Kiedy poród rodzinny się nie sprawdza

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

W jakich sytuacjach nie warto decydować się na poród z partnerem? Jakie mogą być konsekwencje nieprzemyślanego wcześniej porodu rodzinnego?

Nerwowa atmosfera na porodówce może udzielić się partnerowi towarzyszącemu rodzącej kobiecie.
Nerwowa atmosfera na porodówce może udzielić się partnerowi towarzyszącemu rodzącej kobiecie.

Rodzinne porody w ostatnim dziesięcioleciu stały się bardzo modne. W istocie, wsparcie się na ramieniu bliskiej osoby ma dla kobiety niebagatelne znaczenie, zwłaszcza w tak emocjonującej i stresującej sytuacji, jaką jest poród. Jednak nie zawsze wspólny poród jest dobrym rozwiązaniem. Kiedy lepiej rodzić samej?

Lepiej nie zapraszać partnera na blok porodowy, jeśli:

  • partner tego nie chce. Poród to nie spacer po parku czy przejażdżka po leśnych ścieżkach, to sport ekstremalny, ogromny wysiłek zarówno dla kobiety, jak i dziecka. Partner zwykle zdaje sobie sprawę z tego, że będzie głównie - w jego przekonaniu - stał z boku bezradnie, że nie będzie w stanie ulżyć w cierpieniu ukochanej kobiecie. Bardzo często najtrudniejszym przeżyciem dla mężczyzn uczestniczących w porodach jest właśnie niemoc - kobieta rodzi, zmaga się ze skurczami, bólem, wysiłkiem, a partner jej tylko biernie towarzyszy.
  • partner boi się komplikacji. Podczas porodu dziecku może podskoczyć tętno, na szyi może owinąć się pępowina, a wody płodowe mogą mieć kolor zielony. Nerwowa atmosfera na porodówce udziela się mężczyźnie, którego często nikt o niczym nie informuje. Niektórym mężczyznom zdarza się w takich sytuacjach nawet zemdleć. Mężczyzna, który wpadnie w panikę, nie pomoże swojej partnerce, wręcz przeciwnie - jego zachowanie może ją jeszcze bardziej zestresować.
  • przyszła mama sobie tego nie życzy. Są kobiety, które nie wyobrażają sobie porodu w męskim towarzystwie i chcą dziecko powitać na świecie w asyście mamy, przyjaciółki, douli, siostry lub... samotnie. Obecność mężczyzny przeszkadza im, wstydzą się swej fizjologii i obawiają się o swój związek. Wiele ciężarnych zastanawia się nad tym, czy będą nadal kochane i akceptowane, jeśli ich partner zobaczy je podczas porodu - kiedy nie są w stanie zapanować nad własnym ciałem, emocjami (czasem z ust rodzącej padają niewybredne epitety i wulgaryzmy). Wolą pokazać partnerowi czyste, ślicznie ubrane dziecko i siebie - piękną, uśmiechniętą i czystą już po porodzie. Niektóre rodzące wybierają rozwiązanie połowiczne, tzn. na czas skurczów partych wypraszają męża za drzwi, by ten nie oglądał ich podczas wypierania dziecka. Ojciec powraca na salę porodową, by przeciąć pępowinę i powitać swe nowo narodzone maleństwo
  • mąż, żona lub oboje partnerzy martwią się o swoje życie seksualne po porodzie. Wielu przyszłych rodziców żywi obawę o życie seksualne po przyjściu na świat dziecka. Najczęściej sen z oczu spędza im myśl, że fizjologia porodu zupełnie odstraszy ich od seksu, a trudne wspomnienia uniemożliwią powrót do radosnego współżycia.
  • oboje rodzice czują, że wspólny poród nie będzie dobry dla ich związku. Zdarza się, że partnerzy uważają, że towarzyszenie ojca dziecka przy porodzie, stanięcie obok cierpiącej, obolałej kobiety i zderzenie się ze stroną fizjologiczną porodu mogą być powodem do rozstania i rozpadu ich relacji.

 

Pamiętaj! Nie można zmusić nikogo, by towarzyszył ci podczas porodu. Przyjście dziecka na świat to wyjątkowe przeżycie, nieporównywalne z niczym innym, bardzo silne zwłaszcza dla mężczyzny. Jeżeli ojciec dziecka jest nieprzygotowany do towarzyszenia swej żonie, jego obecność będzie przeszkadzać i drażnić rodzącą, jak i personel. Oczywiście, wszystkie przeciwności można pokonać, o ile tylko partnerzy wykażą trochę dobrej woli. Wielu mężczyzn początkowo niechętnych wspólnym porodom przyjście na świat dziecka wspomina jako wydarzanie niebywałe, wielu jest zadowolonych, że jednak byli obecni na sali porodowej, a niektórzy twierdzą nawet, że wspólne przeżycia scementowały ich związek z partnerką.

Kiedy warto namawiać partnera na poród rodzinny? Mówi położna:

 

 

Tematy: poród rodzinny, seks po porodzie, wspólny poród, poród z partnerem

Komentarze