Jak fotografować dzieci na wakacjach?

Ocena: 4.14/5 Głosów: 3
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Jak sprowokować ciekawą sytuację i sprawić, by znajomi zachwycili się naszymi zdjęciami – radzi Adam Kozak – wielokrotnie nagradzany fotograf, którego pasją są portrety.

Fotografujmy dzieci w naturalnych sytuacjach. Fot. Shutterstock
Fotografujmy dzieci w naturalnych sytuacjach.

- Jak fotografować dzieci na wakacjach?

- W naturalnych sytuacjach np. kiedy budują zamki z piasku, czemuś się przyglądają, dziwią się, że katedra jest taka wielka, jeżdżą na rowerach… Zachęcam też do prowokowania sytuacji. Na przykład jeśli jesteśmy ze znajomymi i ich dziećmi na pikniku w lesie, to zorganizujmy wyścig. Niech dzieciaki biegną na 25 metrów, jeden z rodziców niech daje sygnał do startu, a my z aparatem stańmy na mecie. Będziemy mieć dużo czasu na sfotografowanie dzieci w biegu. One nie będą zwracały na nas uwagi, bo będą skupione na tym, żeby wygrać. Potem, po skończonym wyścigu będziemy mogli sfotografować ich emocje - jeden będzie się cieszył ze zwycięstwa, inny smucił porażką.

- Ale zdjęcia w ruchu bardzo trudno zrobić.

- To prawda. Amator będzie raczej myślał o tym, gdzie dziecko się znajduje i jak złapać je w kadr, niż o ogniskowej, drugim planie czy oświetleniu. Ale właśnie dlatego pomysł ze zorganizowaniem biegu jest taki dobry, bo można wcześniej wszystko dobrze zaplanować. Tak wybrać trasę, by dzieciaki biegły pod światło, a za nimi było ładne tło. Ono ma naprawdę duże znaczenie. Kiedy fotografujemy swoje dzieci, to zwykle chodzi nam przecież o atrakcyjność, więc szukajmy ładnego otoczenia. Czasem trzeba się nachodzić, nie raz nachylić czy przykucnąć, żeby wybrać dobre tło. Poza tym, pamiętajmy, że nasze oko widzi bardzo szeroko każdą sytuację i fotografując musimy intencjonalnie ograniczyć liczbę obiektów, które znajdą się na zdjęciu. Możemy albo, kiedy tło jest nieważne czy niezbyt atrakcyjne, tak kadrować, by wyodrębnić dziecko z tła, albo, jeśli otoczenie jest ważne dla zdjęcia, umiejętnie wybrać jego najważniejsze czy charakterystyczne elementy.

- Na wakacjach często obowiązkowym tłem są słynne budowle. Najlepiej tak bardzo słynne, by nikt potem nie miał wątpliwości, gdzie byliśmy.

- No tak. Wielu fotografów mówi, że to bez sensu. Ale ja sądzę, że te wszystkie zdjęcia z piramidami i wieżą Eiffle'a też trzeba robić, bo my po prostu potrzebujemy takich pamiątek z wakacji. Tyle, że trzeba je robić dobrze.

- Rozumiem, że nie chodzi tylko o to, żeby udało się objąć całą budowlę i całe dziecko?

- Nie. Bo jeśli postawimy dziecko dwa metry od wieży Eiffle'a i nawet odejdziemy tak daleko, żeby wszystko objąć, to i tak wyjdzie nam koszmarek - duża wieża i malutka postać. Jeśli chcemy mieć na fotografii całego człowieka i całą dużą budowlę, to ona musi być daleko, a człowiek blisko. Ale nie zbyt blisko. Najlepiej wysuńmy obiektyw i wtedy ustawmy się w odpowiedniej odległości od fotografowanych osób. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe np. w jakiejś wąskiej włoskiej uliczce może być trudno. Wtedy trzeba sfotografować rodzinę na tle jakiegoś charakterystycznego detalu np. płaskorzeźby, okiennicy albo balkonu.

- A co pan sądzi o tych wszystkich zdjęciach w stylu "trzymam krzywą wieżę w Pizie"?

- Takie zabawy fotograficzne są fajne pod warunkiem, że jest w nich coś nowego. Kiedy po raz pierwszy widzimy zdjęcie, na którym polityk ma nad głową aureolę z żyrandola, albo stoi na tle godła i wygląda jakby wyrosły mu orle skrzydła, jesteśmy zainteresowani i rozbawieni. Ale setna fotografia, na której ktoś trzyma wieżę w Pizie, już nie wzbudzi naszych emocji. Od razu przypomina mi się słynne zdjęcie fotograficznego prześmiewcy Martina Parra. Widać na nim z dwudziestu turystów, którzy pozują do zdjęcia, udając, że trzymają tę wieżę.

- A może szukając pomysłu na zdjęcie, które odda atmosferę wakacji, warto zastanowić się co jest motywem przewodnim wyjazdu i zrobić zdjęcie na ten temat?

 

Czytaj dalej na następnej stronie: Jak fotografować dzieci na wakacjach?

Tematy: wakacje, wakacje z dziećmi, fotografia

Komentarze