Pierwsza wizyta u fryzjera

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Dla wielu ludzi, szczególnie kobiet, wyjście do fryzjera to nie lada przyjemność, na którą czeka się czasem z wielkim utęsknieniem.

Jeśli mimo naszych starań dziecko nadal nie chce odwiedzić fryzjera nie powinnyśmy robić z tego wielkiego problemu.
Jeśli mimo naszych starań dziecko nadal nie chce odwiedzić fryzjera nie powinnyśmy robić z tego wielkiego problemu.

Co innego jednak myślą na ten temat nasze najmłodsze pociechy, które z ogromnym trudem są w stanie wysiedzieć spokojnie w jednym miejscu przez pięć minut, nie mówiąc już o kontakcie z obcą osobą, która nożyczki, manipuluje przy ich główkach.

Jak przez mgłę pamiętam swoją pierwszą wizytę u fryzjera. Było to w Warszawie na pół piętrze domu towarowego SMYK. Z całego zajścia najmilej wspominam jazdę ruchomymi schodami na górę. Mama, zgodnie z oficjalnym nakazem umieszczonym przy schodach "Trzymaj swoje dziecko za rękę", mocno ściskała moją dłoń. W salonie fryzjerskim przez cały czas cierpliwie stała koło mojego miejsca kaźni co oczywiście napawało mnie niezwykłym poczuciem bezpieczeństwa. Wiele dobrego zdziałał również ogromny słoń-fotel, na którym siedziałam i którego tak mocno polubiłam, że ilekroć przychodziłam tam później zawsze na nim siadałam. Co to był więc za straszny dzień, gdy fryzjerka oficjalnym tonem poinformowała mnie, że jestem już na niego za duża.

Jak skłonić nasze dziecko do wizyty u fryzjera?

Specjaliści uważają, że są dwie szkoły radzenia sobie z tym niby prozaicznym problemem. Jedna mówi, że malucha należy wziąć przez tak zwane zaskoczenie czyli nic nie mówić i pozwolić fryzjerowi działać. Jeśli jednak będziemy działać znienacka może okazać się, że nasze dziecko się rozpłacze, wpadnie w histerię lub po prostu zbuntuje. Wówczas uraz do fryzjera może pozostać na długie lata. Aby tego uniknąć powinnyśmy pamiętać, że małe dzieci mają wysoko rozwinięty zmysł posiadania i bardzo często wszystko co do nich należy traktują jako integralną część samych siebie. Druga szkoła proponuje przygotować dziecko na spotkanie z "wrogiem". Stosując się do jej zaleceń możemy zacząć przygotowania np. od zabawy w salon fryzjerski, do którego zaprosimy lalki naszej pociechy i krok po kroku wytłumaczymy zasady "zabawy". Do całej sprawy możemy również podejść bardzo profesjonalnie, odwiedzając zakład fryzjerski z dzieckiem i pokazując mu na własnym przykładzie, że fryzjer nikomu żadnej krzywdy nie zrobi. Jedno nie podlega dyskusji, w miarę możliwości zawsze powinnyśmy wybierać dziecięce salony fryzjerskie, które są dostosowane do potrzeb małych klientów a fryzjerzy potrafią pracować z dziećmi.

Co zrobić jeśli dziecko, mimo naszych starań, odmawia wizyty u fryzjera?

Jeśli mimo naszych starań dziecko nadal nie chce odwiedzić fryzjera nie powinnyśmy robić z tego wielkiego problemu. Możemy raz jeszcze spróbować porozmawiać z maluchem i od początku wszystko mu wyjaśnić. Jeżeli jednak nasza rozmowa i argumenty natrafią na irracjonalne "nie, bo nie" powinnyśmy na pewien czas odpuścić temat i nie namawiać go do obcięcia włosów. W ostateczności zawsze ktoś z bliższej rodziny może podjąć się obcięcia włosów naszemu dziecku. I jak to mawia jedna z moich ciotek, która obcina włosy wszystkim swoim wnukom … "włos nie noga, odrośnie".

Czy wiesz, że …

  • do dnia dzisiejszego w Chinach obchodzony jest  Dzień Podnoszenia Głowy Smoka, który według chińskiego kalendarza przypada zawsze na drugi dzień drugiego miesiąca księżycowego i oficjalnie kończy obchody Nowego Roku. Tego dnia wszyscy chińscy chłopcy idą do fryzjera, aby obciąć stare włosy, co ma symbolizować "odrzucanie starości". Zabieg ten gwarantuje szczęście wiec nic dziwnego, że w tym dniu są u fryzjerów tłumy.

 

Tematy: włosy, Fryzjer, salon fryzjerski, obcinanie

Komentarze