Polecamy:Współpracujemy z:Centrum Zdrowa Dziecka

Szkoły nie przyjmują chorych dzieci

Dodano 2011-08-02, ostatnia aktualizacja: 2011-12-13, autor: Maja Nowicka
W szkole może zabraknąć miejsca dla przewlekle chorych dzieci.

W szkole może zabraknąć miejsca dla przewlekle chorych dzieci.

To dyskryminacja - tak rzecznik praw dziecka Marek Michalak komentuje praktykę niektórych szkół. Dyrektorzy odmawiają przyjęcia dzieci cierpiących na przewlekłe choroby, jak cukrzyca, padaczka czy astma.

Tłumaczenie zawsze jest jedno - nie możemy przyjąć dziecka, bo nie mamy na terenie szkoły lekarza, który będzie mógł pomóc w razie ataku choroby. Coraz więcej rodziców słyszy takie wymówki przy zapisywaniu dziecka do szkoły - czytamy w "Przekroju". Dyrektorzy zmuszają również rodziców do podpisywanie oświadczeń, że nie wyciągną konsekwencji wobec szkoły, jeśli uczeń w czasie lekcji dostanie na przykład napadu astmy. W efekcie wiele dzieci z cukrzycą, astmą czy padaczką trafia do placówek specjalnych. 

Takie praktyki oburzają rzecznika praw dziecka. Jak przyznaje w rozmowie z "Przekrojem", tylko w zeszłym roku miał 60 interwencji w sprawie przyjęcia do szkoły dziecka chorego na cukrzycę. Problemem dla szkół są również uczniowie z nowotworem czy HIV. "Jeśli dzieci mają problem z przyjęciem do szkoły, a rodzice są straszeni odesłaniem dziecka do placówki integracyjnej, powinni zwrócić się do mnie" - podkreśla Marek Michalak. 

Choć nie jest tajemnicą, że opieka lekarska w szkołach szwankuje, że w zaledwie połowie placówek w Polsce są pielęgniarki i higienistki, widać jednak światełko w tunelu. "Apelowałem w tej sprawie do minister Ewy Kopacz i ministra do spraw przeciwdziałania wykluczeniu, Bartosza Arłukowicza, i otrzymałem obietnicę, że na początek do wszystkich szkół wrócą pielęgniarki" - przyznaje rzecznik praw dziecka.




Komentarze

Imię lub nick
Dodaj komentarz
Zarejestruj się

NA CZASIE
- NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE


Znajdź miejsca przyjazne rodzicom i dzieciom. Pomóż innym mamom i dodaj miejsca, które ty lubisz.