Jak uczyć małe dziecko obcych języków?

Ocena: 4.77/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Lekcje dla trzymiesięcznych niemowląt? Niania mówiąca po angielsku? Niemieckojęzyczne przedszkole? Wielu rodziców poważnie rozważa te opcje. Przesadzają czy po prostu dbają o przyszłość? Sprawdź, kiedy rzeczywiście warto zacząć uczyć dziecko obcego języka i co zrobić, by nauka przyniosła efekty.

Małe dzieci uczą się języka obcego na takich samych zasadach jak ojczystego. Najpierw osłuchują się z brzmieniem słów, potem poznają ich znaczenie, a na koniec zaczynają się za ich pomocą komunikować. Fot. Shutterstock
Małe dzieci uczą się języka obcego na takich samych zasadach jak ojczystego. Najpierw osłuchują się z brzmieniem słów, potem poznają ich znaczenie, a na koniec zaczynają się za ich pomocą komunikować.

5-miesięczny płód ma wystarczająco rozwinięty zmysł słuchu, by odbierać dźwięki. W tym wieku poznaje rytm i melodię języka, jakim posługuje się kobieta ciężarna oraz osoby, które jej towarzyszą. Dzięki temu po narodzinach bezbłędnie rozpozna mowę swojej mamy. I - co ciekawe - odróżni język ojczysty od obcego. Tak przynajmniej wynika z najnowszych badań amerykańskich naukowców z Pacific Lutheran University w Tacoma (opublikowane w "Acta Paediatrica"). Jako pierwsi przeprowadzili oni test z udziałem 40 noworodków. Obserwowali je przez 30 godzin po narodzinach i sprawdzali, jak reagują na dźwięk ojczystego i obcego języka. Okazało się, że maluchy inaczej ssały pierś lub smoczek kiedy słyszały swój język i inaczej, kiedy docierał do nich język obcy, co oznacza, że różnica była dla nich bardzo wyraźna i dostrzegalna.

Jeśli więc będziesz w ciąży oglądać filmy po angielsku czy niemiecku, albo zaczniesz brać lekcje francuskiego u native speakera, to twoje dziecko będzie trochę osłuchane z tym językiem. Jednak nie przecenialibyśmy tego doświadczenia. Nie będzie miało kluczowego znaczenia dla dlaszej edukacji. Jeśli więc chcesz wychować poliglotę - właściwa nauka dopiero przed wami.

Język obcy dla niemowląt

Lektorzy przekonują, że naukę języka obcego należy rozpocząć jak najwcześniej. Słynna lingwistka Helen Doron opracowała nawet metodę kształcenia 3-miesięcznych maluchów. Według niej już tak małe niemowlę może uczyć się mówić nie tylko w ojczystym, ale także w obcym i nie będzie mu to sprawiało żadnego problemu. Jeśli więc masz ochotę nauczyć malca kilku słówek, możesz przemycać obce słowa wykonując codzienne czynności, zwłaszcza podczas zabawy. Przykład? Kiedy niemowlę się obudzi przywitaj je mówiąc np. "hello", biorąc lalkę mów o niej "doll", a kiedy wołasz malca do siebie powiedz "come to mummy".

Wielu ekspertów twierdzi jednak, że lepsze efekty w przypadku niemowląt i małych dzieci daje metoda zwana "zanurzenie w języku". Zgodnie z jej zasadami maluch słyszy nie tylko pojedyncze np. angielskie czy hiszpańskie słowa, ale całe wypowiedzi. Codziennie przez pewien czas (optymalny to 1/3 okresu aktywności dziecka) zostaje "otoczony" wyłącznie obcą mową. Co istotne - nikt nie tłumaczy mu zdań na język polski. Jeśli rodzice nie czują się na siłach, by tak dużo i swobodnie mówić w obcym języku, możecie rozważyć zabawy dziecka z native speakerem. Tylko lepiej poczekać z tym do pierwszych urodzin. Nie należy jednak za bardzo zwlekać bo specjaliści są zgodni, że dziecko najwięcej nauczy się do końca drugiego roku życia. W tym czasie tworzą się w mózgu dziecka główne drogi nerwowe, które są odpowiedzialne za przyswajanie wiedzy. Jeśli więc w tym okresie malec zacznie się uczyć języka obcego, jest szansa, że wykształci się u niego specjalna, oddzielna droga nerwowa.

Kontakt z językiem obcym w pierwszych trzech latach życia dziecka sprawi, że malec osłuch się  z nim - pozna jego brzmienie, zapamięta niektóre konstrukcje gramatyczne i zapamięta słówka, których wkrótce będzie używał.

Zajęcia językowe dla przedszkolaka

O ile od niemowląt i małych dzieci, które "uczą się" języka obcego, nie oczekuje się, że będą się nim posługiwały, o tyle kilkulatki, które mają np. zajęcia z angielskiego w przedszkolu lub indywidualne lekcje, w mniemaniu niektórych dorosłych powinny trochę rozmawiać po angielsku. Nic bardziej mylnego. To prawda, dziecko może podczas wakacji za granicą przedstawić się, powiedzieć, ile ma lat i skąd pochodzi. Pewnie będzie umiało także przywitać się, podziękować i nazwać rzecz, o którą prosi. Co istotne, nie będzie wystraszone, jeśli ktoś zwróci się do niego w obcym języku, lecz nawet podejmie próbę zrozumienia go i bez skrępowania samo coś powie. Jeśli tak się stanie - należy uznać to za sukces i pracować dalej. Doświadczeni lektorzy zauważają, że najlepsze efekty nauki języka obcego obserwują u dzieci, które już swobodnie operują ojczystym językiem. Od tych maluchów można nawet oczekiwać konstruowania prostych zdań. Ważna jest jednak systematyczna, codzienna nauka, najlepiej przez pół godziny. Dobrym pomysłem jest nauka w gronie rówieśników, w małej grupie np. 5-osobowej. 

Czytaj dalej na drugiej stronie: Nauka języków obcych dla małych dzieci

 

Tematy: nauka języków obcych, rozwój mowy, nauka angielskiego, edukacja

Komentarze