1 2 3 4 5
Ocena: 3/5 Głosów: 2
a
Wyślij znajomemu Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana

E-mail znajomego:

Od:

Wiadomość:

(Oprócz twojej wiadomości zostanie wysłany link do polecanej treści serwisu)

Masaż szyjki macicy

Magdalena Witkiewicz, położna, odpowiada na pytania dotyczące zabiegów na sali porodowej:

  • Co to jest masaż szyjki macicy?

Komentarze

Imię lub nick
Dodaj komentarz
11-07-2014

No jak to się mówi "lekarz zniesie każdy ból pacjenta"

19-05-2014

Pani Magdalena Witkiewicz, to wspaniała położna. Zawsze pyta o zgodę na każdy zabieg w trakcie porodu. Na zajęciach w szkole rodzenia informuje, że kobieta rodząca/rodzice mają prawo nie zgodzić się na proponowane procedury szpitalne (w tym na szczepienia) a o wszystkich zabiegach mają być informowani. Mówię z własnego doświadczenia, bo rodziłam z tą położną. Winna jest jakość dźwięku na nagraniu. Pani Magdalena mówi tutaj "dlatego nie powinien być wykonywany bez zgody rodzącej". Współczuję wszystkim kobietom i rodzicom, którzy spotkali się z takim przedmiotowym traktowaniem w szpitalu.

25-07-2013

też miałam masaż szyjki macicy. I to nie prawda, że tłumaczą i się pytają. Widać to zależy w jakim szpitalu. Mnie nikt o nic nie pytał i nic nie tłumaczył. Powiedzieli tylko, że sprawdzą czy wszystko ok - czyli sprawdzanie rozwarcia a zrobili masaż. Jedna mi to robiła, druga trzymała mówiąc przy tym, że mam się zrelaksować, oddychać i nie wyrywać. Efekt - ból brzucha i pleców przez dwa dni oraz krwawienie. Datę porodu miałam wyznaczoną na 21 lipca tego roku, zrobili mi to bez zgody, powiadomienia, wyjaśnienia ani wogóle bez niczego 22 lipca - w czasie wizyty kontrolnej (bo niby jestem przeterminowana)... Wyznaczyli mi datę na wywoływanie porodu na 30 lipca i jestem przerażona. Znowu nie było żadnej rozmowy na temat, jedynie wciśneli mi ulotkę o wywoływaniu porodu i kazali się zgłosić, nawet nie poinformowali, że mogę się nie zgodzić na wywoływanie porodu - przeczytałam dopiero w domu (jak o i innych rzeczach z ulotki). Mój partner będąc za parawanem po tym jak wyszłam po masażu był przerażony tym jak krzyczałam i tym co mi robili jak mu powiedziałam. JAk takie coś można wogóle nazwać masażem? To jest bardziej barbarzyństwo i tortura. 30 nie pozwolę sobie zrobić tego ponownie i mam nadzieję, że urodzę przed 30 i mnie część tych przyjemności ominie i nie będę musiała walczyć o swoje. Jak dla mnie to całe prowadzenie ciąży w uk to jedna wielka pomyłka i nie dopowiedzenie (delikatnie mówiąc, żałuje, że nie rodzę w polsce ale na to już niestety za późno).

10-06-2013

bycie niedoinformowanym jest bardziej stresujące niż bycie poinformowanym, to nie średniowiecze i kobiety powinny być uświadamiane i pouczane a nie straszone... tu w UK położna tłumaczy Ci co Cie czeka na takim masażu szyjki macicy i to jest Twoja wolna decyzja czy się zgadzasz na to czy tez nie. Oglądając to wideo zrozumiałam, ze w Polsce tłumaczy się "uderzając kamieniem w głowę od tylu" możne rodząca się nie zorientuje ... współczuje rodzącym, których prawa nie są respektowane czego wideo jest przykładem.

31-10-2012

KOBIETY POZNAJCIE SWOJE PRAWA I POCZYTAJCIE O NATURALNYM PORODZIE. Obejrzyjcie rewelacyjny film na youtube "Biznes porodowy". Ja też byłem nieświadomy i ufny, wszystko złożyłem w ręce ordynatorki prowadzącej ciążę i wykupionej przełożonych pielęgniarek. Zasada jest jedna - jak człowiek jest głupi i nie zna swoich praw i nie ma pojęcia o porodzie traktują go jak bydło. Moja żona o mało nie umarła przy porodzie, a zaraz po dwa razy zemdlała. A zaczęło się systemowo od OKSYTOCYNY. Położnej się śpieszyło więc dowaliła więcej, a to wywołało koszmarne bóle i skurcze u żony. Tak mocne że nie mogła oddychac. Dziecko traciło puls i aby je uratowac, lekarz całym ciężarem ciała wypchnął dziecko, przy nie pełnym rozwarciu. Oczywiście żonę porozrywało - KOSZMAR. Oksytocyna to syf, wyzwalający skurcze i pozbawiający kobietę świadomości ciała i porodu, ponieważ ból jest tak silny i spotęgowany, że wszystkie kobiety wołają o znieczuleni. Dlaczego? Ponieważ trzeba zwolnic łóżko, a szpital otrzyma większą refundację za dodatkowe zabiegi i znieczulenia - to jest rachunek ekonomiczny.

30-09-2012

To jest wasza wina bo ja mam zawsze podczas badań i zabiegów i porodów w szpitalu(a mam prawo do obecności męża)Wszystko wtedy w detalach jest omawiany bo jest świadek z którym się liczą.A jak jesteś sama to twierdzą że jesteś niepoczytalna(w szoku porodowym).Gdyby chcieli wyrzucić to grozi wypłata odszkodowania dla pacjenta bo tylko przy znieczuleniu całkowitym i ogłoszonej w placówce epidemii a nie wymysłem tej epidemii przez ginekologa!!!Dużo Polek jest zacofanych i krępują się męża i dlatego ciemnota tak kończy!!!

18-10-2011

a i jedna rzecz...nikt mnie o nic nie pytał, nikt nie powiedział co robi i dlaczego.Dziękuję tylko pielęgniarce, która stała obok, gładziła po ręce i uspokajała (o ile to wogóle możliwe w tym momencie),lekarka zupełnie nie zareagowała na to co się ze mną dzieje, nie uraczyła mnie nawet jednym słowem

18-10-2011

miałam i masaż szyjki macicy, wcześniej założony "balonik" i próbowano przebić pęchęrz. Wszystko działo się przed terminem porodu, jedynie po trzeciej bezskutecznej oksytocynie.Poród zakończył się cc bo wszystkie te zabiegi wywołały ogromny ból,skurcze i nic więcej.Do końca życia nie zapomnę bólu jaki mi zafundowano przy zakładaniu "balonika"

06-09-2011

"Ależ ta Pani właśnie mówi, że taki masaż "nie powinien być wykonywany bez zgody i konsultacji rodzącej". Bardzo zła jakość dźwięku po prostu tu zawinił. Wsłuchajcie się w ten fragment wypowiedzi. " ZGADZAM SIĘ

25-06-2011

Bo tym kanibala trzeba mówic odrazu ze sie nie zgadza na takie czynnosci bo oni sami sie nie zapytaja tylko cierpienie z przyjemnoscia sprawiaja....

20-06-2011

Hmm a więc to mi robiła położna, za pierwszym razem jak mnie naciągnęła zawyłam z bólu, za drugim odruchowo ją kopnełam na tym się skończyło, trochę się na mnie wtedy obraziła i wyszła z sali, ale potem na szczęście wróciła, urodziłam swoim tempem.

14-06-2011

Ależ ta Pani właśnie mówi, że taki masaż "nie powinien być wykonywany bez zgody i konsultacji rodzącej". Bardzo zła jakość dźwięku po prostu tu zawinił. Wsłuchajcie się w ten fragment wypowiedzi.

26-02-2011

CO MNIE NAJBARDZIEJ BOLI - TAKIE CCOOŚŚ MÓWI "KOBIETA" POŁOŻNIK - WSTYD - JAK SOBIE TAK DYWAGUJE TO POWINNA SAMA TO PRZEŻYĆ !!!NICZEGO NIE WOLNO ROBIĆ PACJENTOWI BEZ JEGO ZGODY- KARTA PRAW PACJENTA - CIEMNOGRÓD STRASZNY I METODY Z OKRESU PIERWSZEGO STADIUM ROZWOJU WG. DARWINA

09-02-2011

Prawda jest taka, że do zabiegu dochodzi, a Ty począt5kowo możesz nawet nie wiedzieć co się z Tobą dzieje. Ja też miałam masaż szyjki i muszę potwierdzić słowa jednej z poprzedniczek- to były najgorsze z możliwych momenty porodu. Poza tym miałam podaną dożylnie oksytocynę i miałam skurcz za skurczem- siedmiogodzinny koszmar, ale za kroplówkę jestem wdzięczna, bo gdyby nie to, męczyłabym się o wiele dłużej.

02-12-2010

też miałam wykonywany masaż szyjki macicy i było to koszmarne przeżycie, nie mniej moje dziecko dzięki temu szybko się urodziło. bóle parte dzięki wcześniejszym zabiegom w moim wnętrzu były dla mnie jak tzw. "pikuś". jestem również wdzięczna połoznej że zrobiła to profesjonalnie i obyło sie bez nacięcia.

06-11-2010

miałam wykonywany masaż szyjki i istotnie były to najbardziej bolesne momenty w całym porodzie, do tego stopnia że miałam potem traumę.Niemniej jednak uważam, że położna robiła to po to by mi pomóc, by dziecko szybciej przyszło na świat, bo dzięki tym masażom urodziłam dużo szybciej.Ta ingerencja była słuszna, bo jak się okazało mimo tylko 5 godzinnego porodu dziecko urodziło się zasinione...jestem jej za to wdzięczna.

31-10-2010

nie moze tak sobie go wykonac

08-09-2010

No właśnie położna twierdzi,że NIE POWINIEN BYĆ WYKONYWANY BEZ ZGODY I KONSULTACJI Z RODZĄCĄ!!!Słuchajcie dokładnie!!!Nie zgadzam się z Moniką.Położna, która wykonywała Ci masaż szyjki macicy nie robiła tego dlatego,ze chciała wyjść punktualnie z pracy.Gdyby poród nie zakończył się na jej zmianie to zwyczajnie odebrałaby go inna położna!!!

24-04-2010

Zgadzam się z wcześniejszym kometarzem.Mnie zrobiono ten barbarzyński zabieg bez słowa wyjaśnienia,nie było nawet powodu do jego wykonania- ot położna kończyła swoją zmianę i chciała przyśpieszyć poród,aby punktualnie wyjść z pracy.

10-04-2010

Ta pani raczy żartować. Pacjent ma prawo do informacji na temat KAŻDEGO WYKONYWANEGO NA NIM ZABIEGU. Ma także prawo ODMOWY PODDANIA SIĘ ZABIEGOWI!!!