Cienie i blaski introwertyzmu

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Każdy człowiek jest bardziej ekstrawertykiem lub introwertykiem, najbardziej wyraziste są przypadki skrajne. Introwertycy mogą jednak czuć się trochę zagubieni we współczesnym świecie, jest ich bowiem dużo mniej niż ekstrawertyków.

Introwertykowi potrzebne są krótkie przerwy w ciągu dnia, aby na bieżąco doładowywać baterie.
Introwertykowi potrzebne są krótkie przerwy w ciągu dnia, aby na bieżąco doładowywać baterie.

Typowy ekstrawertyk nabiera sił życiowych dzięki relacjom ze światem zewnętrznym. Potrzebuje ciągłej stymulacji, nowych bodźców, samotność jest dla niego zabójcza. Aby działać i dobrze się czuć, musi mieć kontakt z innymi ludźmi. W ich tłumie jest szczęśliwy.

Introwertyk czerpie energię z własnego wnętrza, dzięki kłębiącym się weń myślom, emocjom, pomysłom. Aby regenerować siły, musi pobyć w samotności, wyciszyć się. Jeśli nie uda mu się to w odpowiednim momencie, następuje kryzys sił życiowych. W głowie pojawia się uczucie pustki, introwertyk zamyka się w sobie, przestaje komunikować się ze światem. Wielu introwertyków skarży się na ten stan, mówiąc, że nawet gdy próbują wtedy z kimś porozmawiać, ich mózg całkowicie odmawia współpracy. Gubią wątek, tracą pamięć, brak im słów.

Towarzyski introwertyk

Wbrew potocznym skojarzeniom i stereotypom introwertycy są jednak ludźmi bardzo towarzyskimi i to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Nie lubią relacji powierzchownych, nudzą ich zdawkowe rozmowy o pogodzie, źle czują się w tłumie. Są idealnymi partnerami do poważnych dywagacji i zwierzeń.

Co ciekawe, w miarę upływu lat wskazówka introwertyzmu i ekstrawertyzmu przesuwa się w jedną lub drugą stronę. Ktoś, kto we wczesnej młodości był ekstrawertykiem, po 30-tce może przejawiać cechy zdecydowanie bardziej introwertyczne.

Na rynku pracy większość introwertyków należy do tzw. klasy doradców. Pracują indywidualnie, muszą sami podejmować decyzje. Potrafią porozumiewać się z innymi i stawiać w ich położeniu. Są kreatywni, inteligentni i maja bogatą wyobraźnię. Z natury są obserwatorami. Mają dość odwagi, by wypowiadać niepopularne poglądy. Pozostali ludzie to klasa wojowników, czyli ludzie czynu. Korzystają z pomocy doradców, są po to, aby realizować ich pomysły. Według amerykańskiej terapeutki Marti Olsen Laney tylko 25% populacji to introwertycy. Dlaczego jest ich tak mało? Po prostu potrzeba ich mniej.

Introwertyk patrzy w lustro

Niestety w ekstrawertycznym świecie introwertycy mogą czuć się zagubieni, zwłaszcza, jeśli próbują z jakiś powodów dostosować się do tego, co się dzieje na zewnątrz. Dlatego warto, by wykształcali sobie dodatkowe umiejętności radzenia sobie w życiu. Dobrze, jeśli potrafią nie poddawać się naciskom, nie próbują się dostosować, postępować jak reszta świata, żyć w podobnym stylu. Jeśli introwertyk próbuje za wszelką cenę utrzymać tempo narzucone przez zewnętrzny świat, jego zapasy energetyczne wyczerpują się niemal natychmiast. Aby pobudzić się do działania, zdobyć nowe źródło energii, niektórzy introwertycy wpadają w gniew (rośnie adrenalina), lęk (rośnie poziom cukru i hormonów stresu we krwi), piją alkohol, zażywają kofeinę i narkotyki.

Tymczasem aby dobrze funkcjonować i czuć się szczęśliwym, introwertykowi potrzebne są krótkie przerwy w ciągu dnia, aby na bieżąco doładowywać baterie. Przerwy mogą trwać około 10 minut, najlepiej spędzać je w samotności, gapiąc się w okno. Warto przyjrzeć się bliżej własnym możliwościom magazynowania energii po to, aby wyczuwać momenty, kiedy najlepiej odpocząć. Zazwyczaj introwertyk ma dużą świadomość siebie, wie, co robić, żeby czuć się dobrze, choć to może wyglądać czasem dziwacznie. Na przykład, kiedy przychodzi na tłumne przyjęcie, wita się z kilkoma znajomymi, a potem na 10 minut znika w toalecie gdzie mijając się z innymi introwertykami patrzy zamyślony w lustro, myje ręce, ogląda uważnie ręczniki.

Tematy: introwertyzm

Komentarze