Kiedy lekkie produkty są ciężkie dla zdrowia

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Jogurt light, mleko 0 proc., czekolada bez cukru – sprawdź, czym naprawdę są.

Mleko 0 proc. nie ma w sobie wiele wartości odżywczych. Fot. Shutterstock.com
Mleko 0 proc. nie ma w sobie wiele wartości odżywczych.

Produkty light, czyli te o obniżonej wartości kalorycznej wydają się być idealnym rozwiązaniem dla osób dbających o linię. Mają mniej kalorii, cukru i tłuszczu niż zwykłe produkty, ale zwykle zachowują smak oryginału. Dzięki nim nawet na diecie niskokalorycznej czy opartej na produktach o niskim indeksie glikemicznym, nie trzeba rezygnować z majonezu czy lodów. Ty też jeśli masz do wyboru pojemnik z "normalnym" produktem i jego "lżejszą" wersję, kupujesz ten drugi? Sprawdź czy (i kiedy) warto.

Co to jest produkt light?

Produkt niskokaloryczny to taki, którego wartość energetyczna jest zmniejszona o co najmniej 30 proc. w stosunku do produktu oryginalnego. Według przepisów Unii Europejskiej żywność może nosić miano "light" jeżeli nie zawiera więcej niż 40 kcal (na 100 g) w przypadku produktów stałych i nie więcej niż 20 kcal w przypadku płynów. Ponieważ dość trudno spełnić te normy, producenci, którzy nie mają prawa napisać na opakowaniu "light", używają określeń: lekki, slim, fit, fitness… Dlatego zanim sięgniesz po taki rzekomo dietetyczny produkt, sprawdź, czy rzeczywiście ma mniej kalorii niż oryginał.

W nabiale oznaczanym jako "light" nie może też być zbyt dużo tłuszczu. Oto jego maksymalna procentowa zawartość w popularnych produktach:

Jogurt -  1,8 proc.

Twaróg - 12,5 proc.

Niesłodzone mleko skondensowane - 4,5 proc.

Ser żółty - 17 proc.

Majonez - 50 proc.

Margaryna -  40 proc.

Jak się robi lekkie produkty?

Producentom zależy na tym, aby pozbawiając produkt kalorii zachować jego smak, zapach i konsystencję. W tym celu przeprowadzają często wiele dodatkowych procesów chemicznych i dodają sporo syntetycznych substancji: np. cukier zastępują słodzikiem, a tłuszcz zagęstnikami i wodą. Bez cukru i tłuszczu, które dobrze konserwują, produkty szybciej się psują, więc żeby temu zapobiec trzeba dodawać konserwanty. W efekcie tych wszystkich zabiegów "lekkie" produkty po pierwsze - często są droższe, a po drugie - zwykle zawierają mało składników odżywczych, mineralnych i witamin.

Posłuchaj, co o produktach "light" i innych pułapkach dietetycznych mówi dietetyk

 


 

Co zamiast cukru?

Aby obniżyć kaloryczność, cukier zastępuje się słodzikami: aspartamem (jest 200 razy słodszy niż naturalny cukier), sacharyną, taumatyną i acesulfamem K, ksylitolem, mannitolem i sorbitolem. Dodatki te spożywane w zbyt dużych ilościach mogą powodować biegunkę, zaburzenia trawienia, alergię czy migreny. Nie powinny w ogóle znajdować się w diecie osób chorych na fenyloketonurię, kobiet w ciąży i dzieci do siódmego roku życia. U wielu osób produkty ze słodzikami zaostrzają apetyt na słodycze i prowadzą do przejadania się. Słodziki pobudzają też wydzielanie insuliny, więc głód powraca w krótkim czasie po jedzeniu.

Uwaga na produkty "bez cukru"

Warto pamiętać, że takie określenie na opakowaniu wcale nie musi oznaczać, że produkt ma mniej kalorii. Może być np. słodzony fruktozą (ma prawie 400 kcal, a jej nadmiar jest szkodliwy), albo zawierać więcej tłuszczu. Na przykład czekolada bez cukru jest bardziej kaloryczna niż zwykła właśnie przez ten tłuszcz (ma go średnio 8 proc. więcej).

Czytaj dalej na następnej stronie: "Kiedy lekkie produkty są ciężkie dla zdrowia"

Tematy: dieta, produkty light, odchudzanie, błędy w odchudzaniu

Komentarze