Polecamy:
1 2 3 4 5
Ocena: 5/5 Głosów: 1
a
Wyślij znajomemu Wyślij znajomemu
Wiadomość została wysłana

E-mail znajomego:

Od:

Wiadomość:

(Oprócz twojej wiadomości zostanie wysłany link do polecanej treści serwisu)

Co wyeliminować z diety

Dodano , ostatnia aktualizacja: 2012-01-13
, autor:
Nadmiar cukru sprzyja nadwadze, ale także zmęczeniu, a nawet miażdżycy.

Nadmiar cukru sprzyja nadwadze, ale także zmęczeniu, a nawet miażdżycy.

Są produkty i składniki w nich zawarte, których najlepiej byłoby nie znać, a co dopiero spożywać. Na ich wyeliminowaniu z diety skorzysta nasze zdrowie i uroda.

Tuczący cukier

O tym, że cukier, którym słodzimy herbatę czy kawę, nie ma dobrego wpływu na sylwetkę wiedzą wszyscy. Według badań, do prawidłowego funkcjonowania potrzebujemy tylko 7 g cukru na dobę, a tymczasem spożywamy go w ilości ok. 25 łyżek dziennie. I nie chodzi tu o słodzenie napojów, ale również o cukier ukryty w produktach spożywczych, po których trudno się tego spodziewać (keczup, wędliny, jogurty, a nawet ryby - wędzony łosoś czy śledzie w śmietanie).

Cukier jest źródłem łatwo dostępnej energii i paliwem dla organizmu. Ale zbyt duże ilości poza tym, że tuczą, to zakłócają równowagę kwasowo-zasadową, drażnią jelita i żołądek, a co za tym idzie, spowalniają trawienie, wzmaga się uczucie znużenia i senności. To nie wszystko. Nadmiar cukru przyczynia się również do podwyższenia poziomu cholesterolu i rozwoju miażdżycy. Wieloletnie nadużywanie cukru może mieć wpływ na pracę trzustki, zmuszając ją do nadprodukcji insuliny, co może wywołać cukrzycę II stopnia.

Niebezpieczna sól

Sól, którą używamy na co dzień, to związek chloru i sodu. Ten ostatni pierwiastek odpowiada za utrzymanie właściwej objętości i ciśnienia krwi, transport aminokwasów, cukrów i witamin w tkankach oraz prawidłowe funkcjonowanie komórek nerwowych i mięśniowych. Natomiast chlor jest jednym ze składników soku żołądkowego. Dorosłemu człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania wystarczą dziennie 2-3 g soli, a specjaliści podkreślają, żeby nie przekraczać 5-6 g na dobę, czyli ok. jednej łyżeczki od herbaty. Eksperci z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego szacują, że przeciętny Polak spożywa aż 15 g soli na dobę, czyli 3 razy więcej niż zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. Czym to grozi? Przede wszystkim nadciśnieniem tętniczym, chorobami sercowo-naczyniowymi i zaburzeniami funkcjonowania nerek. Ponadto naukowcy podejrzewają, że nadmiar soli ma wpływ na powstawanie nowotworów żołądka, cukrzycy typu II, otyłości, powoduje udary mózgu i zwiększa drażliwość systemu nerwowego.

Niestety, sól - podobnie jak cukier - znajduje się w niemal wszystkich produktach spożywczych, a szczególnie w półproduktach. Sól jest w pieczywie, kostkach bulionowych, gotowych sosach, bekonie, wędlinach, rybach wędzonych, serach, kiszonej kapuście itp.

Kontrowersyjny aspartam (E-951)

Aspartam to substancja słodząca około 200 razy słodsza niż cukier, głównie ze względów ekonomicznych stosowana w przemyśle spożywczym do słodzenia różnego rodzaju żywności i napojów. Najczęściej można spotkać go w produktach light - coli, jogurtach czy gumach do żucia, które dzięki obecności tej substancji mają mniejszą wartość kaloryczną. W ostatnich latach spożywanie aspartamu stało się dosyć kontrowersyjne, a to ze względu na badania ogłoszone przez naukowców z Włoch, którzy przeprowadzili eksperymenty na szczurach. Substancja słodząca wywołała u zwierząt chłoniaki, białaczkę oraz nowotwory (szczególnie nerek i nerwów obwodowych), nawet jeśli spożywały mniejsze dawki niż dozwolone w przemyśle spożywczym dla ludzi. Zwolennicy aspartamu podkreślają, że ta substancja została uznana za bezpieczną do szerokiego stosowania przez ponad 90 krajów na świecie oraz przez organizacje nadzorujące, takie jak połączone komitety do spraw dodatków do żywności FAO/WHO i Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA). Przeciwnicy zaś wskazują na zmowę międzynarodowych producentów żywności, dla których aspartam jest tańszą substancją słodzącą i przywołują teorię spiskową. Jedno jest pewne - aspartamu nie wolno podgrzewać powyżej 100 stopni - powstają wtedy szkodliwe związki i metaliczny posmak. Nie mogą go używać kobiety ciężarne i chorzy na fenyloketonurię, ponieważ zawiera aminokwas - fenyloalaninę (dlatego produkty z aspartamem muszą mieć na opakowaniu ostrzeżenie).

Niepotrzebne wzmacniacze (E-621)

Wzmacniacze smaku, a szczególnie glutaminian sodu, podobnie jak aspartam jest przedmiotem wielu kontrowersji. Z jednej strony producenci żywności, powołując się na Food and Drug Admistration, zapewniają, że jest on bezpieczny. Z drugiej - przeciwnicy wskazują na małą liczbę przeprowadzonych badań. Na pewno glutaminian sodu nasila działanie alergenów, ponadto może być przyczyną bólów głowy, napadów duszności, zaczerwienienia twarzy. Nadmiar tej substancji przyczynia się do tzw. syndromu chińskiej restauracji (w Azji spożywa się najwięcej tego wzmacniacza), czyli bólu głowy, palpitacji serca, nadmiernej potliwości, suchego kaszlu, pieczenia skóry, uczucia niepokoju. I co najważniejsze - sprzyja nadwadze i otyłości. Dlatego należy go jeśli nie wyeliminować zupełnie z diety (bez szkody dla naszego organizmu), to ograniczyć do minimum jego spożywanie. Najwięcej glutaminianu sodu znajdziemy w konserwach mięsnych, wędlinach, półproduktach spożywczych, mieszankach przyprawowych itp.

Komentarze

Imię lub nick
Dodaj komentarz

KUCHNIA
- NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE


Znajdź miejsca przyjazne rodzicom i dzieciom. Pomóż innym mamom i dodaj miejsca, które ty lubisz.