Dlaczego dziecko bije?

Ocena: 2.84/5 Głosów: 15
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Uderzyło rówieśnika, ciągnie nas za włosy, pluje na babcię... Co z tym zrobić? Dać mu klapsa? Ukarać? Udać, że nic się nie stało i czekać, aż z tego wyrośnie? O tym, dlaczego dzieci są agresywne i jak sobie z tym radzić, rozmawiamy z psycholog Marleną Trąbińską-Haduch.

Zamiast karać, powiedz dziecku, jak bezpiecznie wyładować złość. Fot. Shutterstock.com
Zamiast karać, powiedz dziecku, jak bezpiecznie wyładować złość.

Najczęściej pierwsze "akty agresji" obserwujemy, kiedy dziecko kończy rok. Reagować czy poczekać aż z tego wyrośnie?

Bardzo nie lubię słuchać o tym, że dzieci z jakiegoś zachowania wyrastają. One przechodzą kolejne etapy rozwojowe, zdobywając na każdym z nich kompetencje, które pozwalają im iść dalej, a więc nie tyle wyrastają z pewnych zachowań, co zastępują je innymi. Przecież to, że 2-3-latki rzucają się na podłogę, a starsze przedszkolaki już nie, nie wynika z tego, że z czegoś wyrosły, tylko z tego, że zostały nauczone przez rodziców inaczej załatwiać swoje sprawy.

No tak roczne dzieci nie zdążyły się jeszcze tego nauczyć

Tak, a przecież już od urodzenia mają całe "wyposażenie emocjonalne" - czują strach, złość, radość, zaskoczenie, obrzydzenie… i muszą sobie z tym wszystkim jakoś radzić. Dopóki są malutkie i przez większość czasu leżą, wyrażają emocje głównie płacząc, machając rękami, wyginając się, czy wykręcając, a próbują się uspokoić, kuląc się lub wsadzając rączki do buzi. Im są starsze, tym więcej mają możliwości, a ich reakcje stają się bardziej spektakularne.

Dodatkowo kiedy kończą rok zderzają się z mnóstwem nakazów i zakazów. Nagle okazuje się, że wiele wcześniej dozwolonych rzeczy, teraz jest zakazanych. Na przykład rodzice jeszcze niedawno stawiali dziecko na parapet, a teraz już nie pozwalają na nim stać. Dlatego w tym okresie dzieci zaczynają przeżywać dużo bardzo silnych emocji - głównie frustrację, irytację, złość. Z nimi związana jest energia, którą dzieci mają potrzebę uwolnić, wyrzucić z siebie. I właśnie wtedy zachowują się w sposób, który my określamy często jako "agresywny". Nie tylko w stosunku do innych, ale też do siebie np. uderzają głową o szczebelki, gryzą się albo wyrywają sobie włosy.

Czytaj też: Jeśli nie kara to co?

Jeśli więc 1,5-roczne dziecko uderzy mamę, bo ta zabrała mu nóż, to nie należy mówić, że jest niegrzeczne, tylko pomyśleć, że nie potrafi radzić sobie z emocjami, jakie wywołał w nim ten zakaz?  

Tak. Warto takie zachowanie potraktować jak komunikat: "nie potrafię poradzić sobie ze swoimi emocjami". A potem zająć się tymi emocjami i pozwolić dziecku je przeżyć np. będąc blisko, przytulając malca albo głaszcząc. Kiedy już się wykrzyczy i wypłacze, powiedzieć: "Słuchaj, rozumiem, że się złościsz, bo zabrałam ci nóż, ale nie możesz mnie bić". Postawmy też fizyczne granice - gdy dziecko chce uderzyć, przytrzymajmy mu rączkę, odsuńmy je od siebie albo sami się odsuńmy. Po to, aby mogło się przekonać, że to co robi jest dla nas nieprzyjemne. Będą to dla niego pierwsze doświadczenia ponoszenia konsekwencji niewłaściwego zachowania.

Pamiętajmy też, że dzieci uczą się przez naśladowanie. Obserwują, jak rodzice radzą sobie ze złością i frustracją, a potem to kopiują. No a rodzice zachowują się różnie - jedni potrafią wyrażać emocje w konstruktywny sposób (np. biorąc głęboki oddech, licząc, mówiąc co czują i czego w danym momencie potrzebują itp.), inni trzaskają drzwiami. Tymczasem okazuje się, że jeśli dzieciaki w pierwszych trzech latach życia otrzymują od rodziców dużo informacji, jak można wyrażać emocje, żeby innych nie ranić i jak sobie z nimi radzić - naprawdę szybko się tego uczą. Już 3 latki potrafią powiedzieć: "Jest mi smutno. Złości mnie to, co robisz."

Czytaj dalej na następnej stronie: Dlaczego dziecko bije?

 

 

Tematy: bunt, wyznaczanie granic

Komentarze