Dlaczego dziecko bije?

Ocena: 2.74/5 Głosów: 19
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Zamiast karać, powiedz dziecku, jak bezpiecznie wyładować złość. Fot. Shutterstock.com
Zamiast karać, powiedz dziecku, jak bezpiecznie wyładować złość.

Nie karać za bicie?

Nie wierzę w kary. Najczęściej niczego nie uczą i są niewspółmierne do tego, co dziecko zrobiło. Na dodatek nieraz okazuje się, że samym rodzicom ciężko przy nich wytrwać. Na przykład zapowiadają, że dziecko nie będzie oglądało telewizji przez tydzień, a mieszkają w kawalerce i głównym zajęciem rodziny jest właśnie oglądanie telewizji. Zamiast karać, powiedzmy dziecku, co ma zrobić z tą swoją energią, jak ma wyładować złość w sposób, który nie krzywdzi innych.

Często 2-3-4-latki, które nie potrafią jeszcze nazwać swoich emocji, złoszcząc się, mówią do innej osoby: "Jesteś głupi, nie kocham cię, idź sobie". Nie można tego brać dosłownie. Trzeba mieć świadomość, że w tych słowach kryje się złość, która ma jakąś przyczynę. Oczywiście, gdy spytamy dziecko dlaczego tak powiedziało ono nie zawsze będzie wiedziało, co odpowiedzieć. Trzeba więc samemu spróbować nazwać jego emocje, np. mówiąc: "Myślę, że bardzo się na mnie zezłościłeś, skoro mówisz, że jestem głupia". Rozumiem, co czujesz, ale nie obrażaj mnie, bo to sprawia mi przykrość. Następnym razem, jeśli się złościsz, powiedz mi o tym."

Czytaj też: Bunt dwulatka

W przypadku każdego agresywnego zachowania mamy szukać przyczyny?

Tak. Trzeba pamiętać, że za agresywnym zachowaniem u dzieci zawsze coś się jeszcze kryje. Jest jakaś emocja, jakieś przeżycie. Tylko psychopaci stosują przemoc na zimno. Małe dzieci nie są psychopatyczne. 

Zawsze, gdy dziecko bije - niezależnie czy ma 3 lata czy 8 - stoi za tym jakaś historia?

Tak. Albo jest to historia związana z daną sytuacją, albo z zupełnie innym wcześniejszym zdarzeniem i emocjami, które dopiero teraz znalazły swoje ujście.

A co pani myśli o zasadzie: jeśli ty uderzysz mnie, ja uderzę ciebie?

Jeśli dziecko uderzy mamę, a mama mu odda, mówiąc jednocześnie, że nie można bić, to dziecko pomyśli: "Aha, to znaczy, że nie można bić silniejszych, ale słabszych - tak". Zdarza mi się słyszeć od rodziców, że robią tak dlatego, żeby dziecko doświadczyło tego, co oni, przekonało się, że to boli. Ale po co? Po co dziecko ma doświadczać czegoś złego od osoby, która powinna je chronić przed przemocą, zapewnić mu opiekę i troszczyć się o nie?

Naprawdę nie znajduję uzasadnienia dla stosowania tej zasady.

Czytaj też: Co szkodzi mały klaps?

A jeśli dziecko najpierw nas pobiło, a potem przychodzi i chce się przytulić, to odmówić, czy nie?

Przede wszystkim "pobiło" to nie jest adekwatne słowo, jeśli mówimy o zachowaniu małego dziecka wobec mamy czy taty, ale rzeczywiście zdarza się, że rodzice go w takim kontekście używają. Niestety to świadczy o tym, że współcześnie czujemy się dość bezradni, jeśli chodzi o wychowanie dzieci, nie do końca wiemy, co nam wolno, a co nie i jak mamy prawo reagować. Tymczasem nadal zadaniem rodziców jest stawianie dzieciom wyraźnych granic. Niedopuszczalna jest więc sytuacja, kiedy malec rzeczywiście bije mamę lub tatę a oni nie reagują. Trzeba dziecko zatrzymać, ale jeśli ono w tym swoim ataku złości, poprosi o przytulenie - nie odmawiajmy. Dziecko potrzebuje tego, żeby się uspokoić. To nie znaczy, że w tym momencie zapominamy o całej sprawie. Czeka nas jeszcze wytłumaczenie dziecku, że nie wolno bić. Można np. zaproponować: Jeśli się złościsz, tup nóżkami albo przyjdź do mnie, a ja cię przytulę". Niestety najczęściej, gdy dziecko już się uspokoi, rodzice są już tak zmęczeni sytuacją, że nie mają siły na rozmowę, więc dziecko wie, że źle zrobiło, ale nadal nie wie, jak postąpić następnym razem.

Czytaj dalej na następnej stronie: Dlaczego dziecko bije?

 

Tematy: bunt, wyznaczanie granic

Komentarze