Rozszerzanie diety niemowlaka metodą BLW

Ocena: 4/5 Głosów: 2
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Jedną z metod rozszerzania diety niemowalaka jest baby-led weaning (BLW) czyli "wczesne samodzielne jedzenie niemowląt". Ułatwia dodawanie do diety dziecka stałych pokarmów.

Pierwsze dorosłe posiłki, to dla dziecka duże wyzwanie.
Pierwsze dorosłe posiłki, to dla dziecka duże wyzwanie.

Twój niemowlak już siedzi? Zaproś malca do stołu z dorosłymi i pozwól mu decydować, co będzie jadł. To nie żart! Ale nowy sposób wprowadzania pokarmów stałych do diety niemowlęcia. Metoda kryje się pod skrótem BLW czyli baby-led weaning. O co w niej chodzi?

Półroczniaki - do dzieła!

Premiera tego sposobu rozszerzania diety uzależniona jest od rozwoju fizycznego malca. Niemowlę powinno bowiem już pewnie siedzieć. Zwykle BLW można zaproponować dziecku w drugim półroczu jego życia. Dlaczego umiejętność siadania jest ważna? Tylko pozycja siedząca pozwoli dziecku na samodzielne chwytanie pokarmów i swobodne ich wkładanie ich do buzi. Dodatkowo 6 miesiąc to czas, w którym organizm niemowlęcia jest już gotowy na przyjmowanie pokarmu innego niż mleko. 

Sprawdź, jak rozszerzać dietę niemowlaka

Zabawa czy posiłek?

Mama lubiąca nienaganny porządek oraz schludne ubranko dziecka, może być nieco przerażona, gdy zobaczy małego łakomczucha w akcji. Jedzenie będzie wszędzie - na dziecku, stole, podłodze, okolicznych meblach. (O tym jak zminimalizować straty, piszemy poniżej). Na początku wiele trudu (i czasu) będzie dziecko kosztowało samo chwytanie produktów i trafienie nimi do ust. Dodatwkowo malec będzie produkty oglądał, wąchał, lizał, ssał. Jeśli zdecyduje się na żucie, wcale nie oznacza to, że połknie  kęs. Nie zdziw się, gdy dobrze rozdrobnioną w ustach papkę wypluje, świetnie się przy tym bawiąc. No właśnie - "bawiąc". Może ci się wydawać, że te pierwsze próby BLW są bardziej zabawą niż posiłkiem. Ale czym innym były pierwsze próby chwytania przedmiotów, a następnie będą pierwsze próby korzystania z nocnika? Warto pamiętać, że dziecko uczy się głównie przez zabawę - jedzenia również. No właśnie, czy dziecko, jedząc w ten sposób, wystarczająco się najada, skoro większość pokarmów ląduje w otoczeniu? Zwolennicy BLW podkreślają, że w pierwszych tygodniach BLW i tak mleko pozostaje głównym źródłem pożywienia dla dziecka, więc dziecku nie grozi niedożywienie. Nie należy się więc niepokoić, jeśli malec zjada niewielkie porcje nowych posiłków.

Start bez porażek

Jeśli zdecydujesz się na BLW, dobrze się do tego przygotuj. Oto niezbędnik małego zdobywcy dorosłych dań.

  • Zastawa stołowa Na początku to tylko talerz (plastikowy, najlepiej ze specjalnym spodem, który się przykleja do blatu stołu). Na tym etapie nie ma potrzeby podawania dziecku sztućców, bo ważniejsze jest samo jedzenie niż dobre maniery przy stole. Niemowlę będzie więc chwytało produkty rączkami.
  • Zawartość talerza Warzywa, które zgodnie ze starą szkołą żywienia niemowląt zmiksowałabyś do zupki jarzynowej, ugotuj i pokrój w wygodne do chwytania cienkie długie słupki. Także gotowane mięso podawaj w kawałkach. Natomiast z owoców wyjmuj pestki i gniazda nasienne. Kaszę lub ryż gotuj, tak by ziarenka się skleiły i potem pokrój je na kostki. Bułkę, kromkę chleba czy kukurydziane chrupki podawaj w całości. BLW jest naturalną kontynuacją karmienia "na żądanie" (jak w przypadku podawania mleka), ale kolejność wprowadzanych nowych produktów do diety malca powinna być zgodna ze schematem żywienia niemowląt.
  • Krzesełko Może to być standardowe krzesełko do karmienia dla niemowląt, które ma w zestawie duży blat albo zdecyduj się na specjalne krzesełko przytwierdzane do waszego rodzinnego stołu. Ważne, by oparcie było ustawione pionowo, bo malec musi siedzieć prosto.
  • Mata na podłogę Może to być kawałek ceraty albo rozłożona pielucha tetrowa. Należy ją umieścić pod krzesełkiem, by "jedzeniowy bałagan" trafiał na nie, a nie na podłogę. Dzięki temu łatwiej będzie ci posprzątać po posiłku.
  • Śliniak lub specjalny fartuszek (taki, który wykorzystywany jest np. do malowania farbami) - dzięki temu ochronisz większość ubranek przed niespieralnymi plamami.

Plusy BLW

  • Dziecko samo poznaje nowe smaki, a przy okazji bada również fakturę i zapach produktów. Inaczej dzieje się gdy dostaje papkę łyżeczką prosto do buzi - tak naprawdę nie wie wtedy, co je, jak konkretne produkty smakują (że np. w zupie jarzynowej kryje się marchewka, pietruszka itp). BLW rozwija więc zmysły i wyrabia w dziecku preferencje smakowe.
  • Maluch uczy się gryźć i żuć. Tak wczesny trening żuchwy pozwala również uniknąć problemów logopedycznych w przyszłości.
  • Dziecko rozwija koordynację ręka-oko. Precyzyjne trafienie jedzeniem do buzi to nielada sztuka dla niemowlęcia - BLW pomoże mu szybko dojść do wprawy.
  • Mały człowiek przekonuje się, że jedzenie jest przyjemnością, a posiłkom towarzyszy radość i swoboda. Niemowlę samo wybiera produkty, a następnie konsumuje je we własnym tempie i do tego tyle, ile chce. Bawi się konsystencją produktów - eksperymentuje, gdy coś się ciągnie lub żuje; dziwi, jeśli jest kruche lub soczyste. Takie doświadczenie zaprocentuje w przyszłości odwagą w próbowaniu różnych dań. Dla porównanie - maluchy karmione łyżeczką nie mają większego wyboru - po prostu łykają to, co się im podaje i w ilości, o której w głównej mierze decydują rodzice.
  • Maluch chętnie sięga po jedzenie, więc wokół posiłków nie tworzy się nerwowa atmosfera. Rzadko które dziecko podczas BLW i w późniejszych latach jest niejadkiem, jak również nie jest otyłe (samo decyduje, ile zje, by być nasyconym, a nie je "do ostatniej" łyżeczki pakowanej mu do buzi przez rodzica).
  • Dziecko może instynktownie unikać alergenów. Specjaliści przekonują, że dziecko intuicyjnie odmawia spożycia czegoś, co może je uczulić. I może tak robić, gdy samodzielnie wybiera pojedyncze produkty, a nie, dostaje zmieloną papkę złożoną z wielu składników.

I minus

Największym minusem jest ryzyko zakrztuszenia. Ale przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa to ryzyko jest minimalne i porównywalne do tego, jakie jest w innych metodach wprowadzania stałych pokarmów. Dodatkowo dziecko, które od początku uczone jest samodzielnego jedzenia różnych produktów, szybciej uczy się kontrolowania tego, co bierze do buzi oraz precyzyjnego przeżuwania i łykania. Niezależnie od tego, przy BLW nigdy, nawet na chwilę, nie wolno zostawiać dziecka samego z posiłkiem. Poza tym tylko niemowlę może wkładać pokarm do swojej buzi, dlatego nie podkarmiaj malca ani nie poganiaj go.

A co na to lekarz?

Mówi dr Danuta Chrzanowska-Liszewska, pediatra

BLW nie jest nową metodą żywienia niemowląt. Tak przecież karmiły nasze mamy i babcie. Kiedyś widok 10-miesięcznego dziecka trzymającego w rączce kiszonego ogórka, nikogo by nie zdziwił. Dziś jest inaczej. Mamy chętnie korzystają ze słoiczków i gotowych przetworzonych dań dla dzieci. Wszystko poszło w drugą, niekoniecznie dobrą, stronę. Ale też wiele mam stosuje BLW instynktownie. Podają dziecku do rączki np. owoce i gotowane warzywa. Nie rezygnują przy tym z karmienia łyżeczką, co również jest dla dziecka dobre, bo niemowlę powinno nauczyć się z łyżeczki zjadać, a nie wysysać pokarm.

Generalnie, BLW to ciekawa i godna polecenia metoda, szczególnie dla rodziców, którzy dużo czasu i zainteresowania poświęcają dziecku oraz dobrze je znają. Oczywiście, aby BLW się powiodło, konieczne jest zachowanie pewnych warunków. Przede wszystkim dziecko powinno siedzieć i mieć ząbki. Dlatego według mnie niemowlę jest gotowe na BLW raczej nie w 6. lecz w 7. miesiącu życia. Wtedy też jest bardzo zainteresowane światem, więc z chęcią będzie poznawało nowe smaki. Warto podkreślić, że przy BLW ważny jest również apetyt malca i chęć do samodzielnego jedzenia. Może być bowiem tak, że niemowlę nie zainteresuje się postawionym przed nim posiłkiem i trzeba będzie go karmić tradycyjnie - podając przeciery łyżeczką.

 

Tematy: dieta dziecka, dieta niemowlaka, BLW

Komentarze