W kuchni rządzi brzuszek

Ocena: 2.19/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Ulubione potrawy poszły w odstawkę? A zajadasz się tymi, których do tej pory nawet byś nie tknęła? Przyzwyczaj się do tego. Przez dziewięć miesięcy twoje menu będzie układało maleństwo.

W drugim trymestrze możesz mieć tzw. ataki wilczego głodu.
W drugim trymestrze możesz mieć tzw. ataki wilczego głodu.

Kiszona kapusta i lody

Dużo słyszałaś o zachciankach w ciąży. Słoik nutelli zjedzony o północy, słodkie pierożki z serem zagryzane pomidorami albo kiszone ogórki na śniadanie, obiad i kolację... takie dania pojawiają się w jadłospisie wielu przyszłych mam. Twoim również? Nie broń się przed tymi zachciankami. Będziesz je wspominała latami! Poza tym warto zaufać organizmowi, który pewnie w ten sposób domaga się jakichś składników (np. witaminy C z ogórków czy potasu z pomidorów). Jeśli masz wrażenie, że ciągle jesz to samo, postaraj się dołożyć do tych dań także inne produkty - dieta przyszłej mamy powinna być urozmaicona. Możesz sobie pozwalać na drobne kulinarne grzeszki - litrowy kubełek lodów zjedzony naraz na pewno ci nie zaszkodzi, o ile nie będziesz go pochłaniała codziennie.

Powinnaś szczególnie uważać na słodycze i kaloryczne produkty (zwłaszcza fast-food). Puste kalorie szybko przerodzą się w nadliczbowe kilogramy, a pewnie nie chciałabyś po ciąży mieć więcej centymetrów w biodrach, prawda? Poza tym za duża waga może spowodować obrzęki nóg, żylaki, bóle kręgosłupa, a nawet utrudniać poród. Jeśli ciągle masz ochotę na coś słodkiego, postaraj się nieco oszukać swoje zachciewajki. Zamiast chwytać za ciastko, sięgnij po słodki owoc; cukierki zastąp bakaliami. Pokonaj kulinarne pokusy, zajmując się czymś innym - idź na spacer, poczytaj książkę.

Wino i spółka

Zapomnij o imprezach zakrapianych alkoholem. Nawet niewielkie ilości wysokoprocentowych napojów przenikają do organizmu maleństwa i na pewno mu nie służą ("unieszkodliwienie" trunku u dziecka jest zdecydowanie trudniejsze niż u mamy). Spokojnie, jeśli zdarzy ci się wznieść toast szampanem lub spróbujesz lampkę wina - taka jednorazowa akcja nie powinna maluszkowi zaszkodzić.

Jeżeli do tej pory piłaś wyłącznie mocne espresso, czas na zmiany. Gdy duża porcja kofeiny przejdzie przez łożysko do dziecka, może zaburzyć pracę jego serduszka. Małą czarną zastąp słabą kawą z mlekiem (możesz wypić trzy filiżanki dziennie). Warto też spróbować kawy zbożowej - jest zdrowa, a w towarzystwie herbatników smakuje wyśmienicie.

Na cenzurowanym jest jeszcze kilka produktów. Wykreśl ze swojego jadłospisu sery pleśniowe, surowe ryby i owoce morza, surowe jaja, mleko prosto od krowy. Nie wolno ci próbować surowego, niedogotowanego lub niedopieczonego mięsa. Dobrze gdybyś unikała podrobów (salcesonu, kaszanki), potraw nadmiernie posolonych i produktów zawierających konserwanty oraz sztuczne barwniki i aromaty.

Minitalerz i maksimiseczka

Nie tylko trudno będzie ci się przyzwyczaić do wyszukanego menu, ale i zadziwi cię twój apetyt. Będzie się zmieniał - niemal jak sinusoida; spadał i wzrastał. Na początku ciąży możesz odczuwać zaburzenia łaknienia - nawet najbardziej smakowite potrawy będziesz omijała szerokim łukiem. Spokojnie, w pierwszych tygodniach ciąży wiele mam zupełnie traci apetyt. Nie warto zmuszać się do jedzenia, nawet jeśli stracisz na wadze (wkrótce to nadrobisz). Najważniejsze, byś dużo piła (ok. 2-3 litry dziennie).

W drugim trymestrze apetyt wraca i to ze zdwojoną siłą. Możesz mieć tzw. ataki wilczego głodu, kiedy będziesz ciągle jadła, a i tak nie poczujesz się syta. To wtedy możesz powiedzieć, że jesz "za dwoje", bo dziecko w twoim brzuchu ma coraz większe zapotrzebowania na składniki, które wpływają na jego wzrost i rozwój. Ale właśnie w tym okresie powinnaś ze szczególną troską dbać o swój jadłospis i jeść nie "za dwoje", lecz "dla dwojga". Komponuj urozmaicone małe posiłki, za to często, nawet 6 razy dziennie - w ten sposób nie dopuścisz do nagłego lub znacznego spadku stężenia cukru we krwi i w efekcie zapobiegniesz silnemu ssaniu żołądka. Przed jedzeniem warto wypić kilka łyków wody, dzięki czemu szybciej i lepiej strawisz pokarm.

Na finiszu ciąży znowu możesz stracić apetyt. Twój żołądek może być "zmniejszony" przez powiększającą się macicę. Poza tym wiele mam w trzecim trymestrze cierpi na zgagę, która skutecznie zniechęca do jedzenia. Przygotowuj sobie miniporcje. Pamiętaj też o tym, że na kilkanaście dni przed wyznaczonym terminem porodu możesz mieć kłopoty z trawieniem. Jedz wtedy lekkie potrawy i takie, które nie spowodują zaparć.

Ważne!

Kobieta z brzuszkiem potrzebuje tylko 300 kcal dziennie więcej niż przed ciążą. To zaledwie jedna kanapka z masłem i wędliną lub duża słodka bułka.

Tematy: dieta, alkohol, zachcianki

Komentarze