Kontrowersyjne nacięcie

Ocena: 1.65/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Chyba żaden zabieg ginekologiczno-położniczy nie budzi tyle kontrowersji, co nacięcie krocza, żaden nie jest jednocześnie częściej wykonywany.

Są przypadki, w których nacięcie krocza podczas porodu jest konieczne.
Są przypadki, w których nacięcie krocza podczas porodu jest konieczne.

Wskazania do nacięcia

Nacięcie krocza (episiotomia) polega na przecięciu ściany pochwy, mięśnia kroczowo-łonowego i poprzecznego powierzchniowego krocza, a także skóry, co ma chronić przed samoczynnym pęknięciem krocza i urazem główki płodu. Jest wiele wskazań do przeprowadzenia tego zabiegu. Do najważniejszych należą sytuacje, gdy istnieje zagrożenie dla płodu i trzeba jak najszybciej zakończyć poród lub jest to poród przedwczesny i istnieje ryzyko uszkodzenia niedojrzałego jeszcze dziecka. Nacięcie stosuje się również, gdy dziecko ułożone jest pośladkowo - w tym wypadku nacięcie jest konieczne, gdyż nieprzygotowane do porodu krocze wywiera znaczny opór na główkę dziecka, co może być dla niego niebezpieczne. Do wskazań do nacięcia należy także ciąża mnoga oraz porody zabiegowe (kleszcze, próżnociąg), niekorzystna budowa łuku łonowego oraz gdy pod naciskiem główki pojawia się wyraźne blednięcie krocza, co jest objawem zagrożenia pęknięciem.

Powyższe wskazania, ze względu na dobro matki i dziecka, bezwzględnie wymagają nacinania krocza, jednak w pozostałych wypadkach nacinanie nie jest konieczne i wystarczy zaangażowanie personelu położniczego oraz właściwe przygotowanie i współpraca rodzącej, aby uniknąć tego zabiegu.

Możliwe powikłania

Mimo wszelkich wątpliwości trzeba przyznać, że wykonywanie nacięcia w szczególnych przypadkach jest uzasadnione. Nacięcie chroni przed pęknięciem krocza, które może być znacznie trudniejsze do opatrzenia niż rana po kontrolowanym cięciu, chroni także główkę dziecka przed urazem. Cięcie może też uchronić kobietę przed poważnymi problemami, jak wypadanie narządów rodnych i nietrzymaniem moczu w przyszłości.

Powikłania najczęściej występują w przypadku nieprawidłowo zszytej rany po nacięciu lub wskutek braku właściwej higieny po porodzie. Do najczęściej występujących powikłań należą złe gojenie się rany, rozejście brzegów rany oraz utrzymujące się krwawienie. Zdarzają się także takie problemy jak zakażenie czy zwężenie pochwy utrudniające współżycie.

Z amerykańskich badań wynika, że nacięcie krocza podczas pierwszego porodu zwiększa ryzyko rozerwania i uszkodzenia krocza podczas rodzenia kolejnych dzieci.

 

Czy nacięcia można uniknąć?

Jeśli żadne ze wskazań do nacięcia cię nie dotyczy, możesz, a nawet powinnaś uniknąć rutynowego nacinania krocza. Do tego trzeba się jednak wcześniej przygotować. Warto uczęszczać do szkoły rodzenia - tam poznasz ćwiczenia, które wykonywane systematycznie będą angażowały właściwe mięśnie do rozciągania. Im bardziej mięśnie będą elastyczne, tym większa szansa na łatwe przejście przez poród. Regularnie wykonuj masaż krocza oraz ćwiczenia mięśni Kegla już od drugiego trymestru ciąży. W pierwszym okresie porodu nie unikaj ruchu, siła grawitacji pomoże powoli rozciągać drogi rodne. Z tego samego powodu wybierz najlepszą pozycję do rodzenia, czyli kuczną lub stojącą.

Przede wszystkim jednak poinformuj wcześniej położną, że zależy ci na uniknięciu nacinania.

"Nie daj się naciąć"

15 maja 2008 roku Fundacja Rodzić po Ludzku zainaugurowała ogólnopolską kampanię społeczną przeciwko rutynowemu nacinaniu krocza "Nie daj się naciąć". Z danych przytaczanych przez Fundację wynika, że w Polsce zabieg ten wykonywany jest u ok. 80% rodzących, podczas gdy WHO szacuje, że może on być  uzasadniony w ok. 10-20% przypadków.  Organizacja stara się również o zwrócenie uwagi opinii publicznej na problem rutynowego nacinania krocza oraz nagłośnienie problemów i komplikacji , które mogą być następstwem tego zabiegu. Pełni też funkcję edukacyjną dla kobiet, informując je, w jaki sposób mogą przygotować się do porodu, aby uniknąć nacięcia oraz w których placówkach nie wykonuje się tego zabiegu rutynowo.

Kampania ma na celu nie tylko uczulenie na problem samych rodzących, aby wiedziały jak się bronić przed niekoniecznym zabiegiem, ale również, a może przede wszystkim zaapelowanie do środowiska medycznego o ograniczenie rutynowego nacinania krocza oraz zwrócenie większej uwagi na prawa i potrzeby rodzących.

Tematy: poród naturalny, szkoła rodzenia, nacięcie krocza, pęknięcie krocza, połóg

Komentarze