Zwiedzaj z dzieckiem
Czy warto zwiedzać świat z dziećmi? Oczywiście - podróże kształcą, rozszerzają horyzonty, pobudzają wyobraźnię, wzbogacają kulturowo nie tylko osobę dorosłą, ale także dzieci.
Z perspektywy małych nóg
Jeżeli wasze dzieci są starsze i świat zwiedzają samobieżnie, musicie pomyśleć o rozmaitych atrakcjach w zależności od wieku młodego człowieka i waszych upodobań. Nie trzeba całego zwiedzania podporządkowywać dziecku, miejcie na uwadze także swoje zainteresowania i preferencje. Wasz syn lubi samochody, interesuje się motoryzacją? Wybierzcie się do muzeum starych aut. Córka lubi sztuki plastyczne, w wolnych chwilach rysuje i maluje? Może w pobliżu miejsca waszego wypoczynku są zorganizowane warsztaty lub plener malarski.
Planowanie z dzieckiem
Samo planowanie podróży stanowi dla kilkulatka atrakcję - dziecko widząc, że uwzględniacie jego zainteresowania w waszych zamysłach urlopowych, ma poczucie, że jest dla was ważne. Przeglądajcie przewodniki, czytajcie legendy o zamkach, pałacach, rycerzach i królach, korzystajcie z zasobów internetu i bibliotek dla dzieci. Zaangażowany w przygotowania młody człowiek, chętniej obejrzy wieżę Popiela w Kruszwicy czy Zamek Królewski w Warszawie.
Zwiedzać aktywnie
Kupcie zeszyt, w którym dziecko będzie mogło notować ważne dla niego informacje, szkicować rysunki, komentować zabytki lub po prostu spisywać wrażenia lub opisywać przygody. Może powstanie w ten sposób "dziennik podróży" lub rodzaj kroniki, do której będzie można wklejać bilety wstępów, stemplować pamiątkowe pieczątki albo liść ciekawego drzewa? Po latach ze wzruszeniem i rozrzewnieniem je obejrzycie, a wspomnienia powrócą.
Podróżnicze atrakcje
Warto także zbierać skarby z podróży. Dzieci zwykle lubią kolekcjonować, nie tylko muszelki z plaży. Zachęcaj, żeby dotykały różnych faktur, wąchały rośliny, obserwowały niebo, także nocą. Atrakcyjne mogą być przyrządy typu lornetka, przez która obejrzycie perkozy lub czarnego bociana, luneta do obserwacji gwiazd i księżyca.
Próbujcie nowej kuchni - nawet w różnych regionach Polski spotkacie się z rozmaitością pod względem kulinarnym - kartacze, bliny, rejbak, kutia czy cepeliny. Niech młody turysta poznaje świat wszystkimi zmysłami, także węchem, smakiem i dotykiem, nie tylko oczami.
Eskapady z niemowlęciem
Jeśli jesteście rodzicami niemowlęcia, wasze zwiedzanie nie musi należeć do trudnych. Maluch, który jeszcze nie chodzi, może zwiedzać świat z perspektywy wózka lub waszych ramion. Najlepiej nosić dziecko w chuście wiązanej lub w nosidle ergonomicznym typu mei taj, podaegi czy onbuhimo - są kompaktowe, mieszczą się w bagażu podręcznym, małym plecaku czy torbie. Dziecko przytulone do rodzica będzie czuło się bezpiecznie. Mając ochotę na drzemkę, może wtulić się w ciepłe ramiona mamy lub taty i po prostu zasnąć, a wy kontynuujecie wędrówkę lub zwiedzanie.
Nosząc maluszka w chuście bądź nosidle, masz wolne ręce, możesz oglądać eksponaty na wystawach interaktywnych, schody ci nie straszne i nie musisz drżeć o wózek - czy nie zostanie ukradziony albo czy zdołacie go zaparkować w takim miejscu, by nikomu nie przeszkadzał (niestety, nie do każdego muzeum można wejść z wózkiem dziecięcym).
Co wybrać?
Nie musicie jeździć na drogie wycieczki, z ofertą all inclusive w hotelu pięciogwiazdkowym, żeby wasze dziecko było szczęśliwe, a wakacje udane. Codzienny pobyt na plaży każdemu się w końcu znudzi, podobnie kąpanie w morzu i basenie. Odwiedzanie sklepów czy galerii handlowych też nie należy do najlepszych rozrywek dla młodego człowieka. Pamiętajcie, że w dużym stopniu od waszego zapału i entuzjazmu zależy, czy wasza pociecha podda się urokowi i pasji wędrownika, turysty i eksploratora. Może obudzi się w dziecku zdobywca i traper, który uwielbia spanie na sianie i noce pod namiotem, siedzenie przy ognisku?
















Komentarze