11 błędów karmiącej mamy

Ocena: 3.35/5 Głosów: 9
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Czasem największym jest wiara w mity, które narosły wokół karmienia piersią.

Picie mleka wcale nie wzmaga laktacji.
Picie mleka wcale nie wzmaga laktacji.

Oto często popełniane przez młode mamy błędy, które na szczęście dość łatwo wyeliminować.

1. Przekonanie, że rozmiar piersi ma znaczenie

Wielkość piersi nie wpływa w żaden sposób na zdolność do wytwarzania pokarmu. Mleko produkowane jest w tkance gruczołowej, a nie tłuszczowej (a to jej ilość decyduje o rozmiarze piersi). Kobiety z mniejszymi piersiami nie mają więc powodu, by niepokoić się o to, czy wykarmią dziecko. 

2. Mycie piersi przed każdym karmieniem

Wystarczy to robić raz dziennie podczas kąpieli. Częste mycie brodawek sutkowych mydłem nie tylko nie jest potrzebne, ale wręcz szkodzi, bo usuwa wydzielinę ochronną produkowaną przez tzw. gruczoły Montgomery'ego. Częściej więc wietrz piersi, zwłaszcza jeśli są poranione, bo dostęp świeżego powietrza przyśpiesza gojenie ran, a przed karmieniem umyj dokładnie ręce (sprawdź, jak to zrobić prawidłowo).

3. Za rzadkie zmienianie wkładek laktacyjnych

Powinno się wkładać nową mniej więcej co 2-3 godziny. Nie warto też nosić ich non stop, bo każda wkładka w jakimś stopniu zatrzymuje dopływ powietrza, co z kolei spowalnia proces gojenia piersi i może przyczyniać się do rozwoju zakażeń. Z tych samych przyczyn jednorazowe wkładki używaj tylko raz. Wybieraj też takie, które najlepiej przepuszczają powietrze (patrz na skład). Wielorazowe wkładki są również dobrym rozwiązaniem pod warunkiem, że będziesz je często prać w tych samych proszkach, co niemowlęce ubrania.

4. Podawanie piersi zawsze kiedy dziecko płacze

Krzyk, kwilenie, marudzenie - to wszystko sposoby, w jakie niemowlę porozumiewa się ze światem. Nie ma innych "słów" do dyspozycji, ale do powiedzenia - sporo. A na pewno więcej niż "chcę jeść". Czasem mówi: "przytul mnie", innym razem: "coś mnie uwiera" albo "nudzę się" czy "nie mogę zasnąć bo wszystko wokoło gra i świeci". Jeśli więc dziecko płacze, chociaż niedawno jadło, poszukaj innej przyczyny jego niezadowolenia.

Czytaj też: Ratunku, moje dziecko wciąż płacze!

 

5. Zła pozycja podczas karmienia 

Kiedy podajesz dziecku pierś, musisz zadbać o jego i swoją wygodę. Miej pod ręką kilka poduszek różnej wielkości, które będziesz mogła podłożyć sobie pod plecy i na których ułożysz dziecko. Świetnie sprawdzają się specjalne wałki do karmienia w kształcie litery C. Najlepiej jeśli będziesz oparta tak, by móc w wybranej pozycji wytrwać dłuższy czas bez bólu pleców, rąk czy nóg. Oczywiście ważne jest też ułożenie dziecka. Najlepiej jeśli brzuszkiem dotyka twojego ciała, a jego plecy są w jednej linii z głową - chodzi o to, by malec nie musiał wykręcać szyi, by dostać się do piersi. Nie powine też być ciasno owinięty w kocyk czy becik (ważna jest swoboda ruchów).

6. Złe przystawianie dziecka do piersi

Jak przystawić je prawidłowo? Jeśli niemowlę jest już wygodnie ułożone, uchwyć swoją pierś od spodu i dotknij brodawką ust dziecka. Daj mu chwilę, by zorientowało się co się dzieje, a naturalny instynkt kazał mu szukać pokarmu. Kiedy zacznie to robić i otworzy buzię szeroko, nałóż jego główkę na swoją pierś w taki sposób, by brodawka wraz z otoczką znalazła się w całości w buzi dziecka. Malec powinien być wręcz wciśnięty w twoją pierś. Oznaką, że wszystko poszło dobrze jest miarowe ssanie, bardzo szeroko otwarta buzia dziecka i pełne policzki. Jeśli nie masz poranionych brodawek, oznaką prawidłowo przystawionego dziecka będzie też brak bólu.

Czytaj też: Jak przystawiać dziecko do piersi

7. Karmienie piersią co 3 godziny

Minęły (na szczęście!) czasy, kiedy zalecano karmić niemowlaki nie częściej niż co trzy godziny. Dzisiaj uważa się, że najlepiej podawać dziecku pierś na żądanie to znaczy - uwaga! - tak często, jak jest głodne, a nie tak często jak płacze. Im starsze niemowlaki, tym rzadziej jedzą, ale oczywiście i od tej reguły są wyjątki np. w czasie upałów maluchy będą chciały jeść (czy raczej pić) zdecydowanie częściej niż wcześniej i będą to robić krócej. Jeśli jednak po kilku tygodniach karmienia dziecko wciąż domaga się przystawiania co godzinę, warto skonsultować to z lekarzem lub doradcą laktacyjnym. 

Czytaj też: 23 ważne pytania o karmienie piersią. Odpowiada doradca laktacyjny

8. Rezygnacja z mleka i nabiału lub nadmierne go spożywanie

Kiedyś wierzono, że picie mleka i jedzenie jego przetworów poprawia laktację. Dziś już wiadomo, że to mit. Podobnie jak stosowanie diety, wykluczającej te składniki. Jeszcze 10 lat temu można było usłyszeć od położnych, że picie mleka przez mamę karmiącą może spowodować, że dziecko będzie mieć skazę białkową. Badania nie potwierdziły tej opinii. Dzisiaj stanowczo odradza się karmiącym mamom stosowanie wszelkich diet eliminacyjnych "na wszelki wypadek". 

Jak twoja dieta wpływa na skład pokarmu? Tłumaczy doradca laktacyjny:

 

9. Podawanie dziecku wody z glukozą

Między bajki trzeba też włożyć pogląd o konieczności dopajania niemowląt wodą z cukrem. Taka mieszanka nie tylko jest zupełnie bezwartościowa, ale wręcz szkodliwa - przyczynia się do kształtowania złych nawyków żywieniowych (cukier!) i może powodować problemy z karmieniem piersią. Nawet w ciepłe dni niemowlakom wystarcza pierś. Mleko mamy na początku karmienia zawsze jest bardziej wodniste i dzięki temu maluch może szybko zaspokoić pragnienie. 

Sprawdź, co można dawać niemowlakowi do picia

10. Zbyt częste podawanie smoczka

Nie, nie jesteśmy przeciwnikami smoczka. Co więcej są badania, które pokazują, że może on zmniejszać ryzyko SIDS. Jednak nie należy przesadzać i "częstować" nim dziecka zawsze, kiedy płacze. Zbyt częste ssanie smoczka może negatywnie wpływać na technikę ssania piersi u najmłodszych niemowlaków

11. Duży stres podczas karmienia piersią

Kiedy się denerwujesz, mleko ma utrudniony wpływ. Poza tym twój malec jest jak czuły radar i doskonale wyczuwa twój nastrój. Jeśli więc jesteś spięta, on też będzie. Dlatego jeśli zasiadasz do karmienia, zadbaj o swój komfort, odetnij się od tego, co cię rozprasza (wyłącz komórkę czy telewizor), włącz ulubioną muzykę, usiądź wygodnie i postaraj się zrelaksować. A nawet jeśli nie od razu ci wszystko wychodzi, pamiętaj, że wiele mam miało na początku problemy z karmieniem piersią - można to wręcz uznać za normalne. Uwierz, że po kilku próbach będzie lepiej. A jeśli nie? To wtedy poprosisz o pomoc doradcę laktacyjnego. On na pewno znajdzie sposób! Pamiętaj - nie jesteś w tym sama!

Jeśli bardzo często czujesz się zestresowana, wypróbuj technikę relaksu Jacobsona

Tematy: smoczek, karmienie piersią, doradca laktacyjny, laktacja, karmienie na żądanie, dieta karmiącej mamy, przystawianie dziecka, pozycje do karmienia piersią, wkładki laktacyjne

Komentarze