Lęki małych dzieci

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

To co na tobie nie robi najmniejszego wrażenia, może przerazić malucha. I choć wydaje ci się dziwne, że smyk boi się np. wiewiórki, trzeba uszanować jego uczucia i pomóc mu się z nimi uporać.

Jednym z częstych lęków małych dzieci jest rozstanie z mamą
Jednym z częstych lęków małych dzieci jest rozstanie z mamą

Dziecięcy świat jest pełen tajemnic i żaden dorosły nie zrozumie jego zawikłanej logiki. Zamiast więc tłumaczyć dziecku co chwila, że nie ma się czego bać, spróbuj towarzyszyć maluchowi w pokonywaniu dziecięcych lęków. Abyś mogła tego dokonać, przede wszystkim uszanuj to uczucie. Lęk ma ważne zadanie w naszym życiu - ostrzega nas zawsze, gdy coś nam grozi i właśnie dzięki niemu unikamy wielu niebezpiecznych sytuacji.

Oczywiście lęk dorosłych i lęk dziecięcy to dwie różne bajki. Noworodek boi się wszystkiego, co zbyt głośne, barwne, nieznane - czyli prawie wszystkiego. Niemowlaki boją się rozstania z mamą, obawiają się, że gdy ona zniknie im z oczu, nigdy nie wróci. Kilkulatki zaczynają wyobrażać sobie różne rzeczy i… boją się tego.

Nie odróżniają jeszcze tego, co prawdziwe, od tego co stworzyła ich pracującą na pełnych obrotach wyobraźnia. Sama widzisz, że dziecko może bać się dosłownie wszystkiego.

 

O rany, mamusiu!

Kiedy malec wtulony w twoje ramiona popiskuje lub płacze, możesz być pewna, że właśnie się czegoś przestraszył. Nie wiesz czego? Oto kilka najczęstszych dziecięcych lęków. Maluchy boją się:

  • Ciemności - gdy gaśnie światło, dzieci zaczynają widzieć i słyszeć to, czego nie ma. Meble, które dobrze znają, nagle stają się groźne. Mogą czaić się pod nimi potwory! Poza tym światło dobiegające z korytarza produkuje cienie - a to już prawdziwa frajda dla wyobraźni malucha. Widzący kocyk zamienia się w czarownicę, a drzewo za oknem przypomina tygrysa. Jak pomóc dziecku? Zapal małą lampkę. A zanim zagonisz malucha z powrotem do łóżka, weź latarkę i dokładnie sprawdź, czy gdzieś nie czai się jakiś potwór.
  • Tłumu - niewinna wizyta w supermarkecie może skończyć się płaczem. Co takiego strasznego jest w dużej grupie ludzi? Przede wszystkim maluch boi się, że się zgubi - właśnie dlatego kurczowo trzyma cię za rękę. Pomyśl też o tym, co widzi dziecko ze swojego poziomu - nogi, plecy, pupy - nie widzi za to ludzkich twarzy. Nie wie więc, czy ludzi są groźni czy przyjaźnie nastawieni. Rozwiązaniem może okazać się wsadzenie malca do koszyka - będzie wyżej, więc będzie więcej widziało, poza tym koszyk ogrodzi je od śpieszącego się tłumu. W skrajnych przypadkach weź malca na ręce.
  • Wody - choć lubi kąpać się w wannie, za nic w świecie nie chce podejść do brzegu basenu? Zabrałaś malca na plażę, a on nie chce nawet słyszeć, by zanurzyć paluszki? Nie martw się -po prostu przeraził go ogrom wody, szumiące fale, szalejące obok dzieci. Nie ma sensu namawiać smyka do kąpieli, zapomnij o wrzucaniu go na siłę! To, czego maluszek potrzebuje, to zapewnienie, że nawet jeśli nie zamoczy stopy - będzie w porządku. Zamiast powtarzania "Wejdź do wody", wlej wodę do dmuchanego basenu i spróbuj zachęcić dziecko byście pomoczyli się razem. Jeśli się nie zgodzi, sama pochlap się w baseniku - może zachęci go twoja zrelaksowana mina!
  • Psów, wiewiórek i innych zwierząt - wszystko to, co pokryte futrem, wydające dziwne odgłosy i ruszające się w nieprzewidywalny sposób może budzić niepokój dziecka. Malec boi się, że zwierzątko może je ugryźć, podrapać lub wskoczyć na nie. Nie zmuszaj smyka do kontaktu ze zwierzęciem, którego się boi. Zamiast tego przeczytaj książeczkę o przyjaznej wiewiórce, kup pluszową żabkę i pokaż maleńkiego szczeniaczka mieszkającego u przyjaciół. Malec w końcu oswoi się ze zwierzętami, jeśli będziecie zaprzyjaźniać się z nimi bardzo powoli i delikatnie.
  • Munduru, masek, peruk. Płacze na widok listonosza? Ucieka z krzykiem, bo tata założył wielkie okulary i sztuczny nos? Nie chce podejść do św. Mikołaja? Nic dziwnego. Dziecko nie potrafi zrozumieć, że mama z wałkami na głowie to jego mamusia. Malca niepokoją także ludzie ubrani nietypowo, np. w mundur. Dlatego boi się policjanta, listonosza, pielęgniarki. Jeśli malec widzi ubraną w mundur osobę, weź go na ręce i przytul mocno, mówiąc, np. "O, idzie nasza pani listonosz. Pewnie niesie nam jakąś śliczną pocztówkę". Pokazujesz w ten sposób, że choć w mundurze, pani listonosz jest miła i przyjazna.

 

Odkurzacz, mikser, odpływ wanny

Nie tylko wydają dziwny dźwięk, ale jeszcze wsysają lub rozgniatają różne rzeczy. Nie dziw się, że maluch płacze, gdy w ramach zabawy chcesz odkurzyć mu stópki. Dziecko boi się, że może zostać wciągnięte przez odkurzacz - skoro wciąga śmieci, może wciągnąć też jego. Z tego samego powodu niebezpieczny wydaje się odpływ wanny wciągający wodę po kąpieli. Rozwiązaniem może okazać się zabawa wyłączonym odkurzaczem lub wpuszczanie i wypuszczanie wody z wanny. Początkowo sama baw się budzącymi lęk przedmiotami, malca zaproś dopiero, gdy trochę się ośmieli.

 

Obcinanie paznokci i włosów

Ucieka, gdy tylko sięgasz po obcinacz do paznokci i za nic w świecie nie chce pójść do fryzjera. Zastanawiasz się dlaczego? Maluch kojarzy obcinanie włosów i paznokci z obcinaniem mu części ciała - traci coś, co jest jego, boi się, że to będzie bolało i ucieka. Dlaczego nie uodparnia się po udanym, bezbolesnym obcięciu pazurków? Bo zanim odrosną, już o tym zapomina i znowu boi się szczękających nożyczek. Pomoże zabawa we fryzjera lub malowanie ci paznokci.

 

Oswajanie dziecięcych strachów

Przede wszystkim trzeba dziecięce lęki traktować poważnie. Nie wyśmiewaj, nie drwij, nie zawstydzaj. Uznaj, że teraz dziecko się boi, pamiętaj, że to minie.

Gdy malec się boi, przytul, pocałuj, zapewnij, że kochasz go najmocniej na świecie. Nie pozwól, by smyk odczuł, że jesteś nim zawiedziona, rozczarowana. To da mu poczucie, że może spokojnie dzielić się z tobą uczuciami, nawet tymi trudnymi.

Odczarowuj lęki krok po kroku. Gwałtowne ruchy tylko nasilą strach malca. Zbliżajcie się do tego, co budzi niepokój powoli, delikatnie, czytajcie bajeczki na ten temat, rozmawiajcie, rysujcie to, czego boi się smyk. Mów o tym, czego się boi przyjaźnie, z poczuciem humoru, pokazuj mu dobre strony tego, czego się boi. I opowiedz o tym, czego ty się bałaś jako mała dziewczynka, a czego nie boisz się teraz. To będzie dla malca dowód, że on także upora się ze swoimi lękami.

 

Komentarze