Wychowanie bez kar – dlaczego nie warto karać dziecka?

Ocena: 4.92/5 Głosów: 12
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

O wychowaniu bez nagród i kar mówi się coraz więcej. Powszechny w naszym dzieciństwie klaps, dziś jest już praktycznie nieakceptowany przez większość rodziców. Rozumiemy rozmiar szkody, jaki może on wywołać na psychice dziecka, w postaci chociażby niskiego poczucia własnej wartości, obniżonego poziomu inteligencji, kompleksów czy depresji. Jak zatem reagować na niepożądane zachowania u dziecka i na czym polega wychowanie bez kar i nagród.

Praca nad opanowaniem własnej złości i nie wyładowywaniem jej na dziecku jest wpisana w rodzicielstwo, a można powiedzieć szerzej - w człowieczeństwo. Przewrotnie zadane w tytule pytanie "co zamiast ” może sugerować, iż kara jest słabą ale jednak skuteczną metodą wychowawczą i trzeba ją zastąpić czymś lepszym. W rzeczywistości jednak stosowanie kar nie jest żadną metodą tylko czymś, co zaburza proces wychowania i szkodzi dziecku. Nie trzeba jej zastępować, tylko z niej rezygnować. Ale w takim razie jak postępować, aby korygować pewne niepożądane zachowania?

 

Stosowanie kar: dlaczego kary szkodzą i dlaczego nie działają

Po pierwsze, udowodniono, iż mózg nie uczy się będąc pod wpływem stresu. Pogląd ten jest szczególnie podkreślany w kontekście dzieci. One potrafią nauczyć się czegoś nowego tylko jeżeli są spokojne i czują się bezpieczne. Model wychowania oparty na karach zakłada, że można znaleźć jakieś uniwersalne metody reagowania na niepożądane zachowania, które sprawdzą się we wszystkich sytuacjach. To nieprawda. Nie da się odpowiedzieć na pytanie, jak zareagować na konkretne zachowanie dziecka nie biorąc pod uwagę jakie to zachowanie jest i co je spowodowało, jak również co, jako rodzice, chcemy osiągnąć. Stosowanie kar daje poczucie złudnej kontroli. Dziecko, pod ich wpływem może nie zmienić swojego postępowania, z dużą dozą prawdopodobieństwa natomiast zacznie kolejnych kar unikać. Jak? Oszukując i ukrywając swoje problemy. Więź, którą pielęgnujemy od czasu narodzin, ulegnie osłabieniu.

Z karą mogą wiązać się także różne emocje, jak chociażby  wstyd czy poczucie niesprawiedliwości, a w konsekwencji obniżenie poczucia własnej wartości dziecka. Wreszcie, najważniejszym argumentem przeciwko stosowaniu kar jest to, że ich skuteczność została podważona naukowo. Wykazano, iż wykorzystywanie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem w postaci krzyku, bicia, groźby czy kary miało niższy wskaźnik dyscyplinujący, niż te działania, u których motywem przewodnim była miłość.

Kary szkodzą i są nieskuteczne. A nagrody?

Człowiek, który dorasta w systemie kar i nagród będzie koncentrować się na tym, aby uniknąć kary i zasłużyć na nagrodę. Niezależnie od tego, co robi i czy sprawia mu to radość. Nagradzanie dzieci kieruje ich motywację z samej czynności na nagrodę. Zmniejsza to ciekawość, kreatywność i wgląd w siebie umożliwiający stwierdzenie, co nas ciekawi, co sprawia przyjemność. Dlatego zamiast pochwał i nagród warto dać dziecku po prostu zainteresowanie i uwagę. Na pytanie: „mamo, czy ładnie narysowałem/am?” zamiast „ślicznie!”, lepiej zainteresować się dziełem, zapytać, skąd takie kolory, co rysunek przedstawia, w końcu, czy dziecko jest zadowolone z efektu, czy to chciało właśnie zobaczyć na kartce.

Wychowanie bez kar nie oznacza braku wychowania

Każde dziecko da się wychować całkowicie nie stosując kar. Alfie Kohn, autor książki "Wychowanie bez nagród i kar", odwołując się do setki badań pokazuje, iż stosowanie kar w rodzicielstwie nie przynosi oczekiwanych rezultatów, pozostawia natomiast w dziecięcej psychice negatywne skutki. Osłabia więzi i niszczy relacje. Być może uda się rodzicom zmienić nieodpowiednie zachowanie swojego dziecka i osiągną cel w postaci posłuszeństwa, jednak będzie to zmiana krótkotrwała i kierowana niewłaściwą pobudką, a mianowicie strachem, obawą przed dalszymi konsekwencjami, a nie wewnętrzną motywacją. Sama rezygnacja ze stosowania kar nie powinna nam nasuwać skojarzenia z bezstresowym wychowaniem. Przecież nadal nam zależy, aby nasze dzieci nauczyły się współżycia w społeczeństwie. Zgodnie z prezentowanym modelem wychowania należy pozwolić dziecku na doświadczenie naturalnych konsekwencji. Naturalnych, czyli tych, które następują same, bez namysłu rodzica, bez jego wpływu.

Za przykład może posłużyć sytuacja, kiedy spieszymy się do wyjścia na przystanek, a dziecko uparcie mozoli się z ubieraniem. Pomimo kilku zwróconych próśb, nie udaje wam się wyjść o czasie. Naturalną konsekwencją w tym wypadku może być zostanie w domu i zrezygnowanie (o ile rzeczywiście można to zrobić) ze wspólnego wyjścia (wycieczki, wizyty, wspólnych zakupów). Należy przekazać dziecku jasny komunikat: nie wyszliśmy na czas, odjechał nam autobus i nie zdążymy już załatwić naszej sprawy. Następnym razem spróbuj nie zajmować się niczym innym w trakcie ubierania.

 

Co zamiast kar: jak rozmawiać z dzieckiem?

 

Przede wszystkim należy postawić na dobrą komunikację. Mówić, tłumaczyć, nie jeden, nie dwa a tyle razy ile potrzebuje dziecko, żeby zrozumieć dlaczego powinno postąpić tak a nie inaczej. Dzieci często zachowują się „źle”, bo nie znają oczekiwań dorosłych. Warto komunikować więc je wprost, np.: Lubię kiedy w Twoim pokoju jest porządek. Poukładanie tych książek na półkę sprawi, że będzie tu o wiele przyjemniej.

 

Dawanie dobrego przykładu zanim zacznie się wymagać od dzieci to kolejny sposób wychowania w nurcie dialogu. Często dorośli sami nie sprzątają po sobie od razu talerzy a chcą, żeby dzieci po posiłku wrzuciły swoje naczynia do zmywarki. Dodatkowo można dopasować otoczenie w taki sposób, aby nie prowokowało do niepożądanych zachowań, np. nie trzymać w zasięgu wzroku noży, nie oglądać samemu telewizji jeżeli nie chcemy, żeby dziecko to robiło).

 

Ważne jest również poszukiwanie i odnajdywanie przyczyn zachowań dziecka, np.:  Widzę, że jesteś zdenerwowany. Czy to dlatego, że chciałeś się ze mną pobawić dłużej a nie mieliśmy wystarczająco czasu? Dzieci, które zachowują się źle, to dzieci, które czują się źle. Być może wystarczy znaleźć i rozwiązać przyczynę gorszego samopoczucia, żeby osiągnąć cel w postaci lepszego zachowania.

Czytaj również: Przedszkole leśne – czyli jakie?

 

Co zrobić, kiedy nie jedynym wyjściem zdaje się być kara?

Jesteśmy tylko ludźmi i zdarzają się sytuacje, które, mimo najszczerszych chęci, doprowadzają rodziców do granic cierpliwości. Przychodzi wtedy pokusa zastosowania kary. To co możemy zrobić, to odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • czy zachowanie dziecka komuś zagraża?
  • co się stanie jeśli nie zrobię (albo co najgorszego może się stać, jeśli dziecko zrobi to, na co ma ochotę?)
  • czy dziecko jest na tyle dojrzałe, by tego nie robić (albo, żeby zachować się tak, jak oczekuję)?
  • jakie potrzeby chcę zaspokoić wpływając na dziecko? o co chcę zadbać?
  • jakie potrzeby chce zaspokoić dziecko, zachowując się w dany sposób?
  • czy moje dziecko wie czego ja od niego oczekuję?
  • czy ma umiejętności, które pozwolą mu te oczekiwania spełnić?
  • czy mogę poprosić o pomoc i wsparcie jakieś dorosłe osoby? (zamiast prosić o współpracę dziecko)
  • czy mam jakiś sposób na poradzenie sobie ze stresem, inny niż zastosowanie kary?

Czy trudno jest wychować dziecko bez kar?

Model wychowania bez kar, wg Alfiego Kohna przedstawia inną i odważną wizję rodzicielstwa. To propozycja dla rodziców wyposażonych w duże złoża pokłady empatii i chcących traktować dzieci jak pełnowartościowych ludzi, bez używania przemocy słownej i manipulacji, bez wykorzystywania swojej pozycji jako starszego i tego, który wie lepiej. To także zaproszenie do wychowania w miłości, z szacunkiem dla drugiego człowieka, którym jest dziecko.

Nie trzeba zgadzać się ze wszystkimi teoriami wychowania ani stosować gotowych recept, warto  jednak zastanowić nad własnymi metodami rodzicielstwa, odwołując się do swoich doświadczeń. Rezygnacja z kar nie jest łatwym zadaniem. Wymaga ogromnego wysiłku, zaangażowania wszystkich domowników i dobrego dialogu w dotarciu się z dziećmi, ale głęboka więź z dzieckiem i zdrowa relacja jest tego warta ta gra jest warta świeczki.

 

Bibliografia

  1. Alfie Kohn, "Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe", Wydawnictwo Mind, 2013
  2. Zofia Aleksandra Żuczkowska, "Dialog zamiast kar", Wydawnictwo Mind, 2015
  3. Agnieszka Stein, "Co zamiast kary", www.agnieszkastein.pl/co-zamiast-kary/, dostęp z dn. 06.06. 2021
  4. Ronja, "Wychowanie bez kar," www.ronja.pl/wychowanie-bez-kar, dostęp z dn. 06.06.2021

 

 

 

 

 

Komentarze