Ja oprócz viburcolu stosowałam nakładki masujące i dawałam małej skórki z chleba, którymi "masowała" sobie dziąsła. Ząbkowanie po prostu trzeba przeczekać - wiem, że łatwo się mówi, ale nie ma innej rady - ząbkowanie nie trwa wiecznie.
Magdalena Kośmider, stomatolog, odpowiada na pytania dotyczące problemów z ząbkowaniem:

Ja oprócz viburcolu stosowałam nakładki masujące i dawałam małej skórki z chleba, którymi "masowała" sobie dziąsła. Ząbkowanie po prostu trzeba przeczekać - wiem, że łatwo się mówi, ale nie ma innej rady - ząbkowanie nie trwa wiecznie.

Na marudzenie dobrze się sprawdzają czopki Viburcol, zresztą nie tylko. Powiem, że u mojego najgorzej było z zębami tylnymi. Po prostu działy sie cyrki, dzień i noc płacz. Viburcol też wtedy pomógł, po dłuższy stosowaniu.

Podobno trzeba uważać na te żele dentystyczne, bo zawierają lidokainę która ma jakieś tam skutki uboczne. U nas przy ząbkach często gorączka i katar się pojawiały, ale czopki viburcol pomagały, uspokajały i działały przeciwzapalnie.




Znajdź miejsca przyjazne rodzicom i dzieciom. Pomóż innym mamom i dodaj miejsca, które ty lubisz.
Komentarze