Noworodek, czyli trud narodzin

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Na ogół nie zastanawiamy się nad tym, jak wielkim wysiłkiem i szokiem jest dla naszego dziecka moment wydostania się z ciepłego, bezpiecznego i przytulnego brzuszka mamy na zimny i przerażający nieznanymi odgłosami świat zewnętrzny.

Na protesty malucha nikt nie zwraca uwagi więc zrezygnowany zasypia.
Na protesty malucha nikt nie zwraca uwagi więc zrezygnowany zasypia.

Musi przecisnąć się przez miednicę i drogi rodne, układając się główką w dół, następnie wyprostować tak, by główka pojawiła się na zewnątrz krocza i obrócić tak, by uwolnić barki - reszta ciała przechodzi już gładko! Musi złapać pierwszy wdech i protestuje gorąco głośnym krzykiem przed tą wielką NIEWIADOMĄ, która się właśnie dzieje. Prostuje nóżki i rączki, zaciskając piąstki, krzywi się niemiłosiernie z wysiłku i niezadowolenia, a jego serduszko bije szybko - około 130 razy na minutę. W żadnym razie nie jest szczęśliwe z faktu opuszczenia łona matki, a otaczający świat wyraźnie je przeraża. Uspokaja się dopiero położone na brzuchu matki i jej bliskość odczuwa jako coś swojskiego, znajomego. Może więc bezpiecznie odpocząć.

Niestety za moment rozpoczyna się oczyszczanie nosa oraz gardła z wydzieliny, przemywanie oczu kroplami dezynfekującymi, ważenie, mierzenie i obmacywanie przez jakieś nieznane i przerażająco obce istoty, które oceniają gładkość i miękkość skóry, kształt głowy, wielkość narządów płciowych, stan kończyn. A to jeszcze nie koniec. Przerażony noworodek trzymany jest pod pachami w pionie, co zmusza go do uniesienia głowy i szyi, do wyprostowania się i przebierania nogami. Wtyka mu się palec do ust, by zbadać odruch ssania i połykania, dotyka policzka, by odwrócił głowę w kierunku macającego go palca, podtyka jakiś przedmiot oczekując, że go chwyci i mocno przytrzyma. Na protesty malucha nikt nie zwraca uwagi więc zrezygnowany zasypia, gdy tylko te "potwory" pozwolą mu na to. Obudziwszy się z głodu musi być przygotowany na dalsze trudy, gdyż ssanie piersi to dla niego również spory wysiłek. Musi często odpoczywać, nauczyć się chwytania brodawki i obejmowania jej ustami wraz z całą otoczką. No, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Zresztą wkrótce przekona się, że mama jest niezastąpiona i potrafi rozwiązać wszystkie problemy.

A mama z kolei nie powinna się denerwować, gdy masa ciała dziecka zmniejszy się w ciągu pierwszych pięciu dni jego życia, bo jest to normalne - między ósmym a piętnastym dniem wróci do wartości urodzeniowej, a dziecko ustali swój rytm posiłków. Często też zdarza się, że główka noworodka jest zniekształcona w wyniku przejścia przez kanał rodny, co wynika z jej zdolności przystosowania się do niego. Objawy te znikają w ciągu kilku dni po porodzie. Nie należy się też przejmować powiększonymi sutkami dziecka - jeśli nie występują jednocześnie ropnie, zakażenie i gorączka, to zmniejszą się one po paru dniach. Są częstym zjawiskiem, którego przyczyną jest działanie hormonów matki na płód.

 

Tematy: Poród, brzuch, dziecko, noworodek, narodziny, szok, trud narodzin

Komentarze