Jak się nie kłócić

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Mniejsze lub większe konflikty zdarzają się w naszym życiu dość często, tym bardziej po rozwodzie. Wiadomo, że jest to taki czas, kiedy najdrobniejszy problem urosnąć może do rangi katastrofy, a rozmowa o pogodzie przekształcić się w burzę z piorunami. Jak temu zapobiec?

Aby się porozumieć, najpierw ustalcie priorytety, uporządkujcie chaotyczne wypowiedzi.
Aby się porozumieć, najpierw ustalcie priorytety, uporządkujcie chaotyczne wypowiedzi.

Naczelną zasadą sztuki rozwiązywania konfliktów jest ta, zgodnie z którą to nie konflikt jest źródłem nieporozumień i walki między ludźmi, lecz sposób jego rozstrzygania.

Ważne i trudne problemy, których nie podejmujemy i które odkładamy na później, kumulują w nas negatywne emocje - złość, rozgoryczenie, poczucie krzywdy. Zaniedbane konflikty powodują, że przestajemy działać racjonalnie. Wyobrażania nie konfrontowane z rzeczywistością stają się zjawą. Każdy pamięta choć jeden taki konflikt, którego bardzo się obawiał, a którego rozwiązanie okazywało się bardzo proste.

Mówić i rozumieć

Jak zatem porozumiewać się, by uniknąć niepotrzebnego rozjątrzania problemów? Podstawową zasadą rozsądnie przeprowadzonej rozmowy jest nie ocenianie partnera, powstrzymywanie się od uogólnień, unikanie słów typu "nigdy", "zawsze", nie interpretowanie cudzych wypowiedzi, powstrzymywanie się od dawania dobrych rad. Najlepiej mówić do partnera, a nie o nim. Wyrażać swoje potrzeby, obawy i uczucia, a nie poglądy czy sądy. Dobrze, jeśli potrafimy wyraźnie oddzielać to, co jest najważniejszym przedmiotem rozmowy, od spraw mniej ważnych.
Co istotne - każda ze stron potrzebuje wystarczającej ilości czasu na swobodną wypowiedź, nie wolno sobie przerywać, wchodzić w słowo. Zamiast interpretowania, można zwyczajnie zapytać "rozumiem, że chodzi ci o to, żeby …".

Słuchać uważnie

Ponoć już sam Platon zdefiniował trzy powody, dla których trudno nam się porozumieć. Po pierwsze - gdy za wszelka cenę chcemy wykazać naszą rację. Po drugie - gdy zamiast rozmawiać o problemie, zmieniamy temat rozmowy. Po trzecie - gdy nie potrafimy słuchać. Ta ostatnia umiejętność ma tymczasem realny wpływ na zredukowanie destrukcyjnych tendencji w momentach napięcia i dużych emocji. Kiedy słuchamy uważnie partnera, próbując zrozumieć jego potrzeby, trudno jest równocześnie udowadniać swoje racje, wywierać presję czy zmieniać temat.

Najlepszą metodą aktywnego słuchania jest parafraza, czyli odzwierciedlenie. Powinna zaczynać się od zwrotów: "Czy dobrze rozumiem, że ty…", "Z tego co mówisz, zrozumiałem, że …", "O ile cię dobrze rozumiem, zależy ci na…".

Innym narzędziem ułatwiającym skuteczne słuchanie jest tzw. odzwierciedlenie. To sztuka odgadnięcia postawy i odczuć partnera po to, aby dostroić się do jego klimatu i możliwości, co w konsekwencji ułatwi kontakt.
Kolejny sposób na porozumienie to dobre, odpowiedzialne prowadzenie rozmowy. Polega ono na porządkowaniu chaotycznych wypowiedzi, ustalaniu priorytetów. W sytuacjach szczególnie napiętych elementem prowadzenia rozmowy jest ośmielanie partnera - upewnienie go o naszym szacunku, otwartości, braku uprzedzeń.
Ważne jest także - choć to może się wydać banalne - zadawanie pytań. Zadawane przez nas pytania mogą skierować rozmowę w dowolnie wybrane obszary.

Etapy negocjacji

Przed każdą rozmową warto przemyśleć i ustalić plan rozmowy, którego przestrzeganie wymusza współpracę.

  • Ustalenie reguł postępowania. Na przykład - umawiacie się, że nie wolno sobie przerywać, oceniać, atakować. Ustalacie, co jest najważniejszym celem rozmowy, a co jest mniej ważne.
  • Nazywacie po kolei interesy: swoje, drugiej strony, wspólne, sprzeczne.
  • Definiujecie problemy.
  • Szukacie rozwiązań. Ważne, aby wszystko, co uda się wam ustalić, wyraźnie nazywać, pokazywać, doceniać.
Tematy: negocjacje

Komentarze