KPI, czyli karmienie piersią inaczej

Ocena: 5/5 Głosów: 10
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Coraz więcej mam zdaje sobie sprawę, jak ogromnym darem jest możliwość karmienia dziecka piersią. Robią więc wszystko, by móc podawać maluchom swój pokarm w sposób naturalny. Niestety nie zawsze jest to możliwe. Na szczęście dziecko nie jest wtedy skazane na karmienie mlekiem modyfikowanym. Aby niemowlę mogło skorzystać z dobroczynnych właściwości mleka mamy i jego wpływu na przykład na rozwój odporności już od pierwszych dni życia, można spróbować KPI, czyli karmienia piersią inaczej. Na czym ono polega?

 

KPI – karmienie piersią – co to znaczy?

Karmienie piersią inaczej polega na podawaniu maluchowi mleka matki, ale nie bezpośrednio z piersi. Jest ono odciągane, a następnie dziecko jest karmione z butelki czy kubeczka. Mleko można także zamrozić i podać wtedy, kiedy nie można pokarmu odciągnąć. Jest to metoda pozwalająca dziecku skorzystać z dobroczynnych właściwości pokarmu mamy, ale wymaga ona o wiele więcej pracy i przygotowania niż naturalne karmienie piersią.

Mleko trzeba ściągać, co zajmuje czas, a także sterylizować butelki oraz smoczki. Mleko z zamrażarki musi być rozmrożone i podgrzane. Mimo tego, że ta metoda wymaga od kobiety wysiłku, mamy które nie mogą karmić piersią często się na nią decydują dla dobra dziecka, ale także ze względu na to, że karmiąc piersią inaczej, upatrują możliwości tworzenia więzi z dzieckiem, tak jak to odbywa się, kiedy niemowlę jest karmione tradycyjnie. Mając w świadomości, że maluch nadal pije mleko mamy, a także, że karmiąc go w ten sposób podaje się mu to, co najlepsze, można mieć poczucie szczególnego magicznego przywiązania dziecka do matki i matki do dziecka.

 

Dlaczego warto zdecydować się na KPI?

Jeżeli tylko z jakichś względów kobieta nie jest w stanie karmić tradycyjnie piersią, nie powinna się obwiniać. Może nadal dostarczać maluchowi to, co najlepsze razem ze swoim mlekiem, czyli przeciwciała, witaminy i sole mineralne. Mleko modyfikowane nigdy nie dorówna swoją wartością mleku matczynemu i  dlatego Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by do 6 miesiąca życia mleko mamy było jedynym pokarmem w diecie malucha. Później oczywiście, nawet jeżeli dieta jest rozszerzona, zaleca się karmić jeszcze co najmniej przez kilka miesięcy. Nieraz kobiety nie są w stanie tego robić z wielu względów. Jeżeli tylko jest taka możliwość, czyli mama ma chociaż trochę mleka, powinna spróbować KPI. Być może na początku da się odciągnąć go niewiele i trzeba będzie to robić wiele razy dziennie niejako po kropelce. Z czasem laktacja jednak zostanie pobudzona przez regularne odciąganie pokarmu. Oczywiście decyzja, czy zastosować KPI, czy od razu przejść na mieszankę będzie zależała od każdej mamy, jednakże warto, by kobieta miała świadomość tego, jak bardzo ważne dla zdrowia i budowania odporności jest jej mleko w diecie dziecka.

Szczególnie w pierwszych dniach po porodzie, jeżeli mama nie może z jakiegoś względu przystawić malucha do piersi, powinna odciągnąć drogocenną siarę, która zawiera najwięcej immunoglobulin i jest naturalną szczepionką dla malucha. Chociaż nie można jej podać piersią, tak samo zadziała wypita z butelki.

 

Dlaczego młoda mama może nie móc karmić piersią?

Niekiedy związane jest to z wadami, takimi jak rozszczep podniebienia u dziecka, ale jest to zdecydowana mniejszość przypadków. Najczęściej jako powód niemożności karmienia naturalnego mamy podają niechęć malucha do ssania piersi, czy też brak możliwości uchwycenia brodawki z powodu jej budowy. Niektóre mamy nie są w stanie podawać piersi ze względu na bardzo poranione i bolesne brodawki. W grę wchodzić może także pobyt dziecka w szpitalu, czy też powrót mamy do pracy.

Bez względu na to, czego dotyczy sytuacja, nie ma potrzeby przechodzenia na mleko modyfikowane. Przy odrobinie wysiłku i pomocy ze strony domowników, można skutecznie stosować KPI z korzyścią dla dziecka. Wtedy mama może mieć także pewność, że robi dla swego malucha wszystko, by mogło ono przyjmować zdrowy pokarm, pełen witamin i przeciwciał niezbędnych do budowania odporności.

 

 

Komentarze