Dlaczego rzucanie palenia w ciąży nie jest najlepszym pomysłem…

Ocena: 3.87/5 Głosów: 4
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

i 6 innych rzeczy, które powinnaś wiedzieć, jeśli chcesz skończyć z nałogiem.

Nie czekaj z rzuceniem palenia aż zajdziesz w ciążę, bo może ci być dużo trudniej. Fot. Shutterstock.com
Nie czekaj z rzuceniem palenia aż zajdziesz w ciążę, bo może ci być dużo trudniej.

1. Nie czekaj z rzucaniem palenia do ciąży


"Ciąża będzie dobrą okazją, żeby wreszcie rzucić palenie" - jeśli tak myślisz, to… możesz się bardzo rozczarować. Wprawdzie jak wynika z tegorocznego raportu "Zachowania zdrowotne kobiet w ciąży" przygotowanego przez Instytut Medycyny Wsi im. Witolda Chodźki, 17 proc. ciężarnych udała się ta sztuka, ale aż 7 proc. badanych - nie (tyle kobiet paliło w ciąży!). Powiedzmy to wprost: rzucanie palenia w okresie, kiedy spodziewasz się dziecka nie jest łatwe. Zresztą rozstanie z nałogiem nigdy takie nie jest i zawsze wiąże się z negatywnymi emocjami i trudnymi uczuciami. A ciąża dodatkowo często niesie ze sobą wahania nastroju i różne nieprzyjemne dolegliwości. Czasem też trzeba zrezygnować z ulubionych aktywności np. biegania, które w innych okolicznościach mogłyby ułatwić wyjście z nałogu. Poza tym rzucenie palenia może być dodatkowym szokiem dla organizmu. Fundować sobie taki pakiet "atrakcji"…? To dość ryzykowne. O wiele lepiej byłoby pożegnać się z nałogiem jeszcze przed zajściem w ciążę. Masz wtedy większą szansę na sukces. Wbrew pozorom bowiem, jak przeczytasz dalej, strach o zdrowie dziecka, nie ułatwia rzucania palenia w takim stopniu, jak nam się wydaje i tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.

2. Nie oglądaj płuc palacza

"Popatrz, popatrz, tak wyglądają twoje płuca…", "Wiesz, że u palaczy ryzyko zawału wzrasta o…?" "Raka płuc gwarantowany!"… - jeśli palisz, pewnie słyszałaś takie uwagi nie raz. Zagranicą możesz nawet kupić papierosy w opakowaniach z drastycznymi zdjęciami pokazującymi skutki palenia. Kraje, które wprowadziły je do sprzedaży np. Singapur, chwalą się zmniejszeniem liczby palaczy. Jednak tak naprawdę strach bardzo rzadko stanowi dobrą motywację. Badania psychologiczne pokazują, że nawet jeśli z przerażenia rzucimy nałóg, to na krótko. Zdjęcie płuc palacza nie tylko szybko wyleci nam z głowy, ale wręcz chętnie go z niej wyrzucimy. Kto w końcu, bez masochistycznych skłonności będzie pielęgnował taki obraz, mając świadomość, że to może być portret jego wnętrza?! Dlatego lepiej szukać motywacji gdzie indziej. Lepiej rzucać palenie, po to, by czuć się lepiej, zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko, móc uprawiać sport, młodo wyglądać itd. Skup się na tym, że wyjście z nałogu przybliży cię do czegoś dobrego, a nie na tym, że oddali od złego. Nie strasz się i nie daj się straszyć. Zresztą, jak mówią często palacze, informacje o śmiertelnych konsekwencjach palenia uświadamiają własną głupotę, brak silnej woli, słabość itd. To powoduje, że poczucie własnej wartości spada gwałtownie, tymczasem to właśnie ono jest największym sprzymierzeńcem w wychodzeniu z nałogu.

3. Myśl o sobie dobrze

Udowodniono, że osoby, które borykają się z jakimś nałogiem, zwykle mają bardzo zły obraz siebie. Dlatego jeśli chcesz rzucić palenie, powinnaś jednocześnie pracować nad samooceną i poczuciem własnej wartości. Nie rozpoczynaj więc swojej walki od "Jestem beznadziejną palaczką, muszę w końcu rzucić te fajki, bo już mi wstyd, że za grosz nie mam poczucia silnej woli." Żeby pożegnać się z papierosami (skutecznie!), trzeba często najpierw zmienić obraz siebie we własnych oczach. Czasem warto udać się na psychoterapię (ona pomoże dostrzec to, co w tobie dobre, a czego do tej pory nie widziałaś). Albo też zająć się czymś co przyniesie namacalne efekty, udowodni, że potrafisz dotrzymać danego sobie słowa to np. mogą być ćwiczenia dwa razy w tygodniu czy zaangażowanie w jakąś akcję społeczną. Powiesz może, że poprawić opinię o sobie jest tak trudno, jak wyjść z nałogu? Trochę masz rację. Tyle, że jeśli zaczniesz pracować nad jednym i drugim mniej więcej w tym samym czasie to sukcesy w jednej dziedzinie, pomogą ci osiągać sukcesy w drugiej. Na przykład jeśli nabierzesz większej wiary w swoje możliwości, łatwiej ci będzie wytrzymać bez papierosów. A im więcej dni bez nich minie, tym lepsza samoocena.

4. Nie bądź wobec siebie obiektywna

"Czuję się niemal jak John Wayne. Chyba powieszę sobie jego plakat na ścianie!" - mówił znajomy miesiąc po rzuceniu palenia. Kiedy jednak znów sięgnął po papierosa, czuł się równie fatalnie, jak wcześniej wspaniale. A szkoda. Bo może gdyby, jak radzą psycholodzy, potraktował tzw. nawrót, jako nieodłączną część procesu wychodzenia z nałogu, może by teraz nie palił. Wychodząc z nałogu warto wyolbrzymiać swoje sukcesy: "Udało mi się przeżyć dwa tygodnie bez papierosa!" ,a umniejszać porażki. Nie możesz przecież przekreślać faktu, że czternaście dni nie paliłaś. To w końcu dowód na to, że potrafisz sporo wytrzymać. To też oznacza, że możesz znów spróbować i jeśli zmodyfikujesz swój plan, będziesz mieć większe szanse na sukces. Ważne bowiem, by w razie porażki nie szukać "błędu" w sobie, tylko w planie. Zastanów się, co nie zadziałało, co spowodowało, że kupiłaś nową paczkę i zastanów się jak temu zapobiec następnym razem. Psycholodzy podkreślają też, że stając ponownie do walki, nie zaczynamy od zera, tylko jesteśmy już na wyższym poziomie.

Czytaj dalej na następnej stronie: Dlaczego rzucanie palenia w ciąży nie jest najlepszym pomysłem…

Tematy: papierosy, palenie w ciąży, papierosy w ciąży, palenie papierosów w ciąży, rzucanie palenia

Komentarze