Chcę być tatą - wywiad

Ocena: 4.1/5 Głosów: 10
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

O najczęstszych przyczynach i leczeniu niepłodności u mężczyzn opowiada w wywiadzie dr Jarosław Niemoczyński, ginekolog położnik, specjalista niepłodności męskiej z Kliniki Invimed – Europejskiego Centrum Macierzyństwa w Warszawie.

Mężczyzna nie powinien obawiać się wizyty u androloga.
Mężczyzna nie powinien obawiać się wizyty u androloga.

Panie doktorze, jakie choroby przebyte w wieku dziecięcym mogą mieć wpływ na płodność?

dr. J. Niemoczyński: Musimy zacząć naszą rozmowę od początku życia człowieka, czyli od życia płodowego. Rzadko która matka we wczesnym okresie ciąży, czyli do 12. tygodnia życia płodu, wie, że jest matką. W tym okresie od prawidłowej organogenezy zależy bardzo wiele. Do nieprzyjaznych czynników składających się potem na nieprawidłowy rozwój dziecka w łonie matki należą: przyjmowane antybiotyki, hormony, zarówno te w tabletkach, jak i w wysoko przetworzonej żywności, zdjęcia rentgenowskie, badania kontrastowe. Czynnikiem mającym wpływ na późniejszą płodność mężczyzn jest także pośladkowy poród i uszkodzenie narządów w trakcie tak trudnego rozwiązania. Wcześniak może mieć również w przyszłości kłopoty ze swoją płodnością.

Nie bagatelizujmy przepuklin u małych dzieci, zwłaszcza pachwinowych, oraz tzw. wędrujących jąderek. Każdy pediatra, a także rodzic małego dziecka płci męskiej musi zwrócić uwagę i sprawdzić, czy jądra są w mosznie. Jeżeli nie, trzeba się jak najszybciej zgłosić do urologa. Inną przyczyną późniejszej niepłodności są powtarzające się problemy ze stulejką. Tę przypadłość należy leczyć jak najwcześniej. Na szczęście prawie wszystkie mamy wiedzą, że zakaźne choroby infekcyjne, np. świnka po okresie dojrzewania czy zapalenie jąder, mogą być nieodwołalnym wyrokiem dla przyszłego ojca. Muszę także dodać, że współczesne modne obcisłe spodnie lub zbyt opinająca, wykonana z tworzyw sztucznych bielizna mogą przyczynić się do niepłodności.

Kiedy przychodzi pacjent do androloga, czyli lekarza zajmującego się męską niepłodnością?

Najczęściej pacjent przychodzi do mnie wraz ze swoją partnerką i wtedy, kiedy po kilku latach wysiłków nie mogą się doczekać dziecka. Niestety, w Polsce lekarzy o tej specjalizacji jest niewielu, nie ma takiego kierunku na wydziałach medycznych. A przecież wśród par leczących się to właśnie niepłodność mężczyzn jest w 52 procentach przyczyną braku szans na dziecko.

Sądzę, że jest to bardzo drażliwy temat, dlatego proszę powiedzieć jak Pan przeprowadza wywiad z przyszłym ojcem?

Nie wiem, czy drażliwy, chyba normalny przy obecnym stylu życia. Podstawowa sprawa tkwi w tym, aby nie traktować mężczyzn jako szczególnie wrażliwych czy takich, którzy się poczują gorzej ze swoją męskością, bo muszą pójść do androloga. To kobiety bardzo często zamiast normalnej rozmowy i jasnych oczekiwań czy deklaracji "Chcę być mamą, nie wychodzi nam, musimy pójść do lekarza specjalisty", czekają. Zrzucają całą winę na siebie, w końcu przestają o tym mówić, potem udają, że im nie zależy, aby na końcu, zestresowane i zmęczone, iść do lekarza i na pierwszej wizycie usłyszeć: "Mogę pani pomóc, ale muszę zbadać także partnera". Wracając do wywiadu z pacjentem, przede wszystkim pytam o poród (warto dowiedzieć się wcześniej od mamy, czy poród i ciąża przebiegały normalnie), pytam o przebyte choroby, a potem muszę zlecić badanie nasienia.

Niepłodność jest wspólnym problemem, zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Przy obecnej technice wspomaganego rozrodu wszystkie parametry nie muszą być idealne. Mogą Państwo pomóc prawie wszystkim.

Tak i trzeba dodać, że o ile kobiecie możemy pomóc w pierwszej fazie farmakologicznie, o tyle nie ma lekarstwa na niepłodność męską, więc jeżeli parametry nasienia są złe, nie ma na co czekać, trzeba je poprawić i doprowadzić do zapłodnienia in vitro.

Ważny jest też styl życia, o czym powinni wiedzieć panowie, zanim w ogóle pomyślą o tym, że chcą zostać ojcami?

Kto z młodych ludzi około 18. roku życia w ogóle o tym myśli? Chyba nikt. Może więc warto w rodzinach porozmawiać z młodym mężczyzną o dobrym i zdrowym stylu życia. Tym bardziej, że przypadkowe stosunki z ciągle zmieniającymi się partnerkami mogą doprowadzić do niezauważalnych czasami infekcji, które w konsekwencji powodują niepłodność lub gorzej, bezpłodność. Nie mówiąc o tym, że podczas beztroskich lat ten mężczyzna może zarazić wiele kobiet. Młodzi ludzie nie myślą o perspektywie założenia rodziny. Musimy o tym mówić, że np. palenie papierosów jest jedną z najczęstszych przyczyn niepłodności. W sposób rozsądny należy również spożywać alkohol, każdy rodzaj alkoholu. Ważny jest także wypoczynek, i to najlepiej aktywny, ale uwaga na przegrzanie jąder! Niewskazane są za częste sauny, ćwiczenie w siłowni w opiętych sztucznych slipkach itp. Nie zapominajmy także o prezerwatywach, które chronią nas i partnerki nie tylko przed ciąża, ale również przed zakażeniami. Wreszcie niech zdrowy styl życia stanie się modą, a swoboda wieku młodzieńczego poprzez wiedzę o swoim organizmie i skutkach pewnych złych działań pozostanie w granicach rozsądku.

Załóżmy, że ma pan przed sobą parę ludzi, którzy natychmiast chcą mieć dziecko. Co wtedy?

Ważny jest, oczywiście, wiek tej pary. Niestety, natury nie da się oszukać i jeśli decyzja jest zbyt późna, może to źle rokować, ale oczywiście nie musi. Dlatego lepiej wcześniej przyjść do lekarza niż zwlekać. Jeśli po roku regularnego współżycia bez zabezpieczeń para nie uzyskuje ciąży, powinna się zgłosić do specjalisty od niepłodności. Taka wizyta nie musi natychmiast skutkować wskazaniem na zapłodnienie in vitro. Zawsze podkreślam: zachowajmy spokój, zwłaszcza jeżeli para jest przed 30. rokiem życia. Kiedy mamy dwoje młodych ludzi, na początku wykonujemy standardowe badania, wskazujemy terminy, w których należy współżyć, i po prostu czekamy. Ale przede wszystkim kładziemy nacisk na to, aby współżycie nie stało się obsesją, aby w stresie i nerwowo nie przystępowali do kolejnej próby, a potem rozżaleni spoglądali na wynik negatywny. Mówimy im, aby cieszyli się życiem i bliskością, współżyli regularnie i bez stresu. W obecnym nerwowym życiu musimy znaleźć przecież siły i radość ze wzajemnej bliskości, a nie obowiązek spłodzenia dziecka. Mówimy im również, że są lekarze, którzy pomogą, aby dziecko przyszło na świat, jeżeli naturalne metody zawiodą. Trzeba zastosować się do recepty: trochę więcej luzu i radości z życia, a wszyscy będziemy zdrowsi i nasze dzieci będą przychodziły na świat w sposób naturalny.

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiała z-ca red. nacz. Maria Reif

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu "Dostępne bez recepty"

Sprawdź, co warto wiedzieć o bankach spermy

Tematy: płodność, niepłodność, leczenie niepłodności, niepłodność męska, androlog

Komentarze