Jak nie rozpieścić dziecka

Ocena: .45/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Wychowanie w miłości czy rozpieszczanie – granica jest bardzo cienka, często dla rodziców niewidoczna. Jak rozróżnić te dwie postawy, co zrobić, by kochając swoje dziecko, nie rozpieszczać go?

Dziecko nadopiekuńczych rodziców nie umie samo sobie poradzić.
Dziecko nadopiekuńczych rodziców nie umie samo sobie poradzić.

Czy rozpieszczanie dziecka to coś złego?

Kapryśne i histeryczne

Dziecko rozpieszczone to dziecko kapryśne, niezadowolone, nieposłuszne, mające wiele zachcianek i roszczeń, któremu nic się nie podoba i które ciągle czegoś chce. Musi postawić na swoim i wiele razy wpada w histerię, jeśli coś nie jest po jego myśli.

Te cechy nie pojawiają się znikąd, ale na skutek zachowań, których dziecko zostało nauczone.

Jeśli maluch od zawsze ma wszystko, niczego nigdy mu się nie odmawiało, robiło zawsze rzeczy, na które miało ochotę, miało każdą, nawet najwymyślniejszą i najdroższą zabawkę, nie sprzątało po sobie, jadło, co chciało, nie miało żadnych granic ani zasad, nie można się spodziewać, że nagle się to zmieni. Dziecko zachowuje się tak, jak zostało nauczone. To dorosłym nagle zaczyna to przeszkadzać. Nagle wymagają jedzenia wszystkiego, samodzielnego ubierania się na czas, sprzątania po sobie.

Wychowanie dziecka nie jest łatwe, ale już od początku rodzice powinni pamiętać o tym, by jasno stawiać granice i starać się być konsekwentnymi.

Na czym polega stawienie granic?

Rodzice powinni pamiętać, że to oni decydują, mają ostatnie słowo. Jeśli ustalą pewne zasady, dziecko szybko zacznie się do nich stosować i je respektować. Wtedy nie dojdzie do sytuacji, w której na środku hipermarketu maluch rozpłacze się, bo nie dostał czegoś, na co akurat miał ochotę. A jeśli nawet dojdzie - rodzic doskonale będzie wiedział, jak sobie poradzić.

Przy zachowaniu takiej postawy wychowawczej trzeba pamiętać, by nie przestawać okazywać dziecku miłości. Musi ono czuć się dobrze i bezpiecznie w obecności rodziców, nie może się ich bać, ale powinno wiedzieć, na co pozwalają, a na co się nie zgadzają.

Istnieje powiedzenie, że miłość jest ślepa, zwłaszcza ta rodzicielska. Ale rodzice nie mogą na wszystko się zgadzać, bo wymagania dziecka będą rosły. Z dzieckiem trzeba rozmawiać i tłumaczyć mu swoje wybory, czasem po prostu czegoś zabronić, nie zgodzić się. Rodzice mają takie prawo, a często o nim zapominają. Ulegają dziecku i długo nie muszą czekać na efekty - maluch szybko to wykorzystuje, staje się kapryśny, a czasem wręcz nieznośny.

Łapówka dla malucha

Często popełnianym błędem jest także przekupywanie dziecka i zasypywanie go prezentami z byle powodu. Przekupywanie to często ostatnia deska ratunku dla rodziców, gdy wszystkie inne metody zawiodły. Wtedy łatwo coś maluchowi podsunąć. Pamiętaj jednak, że takie działanie starcza na… bardzo krótko. Dziecko wkrótce wykorzysta twoją słabość, domagając się prezentu, a na każdą niespełnioną prośbę będzie reagowało złością, płaczem i buntem.

Nie nagradzaj też każdej czynności, jaką wykona dziecko, wiele z nich maluch po prostu musi opanować (samodzielne jedzenie, ubieranie, sprzątanie zabawek) - są to zwykłe, obowiązkowe czynności, które dziecku będą przecież niezbędne w życiu.

Rodzice najczęściej padają ofiarą swojej niekonsekwencji, najpierw ulegają każdemu kaprysowi dziecka, a potem zastanawiają się, dlaczego dziecko nie jest posłuszne i tyle wymaga.

Pod kloszem

Nadmierne kontrolowanie dziecka, nadopiekuńczość to także rozpieszczanie, bo dziecko nie jest samodzielne i oczekuje nieustannej uwagi od każdego. Poświęcanie dziecku każdej swojej chwili, reagowanie na każdą jego zachciankę i kaprys, to tak naprawdę robienie mu krzywdy. W normalnym życiu nie ma bowiem takich sytuacji, a dziecko nauczone, że ciągle się nim ktoś interesuje, wymaga potem tego od innych. Gdy takiej uwagi nie dostaje, buntuje się, oddala od bliskich, zaczyna mieć problemy ze sobą.

Taka wyuczona postawa roszczeniowa sprawia, że dziecko zacznie myśleć tylko o sobie, nie będzie umiało się dzielić, trudno mu będzie odnaleźć się w grupie, bo cały czas będzie chciało być w centrum (tak jak w domu), nie będzie się liczyło z potrzebami innych. Dziecko nadopiekuńczych rodziców nie umie samo sobie poradzić i ma wrażenie, że całe życie ktoś będzie za nie rozwiązywał problemy, wszystko za nie robił.

W procesie wychowania pamiętać należy o tym, by mądrze kochać swoje dziecko, by okazywać mu wiele miłości, ale niekoniecznie okazywać tę miłość poprzez spełniane każdej zachcianki. Jeśli uda się zachować konsekwencję i granice, dziecko nie będzie rozpieszczone.

Jak reagować, gdy dziecko jest agresywne? Radzi psycholog:

 

 

Tematy: wychowanie, karanie dziecka, nagradzanie dziecka, nadopiekuńczość, rozpieszczanie dziecka

Komentarze