Skóra skórze nierówna, czyli maluch wymaga specjalnej pielęgnacji

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dziecko to taki mały dorosły? Niezupełnie. Pomimo 9-miesięcznego pobytu w brzuchu mamy narządy noworodka nie są jeszcze tak sprawne jak u rodziców. Prosty przykład – skóra. Tuż po urodzeniu jest jeszcze niedojrzała i nie spełnia swojej funkcji. W pełni wykształca się dopiero u trzylatków.

Gruczoły potowe i łojowe u maluszka nie są w pełni rozwinięte i produkują dużo mniej wydzieliny niż u dorosłych. Stąd prosty wniosek - niemowlaki mało się brudzą! Dlatego codzienne kąpiele nie są konieczne. Jeśli twoje dziecko boi się wody i reaguje płaczem już na sam widok wanienki, to przez pierwsze miesiące życia zamiast kąpieli możesz przemywać jego skórę wilgotnym ręcznikiem. Mycie w wanience może stać się codziennym rytuałem w upalne dni, kiedy malec poci się bardziej lub kiedy  zacznie się samodzielnie poruszać i jeść, a w związku z tym będzie się brudzić na potęgę.

Niestety, na tym plusy niesprawnych gruczołów potowych u dzieci się kończą.  Minus jest za to jeden, ale poważny. Mniej potu to gorsza adaptacja do wysokich temperatur. Wniosek? Maluchy są bardziej podatne na przegrzanie. Ale to nie wszystko! Problem z utrzymaniem stałej temperatury organizmu u niemowląt wiąże się z tym, że w przeliczeniu na kilogram masy ciała mają one więcej skóry niż dorośli. Duża powierzchnia sprzyja zarówno szybszej utracie ciepła (czyli wychłodzeniu), jak i większemu jego pochłanianiu (czyli przegrzaniu).

Temperatura ciała malucha może niebezpiecznie spaść lub wzrosnąć zwłaszcza w czasie kąpieli. Jesteś w stanie temu zapobiec stosując się do czterech prostych zasad. Po pierwsze, zmierz temperaturę wody, zanim włożysz bobasa do wanienki. Powinna ona wynosić 33-36 st. C. Jeśli nie masz termometru, możesz to sprawdzić wkładając do niej własny łokieć. Jeśli nie odczuwasz nadmiernego ciepła, temperatura wody jest odpowiednia. Po drugie, nagrzej pomieszczenie, w którym będziesz myć dziecko - temperatura powietrza powinna wynosić ok 22 st. C. Po trzecie, nie przeciągaj kąpieli - niech nie trwa dłużej niż 5 minut. Po czwarte, tuż po wyjęciu z wanienki otul pociechę ręcznikiem i delikatnie osusz skórę.

 dzieckoręce

Różnice między skórą dziecka i dorosłego widać także na głowie. U nas wzrost i wypadanie włosów są ze sobą skoordynowane, co oznacza, że na miejscu zgubionego włosa szybko wyrasta nowy. Natomiast u najmłodszych proces ten przebiega bardziej spektakularnie: w wieku kilku tygodni niemowlęta po prostu łysieją i tracą niemalże wszystkie włoski, z którymi przyszły na świat. Na szczęście jest to sytuacja przejściowa i wraz z wiekiem oraz dojrzewaniem skóry, wymiana włosów staje się mniej gwałtowna.

Czym jeszcze skóra malucha różni się od twojej? Grubością! Czy wiesz, że u noworodka może być ona nawet dziesięciokrotnie cieńsza niż u dorosłego? Mniej warstw komórek w naskórku - a konkretnie w jego najbardziej zewnętrznej warstwie rogowej - sprawia, że skóra dziecka jest delikatniejsza i bardziej podatna na urazy. Dlatego nie pocieraj jej w takcie mycia. Delikatnie polewaj dziecko wodą - zapobiegnie to podrażnieniu wrażliwego naskórka. Jeśli dodasz do niej emolienty (np. Płyn do mycia i kąpieli 2 w 1 Oillan Baby), zapewnisz skórze odpowiednią ochronę.

Cieńszy naskórek łatwiej przepuszcza też wodę, co sprawia, że skóra malca ma problem z utrzymaniem wystarczającej wilgotności. Jeśli dodamy do tego brak wydzieliny z gruczołów łojowych, która natłuszczaja skórę, oczywiste staje się, dlaczego tak łatwo się one przesusza. A problem jest poważny, bo nawet 60 proc. niemowlaków - pomimo prawidłowej pielęgnacji - ma suchą skórę. Jej niewielka grubość sprawia też, że maluch gorzej sobie radzi z wnikającymi przez skórę mikroorganizmami. Efekt? Częste zakażenia dermatologiczne (np. liszajec). Skóra nie będzie się tak łatwo przesuszać i tym samym zyska większą odporność, jeśli nawilżysz ją odpowiednimi preparatami, np. Kremem pielęgnacyjnym do twarzy i ciała Oillan Baby, który ogranicza utratę wody przez naskórek, natłuszcza go i wzmacnia.

Odczyn pH - i tutaj widać różnice. W przypadku skóry dorosłego wartość pH wynosi 5,4-5,9, natomiast u maluszka 6,2-7,5. Dlatego nie powinno się stosować u najmłodszych preparatów dla dorosłych - mają inne pH, a poza tym zawierają dość imponującą mieszankę konserwantów i substancji zapachowych. Ten chemiczny koktajl może podrażniać skórę twojego dziecka.

 dziecko_stopy

Warto wiedzieć, że można wpływać na poziom pH skóry dziecka, a także na stopień jej nawilżenia i ilość wody traconej przez naskórek. Z pomocą przyjdą produkty stworzone z myślą o niedojrzałej skórze noworodka. Dlatego jeszcze przed porodem skomponuj maluchowi jego własną kosmetyczkę. Obowiązkowo powinny się w niej znaleźć emolienty Oillan Baby. To substancje myjące o pH zbliżonym do pH skóry dziecka, zawierające tylko składniki naturalnego pochodzenia. Emolienty koją i intensywnie nawilżają skórę i łagodzą podrażnienia. Uszczelniają też warstwę rogową oraz zapobiegają utracie wody tą drogą. Ich skład został dostosowany do potrzeb niedojrzałej skóry niemowląt od 1. dni życia.

Wychodząc z maluchem na spacer pamiętaj o tym, że jego skóra produkuje mniejsze ilości barwnika (melatoniny) - to dlatego ma taki jasny odcień. Z tego powodu dzieci są bardzo wrażliwe na promienie ultrafioletowe. Ich szkodliwemu działaniu najlepiej zapobiegać unikając wychodzenia na zewnątrz w godzinach południowych (11-15), kiedy słońce grzeje najmocniej. Jeśli spacer jest nieunikniony, należy pamiętać o posmarowaniu dziecka kremem z filtrem. Uwaga, nawet pod ubraniem! Jest to szczególnie ważne u niemowląt poniżej 6 miesiąca życia.

Skóra dziecka to nie skóra dorosłego, w związku z tym wymaga troskliwej pielęgnacji, którą zapewnią preparaty pielęgnacyjne stworzone z myślą o specjalnych potrzebach skóry małego człowieka. Co więcej, różni się na tyle, że potrzebuje wyjątkowych kosmetyków pielęgnacyjnych. Szczęśliwie, na rynku są dostępne preparaty, takie jak emolienty Oillan Baby, które poza funkcją myjącą dodatkowo nawilżą, natłuszczą i ukoją skórkę twojego maluszka.

Konsultacja: lek. Ewa Witkowska

Tematy: pielęgnacja, Oillan

Komentarze