Poród ze wspomaganiem

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Czasem troskliwe ręce to za mało i rodzącej potrzebna jest dodatkowa pomoc. Jakie są metody wspomagania porodu? Czy są one bezpieczne dla matki i dziecka? Jak można uniknąć konieczności sztucznego wywoływania porodu?

Jeśli dobrze przygotujesz się do porodu, jego wspomaganie może nie być konieczne.
Jeśli dobrze przygotujesz się do porodu, jego wspomaganie może nie być konieczne.

Zaplanowałaś, że urodzisz swoje długo oczekiwane dziecko bez medycznych interwencji, naturalnie, możliwie bezboleśnie. Jednak rzeczywistość może cię zaskoczyć - komplikacje podczas porodów zdarzają się. Dowiedz się, jakie są sposoby wspomagania porodu. Jeśli dojdzie do komplikacji, będziesz psychicznie przygotowana i wszystko przebiegnie łatwiej.

 

Kiedy dziecku trzeba pomóc

Zdarzają się sytuacje, gdy lekarze muszą interweniować, by matce i rodzącemu się dziecku nie stała się krzywda. Indukcję porodu, czyli sztuczne jego wywołanie, stosuje się wtedy, gdy istnieją się ku temu wyraźne wskazania, np. po upływie 12-14 dni od przewidywanej daty porodu; kiedy pojawiły się oznaki świadczące o zagrożeniu życia dziecka; gdy wydajność łożyska pogorszyła się. Wywołanie porodu naraża kobietę na silny stres i niepokój oraz bardzo bolesny poród ze skurczami na tyle silnymi, by spowodować przedwczesne oddzielenie łożyska, rozdarcie szyjki macicy czy krwotok porodowy. Dziecko narażone jest na niedotlenienie, urazy okołoporodowe czy przedwczesny poród spowodowany błędnie wyliczoną przez lekarza datą przyjścia na świat.

Jakie są metody indukcji?

Amniotomia, czyli przebicie błon płodowych. W trakcie porodu samoistnego pęcherz pęka sam. Jeśli natomiast poród należy przyśpieszyć, wtedy lekarz może długim haczykowatym narzędziem przebić pęcherz płodowy. To nie boli, ponieważ pęcherz nie jest unerwiony; skutkiem jest wypłynięcie wód płodowych w dużej ilości. Wkrótce powinny się rozpocząć skurcze macicy, często są bardzo bolesne.

 

Oksytocyna często towarzyszy amniotomii. Hormon zwany oksytocyną podaje się dożylnie, aby wywołać lub wzmocnić skurcze macicy. W normalnych warunkach oksytocyna wydzielana jest w przysadce mózgowej. Kiedy zaś przyspiesza się akcję porodową za pomocą kroplówki, do żyły podaje się syntetyczny hormon. Najlepszym rozwiązaniem jest okresowe podawanie oksytocyny - po jakimś czasie można odłączyć kroplówkę, a skurcze nadal będą powodować rozwieranie szyjki macicy.

Prostaglandyny - wykorzystuje się je do przygotowania szyjki macicy do porodu poprzez nałożenie żelu w pochwie. Zadaniem prostaglandyn jest zmiękczenie szyjki macicy oraz otwarcie jej i wywołanie akcji skurczowej.

Masaż szyjki macicy to nieprzyjemny i zwykle bolesny zabieg polegający na otwarciu kanału szyjki podczas badania ginekologicznego.

Kleszcze i próżniociąg

Czasem trzeba pomóc dziecku przyjść na świat, stosując kleszcze albo próżniociąg położniczy. Te zabiegi specjalne wykonuje się, kiedy drugi okres porodu trwa ponad dwie godziny, a główka dziecka utknęła w kanale rodnym, a także jeśli rodząca jest zbyt zmęczona długim porodem i nie ma siły wyprzeć dziecka.

  • Kleszcze to dwie duże łyżki, które obejmują główkę dziecka w kanale rodnym. Położnik wprowadza kolejno ramiona łyżki do pochwy, chwytając główkę po bokach i delikatnie pociąga ją w dół. Wadą tej techniki jest konieczność wykonania dużego nacięcia krocza kobiety. Kleszcze mogą też zostawić po obu stronach głowy siniaki albo wybroczyny, które zwykle znikają po kilku dniach.

 

  • Próżniociąg jest przyrządem stosowanym jako alternatywa kleszczy. Składa się on z połączonej z pompą czaszy, której końcówkę przysysa się do główki rodzącego się maleństwa. Wadą tej techniki jest ryzyko uszkodzenia tkanek pod skórą głowy dziecka - może to być obrzęk i zasinienie, znikające po pewnym czasie. Tu też nacina się krocze rodzącej.

Nacięcie krocza

Epizjotomia to często rutynowy zabieg u kobiet rodzących swoje pierwsze dziecko. Sprawdź odpowiedzi na 8 ważnych pytań o nacięcie krocza.

Przed nacięciem albo otrzymuje się zastrzyk miejscowo znieczulający, albo położna czeka na skurcz i nacina krocze "na skurczu" - tkanki krocza są wtedy maksymalnie rozciągnięte i rodząca zwykle nie czuje bólu związanego z cięciem skóry.

Kiedy nacięcie krocza w czasie porodu jest konieczne i czy można się na nie nie zgodzić? Mówi położna:

 


 

 

Jak uniknąć interwencji medycznych?

Możesz przygotować się do porodu, jednak niektórych sytuacji nie jesteś w stanie przewidzieć.

Rozmowa z położną. Aby zmniejszyć ryzyko stosowania wspomagaczy porodowych, możesz wcześniej porozmawiać z położną, z którą będziesz rodzić; powiedz jej o swoich wątpliwościach i niepokojach.

Domowa gimnastyka. Jeszcze przed porodem wykonuj w domu ćwiczenia Kegla, tzn. rozluźniaj i napinaj mięśnie dna miednicy. Dodatkowo warto także masować krocze przy pomocy oliwy z oliwek.

Nie przyj na siłę. Podczas porodu wsłuchaj się w swoje ciało i przyj wtedy, kiedy czujesz, że zaczyna się skurcz party. Otwórz usta i wypuszczaj nimi powietrze, jakbyś zdmuchiwała świeczkę. "Jasna twarz", czyli niezaciśnięte usta i rozluźnione czoło, pomaga rozluźnić krocze i ułatwia wydanie na świat dziecka.

Ruszaj się. Jeśli warunki szpitalne na to pozwalają, ruszaj się, spaceruj, zmieniaj pozycje, możesz nawet tańczyć, delikatnie zataczać koła biodrami. Chodzi o to, by pierwszą fazę porodu spędzać aktywnie - wtedy szyjka szybciej się rozwiera, a poród nabiera tempa.

Masuj brodawki. Dotykanie, rolowanie (delikatne!) brodawek piersi ciężarnej powoduje wyrzut oksytocyny do organizmu i wzmocnienie skurczy rozwierających szyjkę macicy.

Korzystaj z wody. Wodne środowisko świetnie wycisza i relaksuje napięte z bólu ciało. Wejdź do wanny z ciepłą wodą (nie gorącą) lub idź pod prysznic i tam niech osoba towarzysząca ci przy porodzie polewa twoje ciało ciepłą wodą. Jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych i są ku temu sprzyjające warunki na sali porodowej, możesz spróbować urodzić maleństwo do wody, siedząc w wannie.

Tematy: oksytocyna, wywołanie porodu, próżnociąg, nacięcie krocza, masaż szyjki macicy, indukcja porodu, amniotomia

Komentarze