Jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania

Ocena: 2.44/5 Głosów: 21
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Psycholog tłumaczy, co zrobić, by malec sypiał w swoim łóżeczku.

Często naukę samodzielnego zasypiania najbardziej utrudniają... rodzice. Fot. Shutterstock.com
Często naukę samodzielnego zasypiania najbardziej utrudniają... rodzice.

Rozmowa z Marleną Trąbińską-Haduch, psycholożką i założycielką Ośrodka Terapeutyczno - Edukacyjnego MaterPater

 

- Jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania?

- Przede wszystkim trzeba mieć przekonanie, że się tego chce. Trzeba mieć w sobie gotowość do takiego rozstania.

- ?

- No właśnie. Zwykle przyczyn trudności w nauce samodzielnego zasypiania szuka się w dzieciach, tymczasem ja w swojej praktyce często mam do czynienia z tym, że dziecko jest już gotowe, żeby odchodzić, separować się, stawać się coraz bardziej samodzielnym, ale rodzice mu to utrudniają. Nie stawiają granic i nie są konsekwentni. Także dlatego, że kiedy malec protestuje przeciwko spaniu osobno, rodzic ma poczucie winy, uważa, że robi dziecku krzywdę.

- A może rzeczywiście jest to sygnał, że na rozstanie jest jeszcze za wcześnie? Jaki jest najlepszy czas na przenosiny dziecka do osobnego łóżeczka?

- Nie ma takiego. Wiadomo jedynie, że są dwa okresy w życiu dziecka, kiedy nauka samodzielnego spania może być trudniejsza. To mniej więcej 8. miesiąc życia, kiedy często pojawia się kryzys separacyjny i 18. miesiąc, kiedy następuje skok rozwojowy. Wtedy nawet dzieci, które wcześniej zasypiały bez problemu, mogą mieć z tym problem. Często wręcz walczą ze snem, bo przeraża je myśl, że jak zamkną oczy, mama może zniknąć.

- Jeśli dziecko jest w tym wieku, to lepiej poczekać z przenosinami do osobnego łóżka?

- Niekoniecznie. Tylko trzeba pamiętać, że mogą pojawić się trudności, że zasypianie w tym okresie może trwać nawet półtorej godziny i przygotować się na to. To, od kiedy dziecko będzie spać samo, powinno zależeć przede wszystkim od rodziców. Znam takich, którzy śpią z maluchem do jego drugich urodzin i znam takich, którzy już noworodka uczą spać osobno - jest karmienie, przytulanie, nawet leżenie razem w łóżku, ale kiedy dziecko zaśnie, to jest odkładane do łóżeczka. Oczywiście z punktu widzenia dziecka, spanie z rodzicem będzie atrakcyjne jeszcze długo, bo zaspokaja bardzo dużo potrzeb od pierwotnych, biologicznych po potrzeby wyższe. Chociażby bardzo ważną potrzebę bliskości i przynależności.

- To może jednak nie śpieszyć się z nauką samodzielnego spania, tylko poczekać aż dziecko samo zrezygnuje?

-  To byłby dobry pomysł, gdyby wychowanie miało polegać tylko na zaspokajaniu potrzeb, tymczasem dziecko, żeby się rozwijać, musi też doświadczać frustracji. Do 3. roku życia powinno mieć także doświadczenia związane z oddzielaniem się od swego opiekuna. Samo też do tego dąży. Już roczniaki chętnie się oddalają, chcą mieć swoje miejsce, także do zabawy i spania. Ważne, żeby rodzice dali na to przyzwolenie, wysłali komunikat : "możesz być bez nas, możesz eksplorować świat bez nas, możesz spać bez nas". Jeśli tego nie zrobią, dzieci będą mieć poczucie, że świat nie jest przyjaznym miejscem. Oczywiście ten proces oddzielania się od rodziców trwa. Im młodsze dziecko, tym dłużej. Nauka zasypiania jest ściśle związana z etapem rozwojowym dziecka, jego kompetencjami poznawczymi. Proszę zwrócić uwagę, że dzieci do 3. roku mają słabo wykształconą stałość obiektu, czyli świadomość, że nawet jeśli czegoś nie widzą, to i tak nadal to istnieje. Widać to dobrze podczas zabawy w chowanego. Dzieci chowają się np. za zasłonką i zanim doliczymy do trzech wyskakują i wołają "jestem, jestem", bo boją się, że znikną, nikt ich nie odnajdzie. Kiedy więc mają rozstać się z rodzicem, a sen jest jedną z takich sytuacji, może być im trudno. Nie wystarczy więc pstryknąć palcami i powiedzieć: "Od dziś śpisz tu i koniec".

- Jak więc zacząć?

- Jeśli  decyzja o przenosinach dziecka do jego łóżeczka jest we mnie ugruntowana, to konsekwentnie wprowadzam ją w życie np. wieczorem najpierw kąpię malucha, potem karmię, przebieram, odkładam do łóżeczka, mówię spokojnym głosem, wyciszam i włączam pozytywkę jeśli lubi. Mogę wyjść jeszcze zanim zaśnie, ale zawsze jeśli zapłacze, muszę wrócić do pokoju. Mogę wziąć na ręce, uspokoić i potem znów odłożyć. Dobrze jest tłumaczyć dziecku, co się dzieje np. że nas zawołało, a my przyszliśmy, że jesteśmy obok itd. Wiele maluchów lubi kiedy się przy nich siedzi i głaszcze po plecach. Na pewno nie można zostawić płaczącego dziecka, bo to dla niego informacja "Nie jestem ważny, muszę radzić sobie sam".

Czytaj dalej na następnej stronie: Jak nauczyć dziecko samodzielnie zasypiać.

Tematy: sen niemowlaka, nauka zasypiania, spanie z dzieckiem

Komentarze