi. To nasze prawo.

Po trzecie - zastanów się, czy zgadzasz się z opinią krytykującego

Jeśli tak - możesz powiedzieć: "Zgadzam się z tobą". Dochodzi do sytuacji, kiedy obie strony mają rację. Jeśli nie zgadzasz się z opinią drugiej strony, dobrze, jeśli wyrazisz swój sprzeciw. Możesz to zrobić jednym zdaniem: "Nie zgadzam się z tobą". Nie musisz wcale tłumaczyć się i dyskutować. Każdy z was może zostać przy swojej opinii.

W rozmowie z kimś, kto cię krytykuje, skoncentruj się na tym, aby jak najczęściej używać zaimka "ja" zamiast "ty". Skoncentruj się na sobie, z szacunkiem traktując drugą stronę.

Tematy: krytyka, agresja, samooakceptacja

Komentarze