Co znaczą rysunki dziecka

Ocena: 5.00/5 Głosów: 1
Ta treść była już przez Ciebie oceniana!

Blok, pudełko kredek, parę chwil i rysunek gotowy. Malec ma frajdę, a ty możliwość zajrzenia do dziecięcego świata.

Rysunki dziecka mówią wiele o jego przeżyciach
Rysunki dziecka mówią wiele o jego przeżyciach

Analiza rysunków dziecka od dawna wykorzystywana jest do diagnozowania i terapii maluchów. Zanim smyk nie nauczy się pisać, to właśnie rysunek jest techniką, która pomaga mu wyrażać uczucia, obawy, pokazywać marzenia. Rysując, dziecko pokazuje nam, jak widzi, rozumie świat, jak postrzega dorosłych, czego od nich oczekuje. Dlatego zanim powiesisz na lodówce kolejną pracę swojego małego malarza, przyjrzyj się uważniej temu, co jest na kartce.

 

Rozwój krok po kroku

Na postawie rysunków malucha, jego techniki i treści można ocenić, czy rozwój smyka przebiega prawidłowo. Oczywiście, żeby dziecko miało szansę udoskonalać rysowanie musi… mieć ku temu okazję. Nie czekaj więc z kupnem kredek, aż malec skończy 3 lata.

Już roczniaka możesz zainteresować mazaniem - wystarczy, że pokażesz mu, że te kolorowe patyczki zostawiają na kartce ślad. Niesie to ze sobą ryzyko eksperymentów - dziecko będzie sprawdzało, czy magia patyczków działa także na ścianach i stole. Ale jednocześnie będzie rozwijało sprawność rączek i koordynację wzrokowo-ruchową.

Na początku twój smyk będzie rysował głównie bazgroły - czyli kreski, punkty, kropki nie przedstawiające nic konkretnego (albo nic, co możemy rozpoznać, badacze bowiem odkryli kilkanaście znaków rysowanych przez wszystkie dzieci). Potem wielkim osiągnięciem będzie domknięcie koła - w rysunkach twego smyka można to będzie nazwać okresem okrągłym. Po trzecich urodzinach przyjdzie pora na głowonogi - czyli postacie, którym kończyny wyrastają bezpośrednio z ciała, a za kolejny rok pojawią się głowotułowia - ręce i nogi zamiast z głowy będą wychodziły z korpusu. Na szczegółowe rysunki ludzkich postaci przyjdzie ci jeszcze chwilę poczekać. Ale z pewnością będziesz zauważała zmiany - pojawią się włosy, palce u rąk, stopa zmieni położenie. Wszystkie te zmiany oznaczają rozwój intelektu malca.

Wskazówką na temat stopnia napięcia mięśniowego może być nacisk kreski. Jeśli dziecko stawia bardzo mocne znaki, drze, dziurawi, przedziera papier, rysując, może to oznaczać, że napięcie jest zbyt mocne. Można je redukować poprzez ćwiczenia, np. taniec z szarfą lub rysowanie obiema rękoma jednocześnie. Jeżeli natomiast rysunki twojego smyka są ledwie widoczne, prowadzone cieniutką, drżącą kreską, napięcie mięśni może być za słabe - wzmocnisz je, prosząc malca, by trzymał przez kilka minut ołówek pomiędzy kciukiem a kolejnymi palcami. Warto ćwiczyć napięcie mięśni ręki, bo ma ono ogromne znaczenie w nauce pisania.

 

Świat na kartce papieru

Poza techniką warto przyjrzeć się treści rysunków malucha. Najwięcej można oczywiście dowiedzieć się z rysunku, na którym malec umieścił rodzinę. Najważniejsza dla malca osoba jest rysowana jako największa, najbardziej ozdobiona, w ulubionych kolorach malucha, najbliżej samego dziecka. Często dzieci rysują siebie i mamę trzymających się za ręce. To może oznaczać silną więź lub jej brak.

Jeżeli malec rysuje rodziców i rodzeństwo, a samego siebie nie, może oznaczać to, że smyk czuje się odrzucony i osamotniony, że w jego poczuciu nie należy do rodziny.

Gdy postaci są malutkie, zajmują niewielką cześć kartki, malec może być nieśmiały lub zahamowany. Zbyt duże postacie mogą świadczyć o ekstrawersji lub skłonności do wyolbrzymionych reakcji emocjonalnych.

Kiedy coś na rysunku jest narysowane mocniej lub kolorem zupełnie nie pasującym do reszty - zastanów się, co ta rzecz lub ta postać znaczy dla malca.

I jeszcze kilka słów o kolorach. Im więcej kolorów, tym bardziej emocjonalne jest dziecko, użycie jednej barwy lub wyłącznie pastelowych kolorów świadczyć może o zahamowaniu uczuć lub niechęci do ich wyrażania. Używanie wyłącznie ciemnych kolorów powtarzające się na wielu rysunkach świadczyć może o obniżonym nastroju dziecka.

Oglądając rysunki, warto także zwrócić uwagę na to, że postacie mają wielkie zęby, są uzbrojone w noże i pistolety, mają złowrogie twarze. To mogą być osoby, których malec się boi lub które są wobec niego zbyt ostre, agresywne.

Zaniepokoić powinny w rysunkach dziecka sceny przemocy i akty seksualne - jeśli są przeważającą tematyką trzeba skonsultować się z psychologiem.

Interpretowanie prac maluchów jest wbrew pozorom bardzo skomplikowane. Dlatego stawianie diagnoz pozostawmy psychologom i psychiatrom. Niech rysunek dziecka będzie okazją do rozmowy o tym, czego malec się boi, na co czeka, co go cieszy. Dzięki temu podejściu zyskasz znacznie więcej, niż gdybyś chciała poznawać malucha tylko poprzez kilka kresek na papierze. Człowiek, nawet ten malutki, jest znacznie bardziej skomplikowany.

 

Rysu rysu, pisu pisu

Rysowanie to wspaniały trening sprawności małej rączki. Dziesiątki zamazanych kartek to ćwiczenie poprzedzając pisanie. Jeżeli twoje dziecko nie lubi rysować i nie daje się namówić ani na malowanie farbami, ani na świecowe kreski czy mazanie palcami, powinnaś sprawdzić przyczynę tej niechęci. Być może dziecko ma zbyt słabą koordynację wzrokowo-ruchową (oko, mózg i ręka nie nauczyły się jeszcze współpracować) lub zaburzenie integracji sensorycznej (słabo współpracujące ze sobą zmysły). Warto odwiedzić psychologa, by ten rozwiał wątpliwości, znalazł przyczynę niechęci do kredek i zalecił dalszą konsultacje lub odpowiednie ćwiczenia. Wcześnie wykryte zaburzenie można zredukować, a niechęć do rysowania może (choć nie musi) być objawem pewnych nieprawidłowości, np. dysgrafii.

Tematy: rozwój dziecka, psycholog, rysowanie, rysunki dziecka, integracja sensoryczna, dysgrafia

Komentarze