Czy podczas porodu trzeba przeć? Wszystko, co musisz wiedzieć o parciu

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Przyj!”, „Mocno!”, „Teraz, z całych sił!”, „Jeszcze, jeszcze, głowa na dół, przyj!” – takie krzyki i polecenia wydają się być wpisane w akcję porodową, stanowić jej obowiązkowy element. Wielu ciężarnym nawet nie przychodzi do głowy, że może być inaczej – a szkoda, bo istnieje bardziej naturalna alternatywa. Przeczytaj, czym różni się poród spontaniczny od kierowanego i jak przeć podczas porodu.

Parcie podczas porodu – kierowane lub spontaniczne

Każdy poród ma swoje fazy. W fazie pierwszej przyszła mama odczuwa intensywny ból, ale dziecko znajduje się jeszcze dość wysoko. Kiedy schodzi już nisko do kanału rodnego, a rozwarcie jest bardzo duże, rozpoczyna się faza druga – wówczas dziecko nawet kilkakrotnie „wychyla” się czubkiem głowy z pochwy, po czym znowu wraca do kanału. To naturalny mechanizm, który ma przygotować tkanki na intensywne rozciągnięcie. W czasie tych przedostatnich chwil porodu rodząca może czuć parcie, ale nie musi.

W większości polskich szpitali to właśnie w tym momencie rodząca słyszy polecenie przygięcia głowy do klatki piersiowej, zaczerpnięcia głębokiego oddechu i wstrzymania go oraz oczywiście parcia – według dokładnych wskazówek położnej. Taki proces nazywamy parciem kierowanym. Jest ono efektem medykalizacji porodu, do której doszło na przestrzeni wielu lat i która ogólnie służy dobru, ale jednocześnie bywa zbyt zaawansowana.

W trakcie parcia kierowanego rodząca leży na łóżku na plecach, napina mięśnie twarzy, zaciska usta i wstrzymuje oddech na tak długo, jak to jest tylko możliwe. Nie ma żadnej kontroli nad przebiegiem porodu, nie wsłuchuje się już w swoje ciało, całkowicie oddaje się poleceniom osób trzecich. Proces ten często odbierany jest jako bardzo brutalny i nierzadko pozostawia trwałe, negatywne wspomnienie.

Alternatywą dla parcia kierowanego jest to spontaniczne. Już z samej nazwy można się domyślić, że większość działań wynika z instynktów i potrzeb rodzącej. Podstawowa jego zasada polega na tym, że dochodzi do niego (lub nie) tylko i wyłącznie wtedy, kiedy rodząca odczuwa taką fizjologiczną potrzebę.

Jak przeć podczas porodu?

Wobec powyższego pojawia się pytanie: które parcie podczas porodu jest właściwie lepsze? Czy próbować zdać się na instynkt i słuchać sygnałów ciała, czy może jednak zaufać położnej, która przyjęła już na świat setki dzieci?

Współczesna medycyna coraz bardziej skłania się ku pierwszemu stanowisku. Wnioski z własnych obserwacji oraz zalecenia zrezygnowania z parcia kierowanego przedstawiła swego czasu angielska fundacja Medway. Odnotowano na przykład, że wraz z zachęcaniem kobiet do parcia spontanicznego znacząca spadła liczba przypadków pęknięcia krocza. Zwrócono również uwagę na fakt, że długotrwałe zatrzymywanie oddechu nie jest dobre ani dla matki, ani dla dziecka, które potrzebuje tlenu. Nie bez znaczenia jest również to, że parcie spontaniczne jest bardziej naturalne i mniej „przemocowe”, przez co zmniejsza ryzyko wystąpienia traumy po porodzie.

Podsumowując: warto w planie porodu zawszeć informacje o chęci rodzenia w pozycjach naturalnych i parcia spontanicznego. Jeśli szpital dopasowuje się do takich potrzeb (warto wcześniej to sprawdzić), w trakcie porodu:

  • Będziesz mogła wsłuchać się w swoje ciało i przyjąć odpowiednią pozycję

Zamiast leżeć na łóżku, będziesz mogła chodzić po sali, a nawet i kucać – wszystko po to, by znaleźć idealne dla siebie warunki.

  • Nie będziesz nakłaniana do wstrzymywania oddechu

Prawdopodobnie w trakcie parcia i tak wstrzymasz na chwilę oddech, ale zrobisz to na krótko, zgodnie z potrzebą.

  • Nie będziesz musiała zaciskać mięśni twarzy

Wbrew pozorom ma to duże znaczenie. Dla przykładu jeśli nie będziesz zaciskała ust, będziesz mogła wydawać naturalne dźwięki, które sa pomocne podczas parcia.

  • Będziesz mogła przeć tylko wtedy, kiedy poczujesz taką potrzebę

Czyli czasem długo, czasem krótko, mocniej lub lżej. Dokładnie tak, jak podpowiada ci twój pracujący intensywnie organizm.

 

Bibliografia:

  1. Katarzyna Oleś, „Poród naturalny”, wyd. Natuli, 2018
  2. Irena Chołuj, „Urodzić razem i naturalnie”, wyd. Fundacja Źródło Życia, 2009
  3. Sheila Kitzinger, „Kryzys narodzin”, wyd. Mamania, 2011

 

Komentarze