5 sygnałów, że niania się nie sprawdza

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Zwolnienie niani to zawsze ostateczność. Sprawdź, kiedy staje się także koniecznością.

Bicie dzieci lub brak rozsądku dyskwalifikują nianię. Fot. Shutterstock
Bicie dzieci lub brak rozsądku dyskwalifikują nianię.

Decyzja o zmianie niani jest zawsze szalenie trudna dla rodziców. Zwłaszcza jeśli dziecko przyzwyczaiło się do opiekunki. Są jednak sytuacje, w których zmiana opiekunki wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Z pewnością czerwona lampka powinna ci się zapalić jeśli opiekunka:

  1. uderzy dziecko. Jeśli zrobi to na twoich oczach - sprawa jest jasna i nie ma co czekać z szukaniem nowej osoby na jej miejsce. Bicie dzieci jest niedopuszczalne i nie ma znaczenia, czy wcześniej mówiłaś niani, że nie może tego robić. Sprawa jest trudniejsza, jeśli twój kilkulatek skarży się, że dostał lanie, a opiekunka wszystkiemu zaprzecza. Nawet jeśli twoje dziecko czasem kłamie i nie jesteś pewna, czy tym razem mówi prawdę, nie lekceważ jego skargi. Zacznij drążyć temat i postaraj się odtworzyć przebieg wypadków. Z dwojga złego lepiej zwolnić opiekunkę, która prawdopodobnie bije dziecko, niż zostawić ją z braku dowodów;
  2. zachowuje się w sposób, który zagraża bezpieczeństwu dziecka. Jest bardzo nierozsądna i np. pozostawia roczne dziecko bez opieki na kuchennym blacie, czy daje mu do zabawy pudełko z tabletkami (to się naprawdę zdarza!). Takie zachowania niestety dyskwalifikują nianię. Nawet jeśli kocha dzieci i ma dużo dobrej woli. Trudno bowiem przewidzieć, co przyjdzie jej do głowy, a nie da się wcześniej omówić wszystkich możliwych, niebezpiecznych sytuacji;
  3. kłamie w sprawach kluczowych. Na drobne kłamstwo np. "spóźniłam się bo autobus się popsuł", można jeszcze przymknąć oko. Nie jest to oczywiście dobry znak, ale z drugiej strony nikt nie jest idealny. Jeśli jednak mówi, że była na spacerze, twierdzi, że nie przyjmuje żadnych gości pod twoją nieobecność, a ty wiesz, że to wszystko nieprawda, poważnie się zastanów, czy chcesz, by dalej u ciebie pracowała;
  4. konsekwentnie nie stosuje się do umowy np. ty mówisz, że dziecko nie może jeść słodyczy, albo w słoneczny dzień bawić się na dworze bez czapki, a ona nic sobie z tego nie robi. Nie chodzi o sytuacje, w których niania zapomni nakrycia głowy, czy powie "myślałam, że jedna czekoladka nie będzie problemem", tylko o konsekwentne lekceważenie twoich próśb. Zwłaszcza jeśli towarzyszą temu komentarze typu: "uważam, że tak będzie lepiej";
  5. wciąż budzi twój niepokój. Nie możesz wprawdzie powiedzieć dokładnie, co ci nie pasuje, ale masz jakieś niejasne przeczucie, że dziecku może stać się krzywda przy opiekunce. Takich odczuć nie wolno lekceważyć. Intuicja macierzyńska to nie mit. Oczywiście zawsze trzeba ze sobą najpierw szczerze porozmawiać, czy lęk jest związany z tą konkretną osobą, czy może boisz się zostawić dziecko z kimkolwiek.

Tematy: niania, opiekunka do dziecka, bezpieczeństwo dziecka

Komentarze