6 przykazań pracującej mamy

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Czyli jak pogodzić macierzyństwo z pracą i nie zwariować.

Czasem warto zostać w pracy pół godziny dłużej, niż przenosić obowiązki do domu.
Czasem warto zostać w pracy pół godziny dłużej, niż przenosić obowiązki do domu.

1. Znajdź zastępstwo

Mama jest tylko jedna, kontakt z nią - niezbędny dla malutkiego człowieczka. Nie będziemy cię przekonywać, że ktokolwiek zajmie się twoim dzieckiem lepiej niż ty. Ale... przez kilka godzin dziennie ktoś może to robić równie dobrze - dzieci są bardzo elastyczne i szybko przyzwyczajają się do nowej sytuacji. Jeśli jeszcze karmisz piersią, zastanów się, jak odciągnąć pokarm w godzinach pracy (może twój partner albo siostra mogą wpaść na chwilę i zabrać butelkę?). Pamiętaj, że już 6-miesięcznego maluszka można  karmić w sposób mieszany - oprócz mleka podając kaszki albo warzywne czy owocowe przeciery.

Jeszcze jedno - nieważne, czy zatrudniłaś nianię, czy zastępuje cię twoja mama, siostra, teściowa albo tata dziecka. Ważne, żeby był to ktoś, do kogo masz zaufanie. Ktoś, kogo lubisz i kogo lubi dziecko. Łatwiej ci będzie skupić się na pracy, kiedy będziesz miała pewność, że twój maluszek jest pod dobrą opieką.

8 zasad współpracy z opiekunką.

 

2. Zadbaj o siebie

Przez pierwsze miesiące po porodzie nosiłaś głównie dresowe bawełniane spodnie? W bluzkach interesowało cię tylko, czy rozpinają się z przodu? We fryzurze liczył się aspekt praktyczny (nieważne, jak wygląda, ważne, żeby mały nie dał rady pociągnąć mnie za włosy)? Teraz wracasz do świata (i ludzi). Nikt nie każe ci wbijać się w wąskie spódniczki albo paradować w szpilkach. Warto jednak przed powrotem do pracy trochę zadbać o wygląd. Kup sobie kilka ładnych, nowych ubrań (są rozmiar większe, niż te, które nosiłaś przed ciążą? No i co z tego?). Przeproś się z makijażem. Poświęć jedno popołudnie na wizytę u fryzjera (kto powiedział, że wygodna fryzura nie może być modna?). Nieważne, czy w pracy biegasz ze spotkania na spotkanie, czy przez cały dzień nie widzisz nikogo oprócz dwóch dziewczyn przy sąsiednich biurkach. Dużo łatwiej będzie ci wrócić do obowiązków zawodowych, jeśli będziesz pewna siebie i zadowolona z własnego wyglądu.

Jak wrócić do ciała sprzed ciąży - 20 kroków.

 

3. Nie przenoś pracy do domu

Wychodząc z biura, spróbuj zostawić za sobą komputer, klientów, raporty etc. Teraz jest czas dla dziecka i dla ciebie. Czasem warto zostać w biurze pół godziny dłużej, a potem w pełni cieszyć się wolnym popołudniem, niż wybiegać z pracy jak najwcześniej, a po nocach - gdy dziecko zaśnie - nadrabiać zaległości.

4. Odpuść sobie trzeci etat

Nie czaruj się - praca na trzech etatach (mamy, pracownika i pani domu) wykończy cię ekspresowo. Już na dwóch jest ciężko - kiedy wracasz z pracy po ośmiu godzinach, chcesz przecież przede wszystkim poświęcić swą uwagę maluszkowi, a gdy zaśnie - znaleźć też czas dla partnera. Trudno w tym wszystkim wygospodarować chwilę na przejrzenie gazety czy umycie włosów, a co dopiero na gotowanie czy sprzątanie.

Pomyśl więc, jak w obowiązkach domowych mogą pomóc ci bliscy. Przede wszystkim - oczywiście tata dziecka. Uwierz, on naprawdę chce być pomocny, więc niech upierze, pozmywa, niech zastąpi cię przy maluszku, kiedy potrzebujesz drzemki. (Badania pokazują, że związki, w których oboje rodzice równie intensywnie zajmują się dzieckiem, są znacznie trwalsze). Nie unoś się też honorem, jeśli twoja mama czy teściowa zaproponuje, że przyjedzie i zrobi obiad. Nie bój się prosić o pomoc i nie wahaj się jej przyjmować. Pozwól sobie na wygodne rozwiązania, wybieraj drogę na skróty. Może warto dopłacić niani, żeby czasem ugotowała coś także dla was albo powiesiła pranie? Może zakupy można zrobić przez internet, a obiad zamówić przez telefon? (Oczywiście, jeśli karmisz piersią, niech to nie będzie kurczak w sosie chilli).

 18 sposobów na brak czasu.

5. Pieluszki zostaw za drzwiami

To naturalne, że nawet siedząc za biurkiem, myślisz o dziecku, przeżywasz swoje niepokoje i radości (pierwsze samodzielne kroki, pierwszy ząb). I oczywiście warto, żeby nie tylko twój szef, ale i współpracownicy wiedzieli, że jesteś świeżo upieczoną mamą. Dzięki temu będziesz mogła liczyć na wyrozumiałość i pomoc w sytuacji kryzysowej. Ale pamiętaj - to, co dla ciebie jest tematem numer jeden, nie musi nim być dla wszystkich dookoła. Nie każdy lubi dzieci. Nie każdy interesuje się dziećmi (tym bardziej cudzymi). Nie każdy ma ochotę słuchać o kolkach, stanikach rozpinanych z przodu, wyrzynających się ząbkach... Zwłaszcza w pracy. Postaraj się więc skupić na tym, co masz do zrobienia. A w rozmowie towarzyskiej spróbuj poszukać tematów neutralnych. Chyba, że ktoś jest naprawdę ciekaw historii twojego macierzyństwa.

 

6. Nie rób sobie wyrzutów

Nieważne, czy wracasz do pracy głównie z powodów finansowych, czy po prostu tęsknisz już za ludźmi i wyzwaniami zawodowymi. Przemyślałaś to, rozważyłaś wszystkie za i przeciw, decyzja została podjęta. Trzymaj się jej. Nie daj sobie wmówić, że jesteś gorsza od mam niepracujących. Nie pozwól, żeby zżerała cię frustracja albo wyrzuty sumienia - pracujesz również dla dziecka, zarabiasz na nie. Rozwijasz się - także po części dla niego. Twój nastrój, twoje podejście - wszystko to ma wpływ na malucha. Jeśli więc ty będziesz szczęśliwa i spełniona, jemu też będzie dobrze.

 


Tematy: powrót do pracy, mama wraca do pracy, macierzyństwo i kariera, pracująca mama

Komentarze