Nauczycielki zostawiły dziecko na placu zabaw
Anita Anders
2,5-letni Rafał został bez opieki na jednym z bydgoskich placów zabaw. Nauczycielki, które zabrały dzieci poza teren przedszkola, nie dopilnowały, by wszystkie maluchy wróciły bezpiecznie do placówki – donosi serwis tvn24.pl.
Rafał wraz z grupą dzieci przebywał na placu zabaw pod opieką
nauczycielek - chłopiec, tak jak inne dzieci, uczęszczał do nowej
grupy zaledwie drugi dzień. Jak się okazuje, kobiety nie policzyły
dzieci przed wyprawą na plac zabaw, nie zdawały więc sobie sprawy,
że do przedszkola nie wrócił 2,5-latek. Losem dziecka
zainteresowała się przypadkowa kobieta - dzięki jej pomocy
odszukaniem rodziców chłopca zajęła się policja.
Dyrektor prywatnego
przedszkola, do którego przed kilkoma dniami zaczął uczęszczać
Rafał, wyciągnął konsekwencje wobec nauczycielki - kobieta straciła
pracę. W przedszkolu pojawiły się nowe procedury i regulaminy, zaś
nauczycielkom na kilka dni zabroniono wycieczek poza teren
placówki.
W przedszkolu pojawiła się kontrola z kuratorium oświaty, sprawą
zajęła się także prokuratura. Jak donosi tvn24.pl, mama chłopca -
choć przeżyła chwile grozy - nie zamierza przenosić dziecka do
innej placówki.
Sonda
Czy zdarzyło ci się kiedyś zgubić dziecko?
Artykuł został wydrukowany z serwisu www.mamazone.pl.