Rogal do karmienia – czy warto?

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Karmienie maluszka może być uciążliwe na pleców, barków i kręgosłupa opiekunów.. W końcu dziecko domaga się piersi lub butelki nawet kilkanaście razy w ciągu doby. Czy warto więc zdecydować się na specjalny sprzęt, jakim jest tak zwany rogal mający za zadanie ułatwić karmienie?

 

 Co to jest rogal i jak go używać?

Rogal do karmienia to nic innego jak specjalna miękka poduszka w kształcie rogala. Akcesoria tego typu zostały zaprojektowane w taki sposób, by zarówno mamie i dziecku było wygodnie podczas karmienia. Jego używanie także jest proste, wystarczy położyć rogal tak, by środek obejmował pas mamy, poduszka znajdowała się z przodu, a „rogi” za plecami.  Malucha  trzeba ułożyć na poduszce w taki sposób, by móc swobodnie podać mu pierś czy też butelkę bez schylania się. Nawet podczas długiego karmienia nie ma potrzeby poprawiać rogala, ponieważ jego budowa i umiejscowienie uniemożliwia jego przesuwanie się. Jest to więc wygodna alternatywa da zwykłej poduszki, której czasami używa się przy karmieniu.

 

Komfort dla matki i dziecka

Jedną z największych zalet rogala do karmienia jest niewątpliwie ogromna wygoda dla kobiety. Dzięki używaniu tej specjalnej poduszki do karmienia szyja i ramiona oraz ręce mogą się swobodnie rozluźnić. To zapobiega dokuczliwym bólom napięciowym, które mogą przenosić się na cały kręgosłup, a także głowę. Biorąc pod uwagę to, ile czasu młoda mama spędza czasu na karmieniu noworodka czy niemowlaka, zdecydowanie warto postawić na dobrze wyprofilowaną poduszkę.

Dziecku również jest na niej zdecydowanie wygodniej. Rogal jest odpowiednio miękki i pozwala ułożyć dziecko w pozycji, które ułatwia mu przełykanie, czyli unieść główkę nieco wyżej niż resztę ciała. Rogal jest niezwykle wygodny dzięki sypkiemu wypełnieniu i dzieci lubią na nim leżeć. Mogą również się wtedy rozluźnić, a to pozytywnie wpływa na pobieranie pokarmu.

 

Wielofunkcyjne zastosowanie

Rogal do karmienia można wykorzystać w wielu innych sytuacjach z życia matki i dziecka. Już w ciąży czy po porodzie mama może na nim siadać. Poduszka może być także zabezpieczeniem, by dziecko nie sturlało się z łóżka kiedy w dzień jest w stanie czuwania. Wiele mam stosuje rogale także kiedy dziecko ulewa, by nieco unieść główkę po karmieniu, kiedy malec zostaje odłożony do łóżeczka. Kiedy maluch zaczyna siadać, rogal będzie doskonałą podpórką, by niemowę nie przechyliło się do tyłu  i w bok. W końcu można go wykorzystać w podróży jako poduszkę pod głowę lub nawet w sypialni zamiast tradycyjnej poduszki do spania.

 

Jak wybrać rogal do karmienia?

Rogal do karmienia to zakup, który na pewno okaże się niezastąpiony, jednakże by móc się cieszyć z jego pełnej funkcjonalności, należy dokonać dobrego wyboru. Warto postawić na poduszkę sprawdzonej marki, porządnie i bezpiecznie wykonaną.

 

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na wypełnienie. Czy jet ono elastyczne, ale nie za miękkie w taki sposób, że dostosowuje się bez problemu do kształtu ciała malucha? Dziecko nie może się w takiej poduszce zapadać. Dobre rogale do karmienia są najczęściej wypełnione silikonem. Ma on właściwości antyalergiczne i  dobrze przepuszcza powietrze, dzięki czemu wewnątrz nie rozwijają się patogeny, takie jak zarodniki pleśni lub grzybów. Polecane dla mam rogale posiadają także zdejmowalny pokrowiec- poszewkę, dzięki czemu można zachować wysoki stopień higieny.

 

Należy unikać rogali z wypełnieniem w postaci styropianowych kulek. Są one tanie, ale zupełnie się nie sprawdzają, ponieważ nie mają takich właściwości jak kulki silikonowe. Równie ważny jest materiał pokrycia, który powinien cechować się certyfikatem bezpieczeństwa OEKO-TEX Standard 100, dobrze przepuszczać powietrze oraz zachowywać trwałość nawet po wielokrotnym praniu.

 

Nie mniej ważny jest wzór i kolor pokrowca. Najlepiej by był stonowany. Wtedy będzie przyjemny dla oka zarówno mamy, jak i malucha., Pstrokate wzory i intensywne kolory działają także pobudzająco, co może nie być korzystne podczas karmienia malucha.

Komentarze