Czym jest współuzależnienie

Ocena: 4.76/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Wszyscy z otoczenia osoby uzależnionej muszą w mniejszym lub większym stopniu borykać się z konsekwencjami jej choroby. Niektórzy z nich są wręcz współuzależnieni.

Ze swoim współuzależnieniem trudno się pogodzić.
Ze swoim współuzależnieniem trudno się pogodzić.

Współuzależnienie jest sposobem przystosowania się danej osoby do destrukcyjnej, zaburzonej relacji z drugim człowiekiem. Współuzależnieni są zazwyczaj członkowie rodzin, w których ktoś choruje na uzależnienie - od alkoholu, narkotyków, pracy lub jest zaburzony w inny sposób - ma problem z agresją, trudności z bliskością czy stabilnym nastrojem.

Współuzależnienie, w odczuciu rodziny, jest sposobem na "poradzenie" sobie z  trudnościami, utrzymanie relacji, zachowanie status quo.  Dramat polega jednak na tym, że taki rodzaj przystosowania podsyca jedynie destrukcyjny układ, umożliwia jego trwanie, blokuje zmiany.

Kiedy jesteś współuzależniona?

Trudna relacja z drugim człowiekiem pochłania cię w stu procentach i determinuje wszystko, co robisz, myślisz, o co się starasz i do czego zmierzasz. Mimo wielu porażek, niepowodzeń, cierpień angażujesz się coraz mocniej, oddajesz temu związkowi coraz więcej. Nie masz sił i czasu, nie masz chęci i pomysłów, by zajęło cię cokolwiek innego. Charakterystyczne dla współuzależnienia jest twoje silne przekonanie, że wbrew temu, co rzeczywistość pokazuje na każdym kroku, ty możesz zasadniczo wpłynąć na drugą osobę. A jeśli się to uda - będziesz szczęśliwa. Tak sądzisz. I w imię tego, może nieco nierealnego szczęścia koncentrujesz się i ograniczasz, tak by nic nie zaprzątało twych myśli. Starasz się maksymalnie kontrolować cały związek oraz osobę, z którą jesteś związana - partnera, ojca, mam, dziecko, brata.

Momentami czujesz wewnętrzną pustkę, nie widzisz sensu w życiu. Innym razem, gdy zdaje się, że twoje zabiegi odnoszą jakieś skutki - ogarnia cię euforyczna nadzieja na zwycięstwo. Twoje nastroje, działania, wszystko zależy od tego, co dzieje się z drugim człowiekiem, gdzieś na zewnątrz. Nawet nie przyjdzie ci do głowy, że mogłabyś zająć się sobą, a całą energię, jaką wkładasz w tę trudną relację, przeznaczyć dla siebie.

Współuzależnienie od alkoholu

O współuzależnieniu mówi się często w kontekście uzależnienia od alkoholu. Doktor Bohdan Woronowicz, jeden ze znawców tematu uzależnień, wymienia pięć zachowań charakteryzujących ko-alkoholika, czyli osobę współuzależnioną od alkoholika.

Po pierwsze - poddaje się ona rytmowi picia matki, żony, brata. Życie codzienne ustawia według alkoholowej aktywności swego "partnera".  Kiedy on/ona pije - osoba współuzależniona wpada w depresję, jest nerwowa, ma problemy z koncentracją, nie spotyka się z przyjaciółmi, rezygnuje z własnej aktywności. Kiedy następuje okres abstynencji, osoba współuzależniona przeżywa okres nadziei, optymizmu, rozpoczyna nowe projekty.

Inny czynnik charakterystyczny dla ko-alkoholika to przejmowanie odpowiedzialności za osobę uzależnioną. Myślenie - to moja wina, ja coś z tym zrobię, musiałam gdzieś popełnić błąd. Nie poszedł do pracy? Nie wywiązał się z innych obowiązków? Ja pomogę, zrobię to za niego i dla niego. Zapłacę rachunki, zrobię zakupy, posprzątam - bo on nie da sobie rady.

Po trzecie - obsesyjna kontrola. Sprawdzanie maili, smsów, domowe "naloty", przeszukiwanie rzeczy, obserwacja.

Pomaganie i opiekowanie się uzależnionym - to czwarta z cech charakterystycznych. Tu mieści się m.in. niedopuszczanie, by alkoholik ponosił pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań.

I po piąte - wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości oraz zaniedbywaniem samego siebie.

Skąd bierze się skłonność do współuzależnienia?

Osoby, które latami trwają we współuzależnieniu, często wynoszą podobne predyspozycje z domów rodzinnych. Są przekonane, że bliskie związki są prawdziwsze, szlachetniejsze, ciekawsze, jeśli opierają się na pomaganiu, opiece, prostowaniu cudzych dróg, poświęcaniu siebie w imię czyjegoś dobra, nawet jeśli nie jest to obiektywną potrzebą. Bo przecież nawet jeśli twój partner ma problem ze sobą, nie oznacza to, że ty powinnaś podporządkowywać mu cały swój świat, że to będzie dla kogokolwiek korzystne.

Osoby współuzależnione mogą również uważać, że tego rodzaju relacje uszlachetniają ich samych, budują ich charakter, są gwarancją wartości, wyjątkowości. Ich naturalną reakcją na trudności w związkach jest rezygnacja z siebie, umniejszanie lub zaprzeczanie swoim cierpieniom, służenie i wspieranie.

Nie potrafią one wreszcie wprowadzić w życie bardziej konstruktywnych pomysłów na to, jak radzić sobie z trudnościami w bardziej skomplikowanych relacjach, w kryzysach, czy w ogóle w bliskich związkach.

Jak radzić sobie ze współuzależnieniem?

1. Czytaj i ucz się jak najwięcej o chorobie alkoholowej, o uzależnieniach, o problemie, który cię dotyczy.

2. Wyjdź do ludzi, rozmawiaj. Kogoś, kto cię zrozumie, najłatwiej znaleźć we wspólnocie Al-Anon, wśród członków i przyjaciół ludzi uzależnionych. Przełam się, nie masz czego się wstydzić.

3. Zacznij rozmawiać z dziećmi, rodziną o problemie uzależnień.

4. Zacznij stawić granice, obserwuj momenty, gdy podejmując decyzję, myślisz o kimś innym, a nie o sobie.

5. Buduj pozytywny obraz siebie. Tak jak umiesz, ale konsekwentnie o siebie dbaj. Staraj się odnaleźć, zbudować, wskrzesić miłość własną, posmakuj egoizmu.

6. Otwórz drzwi. Przestań pomagać alkoholikowi w znoszeniu konsekwencji jego picia. Nie kłam, by go chronić. Nie pomagaj leczyć kaca. Nie usprawiedliwiaj, gdy coś zawali.

7. Zobacz, jak poczujesz się, jeśli zrobisz coś konstruktywnego dla swoich dzieci, jeśli będziesz bardziej uważnym rodzicem.

8. Staraj się nie wkraczać na cudze terytorium - przestań myśleć za kogoś, chcieć za kogoś, załatwiać za kogoś.

9. Zwróć uwagę, czy w waszej rodzinie istnieje równowaga między autonomią i wspólnotą. Może komuś potrzeba więcej samodzielności, a komuś innemu brakuje poczucia wspólnoty?

10. Zacznij otwarcie i szczerze rozmawiać o problemach waszej rodziny. Najpierw z jedną osobą, potem stopniowo z większą liczbą osób. Staraj się inicjować tego rodzaju rozmowy u was w domu.

11. Poznawaj siebie. Daj sobie czas. Zastanawiaj się, co czujesz, czemu reagujesz tak jak reagujesz, co podoba ci się w twoim życiu, a co nie, co warto zmienić.

12. Jeśli napotkasz przeszkody zbyt trudne do przejścia w pojedynkę, poszukaj pomocy profesjonalnej.

(wg "Rodzina z problemem alkoholowym" Wanda Sztander GWP)

Komentarze