Jak przywitać noworodka ze starszym rodzeństwem?

Ocena: 2.37/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Co zrobić, by starsze dziecko nie czuło się odtrącone lub zazdrosne gdy na świat przychodzi braciszek lub siostrzyczka? Chociaż napięć w tej sytuacji nie da się uniknąć, można je zminimalizować.

Przed pojawieniem się noworodka należy wcześniej wyjaśniać dziecku, jak zmieni się sytuacja w domu
Przed pojawieniem się noworodka należy wcześniej wyjaśniać dziecku, jak zmieni się sytuacja w domu

Pewna pięcioletnia dziewczynka wydawała się z radością oczekiwać powrotu mamy i nowonarodzonej siostrzyczki ze szpitala. Razem z tatą i babcią posprzątali dom, zrobili zakupy, przygotowali prezenty. Kiedy w końcu mama wróciła, dziewczynka grzecznie się przywitała, ucałowała małą siostrzyczkę, rozpakowała prezent, który dostała z okazji jej narodzin. Wyglądała na pogodzoną z sytuacją, zadowoloną nawet, rodzice byli dumni, że tak dobrze ją do tego przygotowali - wcześniej były rozmowy, wspólne zakupy, wspólne wybieranie imienia dla siostry. I proszę, żadnych problemów. Ze spokojem skupili się na maleństwie, nawet nie zauważyli jak chwilę później dziewczynka zniknęła w swoim pokoju. Ocknęli się mniej więcej po godzinie, kiedy stała w drzwiach z plecakiem, reklamówką w jednej ręce i wodą mineralną w drugiej. - No to do widzenia - powiedziała do mamy i taty i pomachała butelką. - A dokąd idziesz kochanie? - zdołał wydusić z siebie przerażony, zdumiony i rozbawiony jednocześnie tata. - No, wiesz, tato, ja raczej wolę być jedynaczką. Znajdę sobie jakąś inną rodzinkę - odpowiedziała bardzo poważnie dziewczynka. Wyglądała na zdecydowaną. Rozmowy i pertraktacje by została trwały kolejną godzinę i nie wiadomo jakby się potoczyły, gdyby nie babcia, która okazała się niewyczerpanym źródłem niezwykłych argumentów przemawiających za pozostaniem w domu. Dziewczynka w końcu została.

 

Nieuczciwa konkurencja

Niestety, choć historia może się wydawać zabawna, jest także zupełnie prawdziwa i dobrze obrazuje sytuację rodzinną w momencie narodzenia drugiego dziecka. Kilkulatki rzadko kiedy pragną rodzeństwa. Rodzeństwo jest konkurencją, zabiera uwagę, czas i czułość mamy i taty.

Lęk przed utratą rodziców, czasem nawet już i tak nie dość dostępnych to udręka, którą trudno sobie wyobrazić. Wszystko co możemy to starać się łagodzić rozmiary tych cierpień, pozwalać na odreagowanie napięć i frustracji, akceptować i rozumieć. Reagować zdecydowanie tylko wtedy kiedy zazdrość lub chęć rywalizacji zagrażają zdrowiu naszemu lub dzieci. Warto również wiedzieć, że w wypadku trzylatków powstrzymanie zazdrości o młodsze rodzeństwo jest raczej nie możliwe. Rywalizacja o wszystko co tylko możliwe, głównie zaś o miłość i uwagę rodziców jest w tym wieku przymusem rozwojowym, zachowanie zdrowym i naturalnym choć dość uciążliwym.

U trzylatka zazdrość może manifestować się jawnie w postaci fizycznego atakowania młodszego dziecka oraz wyraźnych komunikatów w stylu: "wyrzućmy ją razem" - to normalne.

 

Informacja i akceptacja

O narodzinach nowej siostry czy brata dziecko powinno być poinformowane niekoniecznie po zrobieniu testu ciążowego ale przed podaniem informacji o ciąży do wiadomości publicznej.

Najlepiej poczekać na reakcję dziecka i zachować się możliwie najadekwatniej - rozwiewać obawy i lęki, hamować agresję. Zawsze jednak trzeba ją spokojnie zaakceptować, bez względu na to jaka będzie. Trzeba pamiętać, że bycie dobrą siostrą czy bratem to sztuka, której musimy się nauczyć. Warto uświadomić to dziecku.
Lepiej nie obiecywać gruszek na wierzbie, można nawet uprzedzić, że na początku to nikomu nie będzie lekko. "Ale i tak mama i tata są bardzo szczęśliwi, że będą mieli jeszcze jedno takie wspaniałe dziecko" - warto dodać na koniec. To co zawsze opłaca się i procentuje w stosunkach z dziećmi to szczerość i takt. Można podkreślać radość rodziców, opowiadać o korzyściach płynących z posiadania rodzeństwa, oczywiście o  ile starsze dziecko jest tym tematem w ogóle zainteresowane.

Dziecko, które ma dobry kontakt z rodzicami całkiem naturalnie, na swój własny sposób,  włącza się w przygotowania do przyjęcia nowego domownika - ważne, aby mu w tym nie przeszkadzać.

Wspólne zakupy dla dziecka, wyjaśnianie wszystkiego co dzieje się dokoła i co będzie się działo, ustalenie przynajmniej w zarysie praw i obowiązków istniejących po narodzinach nowego dziecka - to kilka możliwości ułatwiających start w roli starszego rodzeństwa. A potem to już tylko pozostaje czekać - spakuje się czy nie spakuje? Odejdzie czy jednak zostanie w domu?

Komentarze