Mały złośnik

Ocena: 2.51/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Tupie, krzyczy, bije, pluje. Widzisz, że malec się wścieka, ale nie wiesz, jak go poskromić? Podpowiemy ci.

Dziecko potrzebuje byś nauczyła je, w jaki sposób można okazywać złość
Dziecko potrzebuje byś nauczyła je, w jaki sposób można okazywać złość

"Jaki on grzeczny" myślisz, patrząc na dziecko spokojnie bawiące się z kolegą w piaskownicy. Rozpiera cię rodzicielska duma i gdy tylko sięgasz po gazetę (możesz się zrelaksować, bo malec ładnie się bawi), pociecha rzuca chłopczykowi piaskiem w oczy i wymierza solidny policzek siedzącej obok dziewczynce. Zabierasz malucha i szybkim krokiem zmykasz w kierunku domu. Tylko jeszcze kupisz pieczywo. Tymczasem dziecko w sklepie domaga się słodyczy, a na wzmiankę o czekającym w domu obiedzie rzuca się z krzykiem na podłogę. Patrzysz zaskoczona i zastanawiasz się, co opętało twojego aniołka. Spokojnie. Twoje dziecko się złości.

 

Daj prawo do gniewu

Choć dorosłym często trudno to zaakceptować - dziecko może się złościć. Ma do tego święte prawo. Jest przecież człowiekiem, tylko malutkim, a ludzie mają uczucia - także te nieprzyjemne. Gdy malec wścieka się, jest mu podwójnie ciężko. Po pierwsze wciąż słyszy "Nie złość się", "Nie masz czym się denerwować", "Uspokój się", a to oznacza, że jego rodzice nie przyjmują do wiadomości, że smyk ma prawo się rozzłościć, a więc lekceważą jego uczucia. A po drugie, dziecko nie wie co się z nim dzieje, nie potrafi tego nazwać, a przede wszystkim nie ma pojęcia jak sobie poradzić ze swoimi emocjami. Rodzice mają tu niezwykle ważne zadanie. Przede wszystkim powinni dać dziecku poczucie, że widzą, rozumieją i szanują jego uczucia. Gdy malec ciska klockami, bo rozpadła mu się wieża, zamiast "Uspokój się" dobrze jest powiedzieć "Widzę, że się rozzłościłeś. Jesteś zły, bo długo budowałeś tę wieżę". To dla dziecka sygnał, że jego emocje są akceptowane. Potrafi je też nazwać - już wie, że to złość.

 

Zatrzymaj agresję

Gdy już wyjaśnisz dziecku, co się z nim dzieje, pora na postawienie granic. To, że akceptujesz fakt, że twój smyk to czująca istota, nie oznacza, że musisz zgadzać się na to, jak okazuje swoje emocje. Kiedy malec uderzy ciebie (lub inne dziecko), złap go za rękę łagodnie, ale stanowczo i powiedz: "Nie wolno bić. Rączki są do przytulanie, a nie do bicia". Ważne, by z tonu głosu dziecko wywnioskowało, że nie żartujesz. Ostrzeż dziecko, że jeśli jeszcze raz uderzy, poniesie konsekwencje (np. będzie musiało opuścić plac zabaw). Jeżeli twój mały złośnik wpadł w histerię, rzuca się, kopie - najpierw obezwładnij go, chwytając mocno w ramiona (możesz skrępować go też nogami) tak, by nie mógł cię uderzyć ani kopnąć. Trzymaj malca tak długo, aż się nie uspokoi. Unieruchomione ciałko pomoże wyciszyć się emocjom. Gdy smyk ochłonie, powiedz mu, że nie zgadzasz się na takie okazywanie złości. I pokaż mu, jak może poradzić sobie z gniewem.

 

Naucz, jak się złościć

Powiedz dziecku, że to naturalne, że kiedy czuje złość, ma ochotę krzyczeć, kopać, gryźć. Ale nie może tego robić, bo ty się na to nie zgadzasz, takie zachowanie krzywdzi innych ludzi. Na szczęście są sposoby by pozbyć się złości w cywilizowany sposób. Podpowiedz maluchowi, że zamiast bić kolegę, może boksować poduszkę, drzeć gazety, biegać, podskakiwać, tupać, rzucać pluszakami. Zaproponuj maluchowi, żeby nazywał to, co się z nim dzieje. Niech powie: "Mamo, wyłączyłaś mi bajkę, jestem wściekły, idę okładać pięściami poduszkę". To znacznie lepsze wyjście niż wymierzanie policzków mamusi!

 

Pamiętaj! Jeśli chcesz nauczyć dziecko radzenia sobie ze złością bez agresji, nie wolno ci go uderzyć, choćby zupełnie wyprowadził cię z równowagi. Ono uczy się od ciebie.

Komentarze