Fakty i mity o porodzie naturalnym

Ocena: 3.51/5 Głosów: 3
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Wokół porodu krążą niekiedy niestworzone historie. Opowiadają je koleżanki, znasz też relacje mamy i ciotek. Niektóre z nich przerażają, inne dodają odwagi. Sprawdź, co na temat naturalnego porodu jest prawdą, a co fałszem!

Początku porodu nie da się przeoczyć, przespać ani pomylić z czymś innym.
Początku porodu nie da się przeoczyć, przespać ani pomylić z czymś innym.

Widok kobiety w zaawansowanej ciąży w wielu mamach wzbudza chęć do dzielenia się wspomnieniami ze swego porodu. Nie musisz słuchać tych opowieści, jeśli wywołują w tobie niepokój, wszak każdy poród jest inny. Oddzielaj także fikcję od faktów - lepiej przygotujesz się do porodu.

Poród wiąże się z wielkim bólem

Poród boli - to fakt. Jednak odczuwanie bólu zależy od progu wrażliwości na niego i siły skurczów macicy. Zdarza się, że skurcze bolą inaczej podczas pierwszego porodu, a w drugim porodzie odczuwa się je w odmienny sposób. Jeśli twoja mama miała tzw. skurcze z kręgosłupa, to nie znaczy, że ty też będziesz takie miała. Niektóre kobiety opisują skurcze porodowe jako mocniejszy ból miesiączkowy, odczuwany jako lekki dyskomfort.

 

Pierworódki mają zawsze nacinane krocze

To mit pokutujący do dziś w wielu szpitalach. Okazuje się, że wspomaganie porodu ruchem i przyjmowanie pozycji wertykalnych sprzyja szybszemu rozwieraniu się szyjki macicy oraz lepszemu rozciąganiu tkanek krocza. W ten sposób udaje się uniknąć zabiegu epizjotomii (nacinania krocza). Podobnie parcie w pozycji półsiedzącej, kucznej, kolankowo-łokciowej, na boku pozwala uniknąć pęknięć krocza i nacinania.

Czy można nie zgodzić się na nacięcie krocza podczas porodu? Odpowiada położna:

 

Podczas porodu musi być obecny lekarz

Jeżeli poród jest fizjologiczny, a akcja przebiega bez komplikacji, obecność ginekologa nie jest wymagana. Obecnie położne mają zwykle wystarczające kwalifikacje, by przyjmować porody zarówno w szpitalu, jak i w domu rodzącej, a także w domach narodzin czy izbach położniczych. Interwencja lekarska jest potrzebna, gdy występują komplikacje, np. zaburzenia tętna dziecka, skurcze macicy ustają lub nie postępuje rozwarcie szyjki macicy oraz kiedy konieczne jest wykonanie znieczulenia zewnątrzoponowego.

Wody płodowe odchodzą gwałtownie

Bardzo rzadko zdarzają się sytuacje, kiedy podczas spaceru czy na zakupach w sklepie ciężarnym odchodzą wody płodowe w sposób widowiskowy, np. niczym strumień wody z odkręconego kranu. Podobne sceny możesz zobaczyć jedynie w filmach. Zwykle wody się sączą, odchodzą powoli, najczęściej w nocy, podczas snu, kiedy kobieta jest wypoczęta, odprężona. Możesz też spotkać się z sytuacją, kiedy wody odejdą dopiero w szpitalu podczas porodu.

Poród zaskakuje

Kolejny filmowy mit polega na porodach gwałtownych, np. między półkami w sklepie. Ten scenariusz przydarza się naprawdę bardzo rzadko. Początku porodu nie da się przeoczyć, przespać, pomylić z czymś innym. Skurcze rozwierające szyjkę macicy różnią się od przepowiadających (Braxtona-Hicksa) i w miarę upływu czasu przybierają na sile.

Gwałtownemu porodowi mogą natomiast towarzyszyć nietypowe objawy - biegunka, mdłości, nudności, zwroty głowy, rozdrażnienie. To oznacza wyrzut oksytocyny do organizmu i zwiastuje szybkie zobaczenie się z wyczekanym noworodkiem.

 

Jaki rodziła matka, tak urodzi córka

W ostatnich latach podejście do sposobu rodzenia dzieci bardzo się zmieniło; wiedza lekarzy i położnych jest znacznie lepsza, w szpitalach panuje inna atmosfera niż dwadzieścia, trzydzieści lat temu. Odchodzi się od porodów w pozycji horyzontalnej, pozwala się kobietom rodzić aktywnie i w towarzystwie męża, przyjaciółki czy douli. Jeśli twoja mama miała problemy podczas porodu, to nie znaczy, że i ty je będziesz przeżywać.

Najwygodniej rodzi się na plecach

To mit. Porody w pozycji horyzontalnej weszły do medycyny stosunkowo niedawno, bo w XVII wieku, kiedy to król Ludwik XIV zapragnął być świadkiem przyjścia na świat dziecka. Rzeczywiście, wygodniej oglądać poród, gdy rodząca leży na wznak. Jednak nie jest ani łatwiej, ani wygodniej rodzić w pozycji horyzontalnej, będąc skazaną na brak ruchu. Leżenie przedłuża poród, parcie odbywa się wtedy pod górę wbrew przyciąganiu ziemskiemu, a miednica ma trudności z rozchyleniem się pod naporem główki dziecka.

Ciało kobiety wie, jak rodzić, w jakiej pozycji będzie jej wygodnie i komfortowo. Warto się zatem wsłuchać w siebie i próbować różnych pozycji, by znaleźć tę najlepszą. Udowodniono, że siła grawitacji jest ludzkim sprzymierzeńcem - kucając, klęcząc, stojąc można więc urodzić szybciej i mniej boleśnie.

Tematy: poród naturalny, pozycje do porodu, ból porodowy, skurcze Braxtona-Hicksa, nacięcie krocza, nacięcie krocza przy porodzie, objawy porodu, wody płodowe

Komentarze