Lampka, która odgania strachy
Magdalena Drab
W nocy wszystko jest inne. W ciemności szafa przybiera dziwny kształt, zabawki błyskają oczami, a za firanką czai się tajemnicza postać.
Kiedy byłam mała i w nocy budził mnie jakiś zły sen, wołałam rodziców, żeby się upewnić, że jestem bezpieczna. Dziś pewnie ściskałabym w rękach lampkę nocną - uroczą przytulankę, która nie dość, że świeci, to jeszcze przyjaźnie się uśmiecha. Znalazłam taką w jednym ze sklepów internetowych i pomysł od razu wydał mi się rewelacyjny. Lampka daje bardzo delikatne, stonowane światło, więc nie przeszkadza w zaśnięciu. Przy tym jest całkowicie bezpieczna - nie nagrzewa się, więc dziecko może tulić ją przez całą noc bez ryzyka poparzenia. Zaczyna świecić od razu po zdjęciu z ładowarki, a jej światło starcza na 11 godzin. Brawa dla producentów, choć jestem przekonana, że pomysłowość dzieci przejdzie ich najśmielsze oczekiwania. No bo nie wierzę, że taka fajna, świecąca zabawka zostanie rano porzucona w kącie i przeleży tam cały długi dzień.
ARCHIWUM WPISÓW
Najpopularniejsze wpisy

Jak zachęcić dziecko do jedzenia nowych potraw
Dwie proste rady i szczypta konsekwencji....








Komentarze