Brakuje żłobków, przedszkoli i placów zabaw
Według Warszawskiego Urzędu Statystycznego, najwięcej dzieci rodzi się na Białołęce, Pradze-Południe i Ursynowie. I chociaż w stolicy systematycznie przybywa (łącznie mieszka już 270 tys. maluchów), to winą za brak żłobków, przedszkoli i terenów rekreacyjnych urzędnicy obarczają głównie deweloperów.
Małgorzata Franaszczak, rzecznik dzielnicy Wilanów, w rozmowie z "Życiem Warszawy" wyjaśnia: - Przy nowych inwestycjach mieszkaniowych nie ma miejsc dla szkół czy przedszkoli, bo większość terenu należy do prywatnych inwestorów. Gdybyśmy chcieli wybudować placówki, musielibyśmy wykupić grunty. A to wszystko trwa i kosztuje. -
Szukasz miejsc przyjaznych mamie w twoim mieście? Sprawdź!
Jak podaje gazeta, każda dzielnica boryka się z innymi problemami. Te, w których oferta dydaktyczna jest bogata, zmagają się z brakiem miejsc do zabawy na świeżym powietrzu. Z kolei te, gdzie parków i placów zabaw jest sporo, narzekają na gorszy dostęp do kultury i słabszą ofertę edukacyjną.
Jak wygląda sytuacja w waszych miastach? Zapraszamy do ankiety:




















Komentarze