5 najczęstszych błędów w pielęgnacji

Jeżeli potrzebujesz kosmetyków o działaniu antybakteryjnym, kupuj te przeznaczone dla cery wrażliwej.
1. "Przekarmione" włosy
Niewiele kobiet jest w stanie powiedzieć, jaki naprawdę ma typ
włosów. Diagnostyka na własną rękę zazwyczaj polega na przypisaniu
ich do kategorii "suchych i zniszczonych" lub "przetłuszczających się".
Sugerujemy się stanem końcówek, brakiem blasku lub witalności.
Tymczasem większość problemów wynika z niewłaściwej
pielęgnacji. Stosowanie odżywek w formie maski po każdym myciu
obciąża włosy i powoduje ich szybsze przetłuszczanie. Nadmiar
środków do stylizacji zatyka łuski, przez co stają się matowe i
oklapnięte, ponieważ nie mogą oddychać. Dodatkowo stosowanie
szamponów do włosów przetłuszczających się nadmiernie odtłuszcza
skórę głowy, przez co traci ona równowagę lipidową. W niektórych
przypadkach może się to zakończyć przesuszeniem i wystąpieniem
łupieżu lub zwiększoną ilością wydzielanego łoju.
Rada: odwiedź specjalistyczny gabinet fryzjerski,
w którym przeprowadza się komputerowe badanie stanu włosów oraz
skóry głowy. Dzięki takiej analizie dowiesz się, jaki masz typ
włosów oraz jakie produkty do pielęgnacji są dla nich
najlepsze.
2. Źle dobrane kremy do twarzy
W tym wypadku chodzi głównie o ich konsystencję. Zbyt ciężkie
zatykają pory, przyczyniając się do powstawania zaskórników i
pojedynczych krostek, głównie w okolicy strefy T. Natomiast te o
zbyt lekkiej konsystencji nie przynoszą ulgi skórze, która czasem
już po godzinie od aplikacji staje się sucha i napięta. Warto
również zwrócić uwagę na obiecywany efekt rozświetlenia, zazwyczaj
preparaty za to odpowiadające mają w swoim składzie drobinki
odbijające światło, które nie przenikają do skóry tylko zostają na
jej powierzchni, tworząc ultra cienką warstwę. Nie służy ona
szczególnie właścicielkom cer tłustych i mieszanych.
Rada: kupuj tylko kremy dostosowane do twojego
typu skóry, nie ulegaj promocjom ani namowom koleżanek, że dany
kosmetyk działa cuda. Skóra tłusta i mieszana najlepiej reaguje na
preparaty o konsystencji żelu lub fluidu. Kremy o właściwościach
matujących dobrze stosować tylko na obszarze strefy T, żeby nie
przesuszyć skóry na policzkach. Właścicielki cery suchej powinny
dodatkowo zwracać uwagę na zawartość filtrów UVA i UVB. Na waszej
skórze nieco szybciej pojawiają się zmarszczki, dlatego dodatkowa
ochrona jest wskazana.
3. Kosmetyki silnie odtłuszczające
Zgubne przyzwyczajenie z lat nastoletnich, kiedy to większość z
nas walczyła z wysypem pojedynczych krostek lub trądzikiem. Jeżeli
nadal zdarza ci się przetrzeć twarz spirytusem salicylowym lub
preparatem o dużym stężeniu kwasów owocowych, możesz być pewna, że
twoja skóra nie jest ci za to wdzięczna. Nadmiernie odtłuszczona
może ulec podrażnieniom, a nawet lekkim poparzeniom, które
przypominają te od nadmiernego opalania. Skóra robi się błyszcząca
i twarda, następnie zaczyna się złuszczać.
Rada: jeżeli potrzebujesz kosmetyków o działaniu
antybakteryjnym, kupuj te przeznaczone dla cery wrażliwej lub
zdecyduj się na preparaty apteczne. Farmaceutka poleci ci kosmetyk
o odpowiednim stężeniu i sile działania.
4. Za długa gorąca kąpiel
Przynosi ulgę po stresującym dniu i znakomicie relaksuje w
długie zimowe wieczory. Jest tak przyjemna, że łatwo ją
przedawkować. Zbyt długie przebywanie w gorącej wodzie prowadzi do
przesuszenia skóry, problemów z krążeniem i pogorszenia stanu
skórki pomarańczowej. Optymalna temperatura wody powinna wynosić od
38 do 40 stopni ciepła. Czas przebywania w wannie to nie więcej niż
20 minut.
Rada: pożycz od dziecka termometr i ustaw
temperaturę wody na 38 stopni. Jeżeli nie chcesz nerwowo sprawdzać
zegarka co 5 minut, włącz np. opcję budzika w telefonie komórkowym.
Kąpiel zakończ zimnym prysznicem, żeby ożywić krążenie.
5. Tępe narzędzia do usuwania skórek
Zadarte skórki to najczęściej efekt urazów mechanicznych.
Dostępne w sklepach kosmetycznych lub drogeriach przyrządy do ich
usuwania są małe, tanie i szybko się zużywają. Radełko, które czasy
świetności ma już za sobą, jednak nadal wycina skórki, nie wypada z
obiegu, mimo że z czasem zaczyna czynić potężne szkody. To samo z
cążkami do skórek, które też mają swój termin przydatności do
użycia. Jeżeli tylko zauważysz, że w miejscu usuniętych skórek
zamiast równej powierzchni pojawiają się delikatne "zadziorki", to
wyrzuć przyrząd. Jego brak zmobilizuje cię do zakupu nowego, w
przeciwnym razie użyjesz go jeszcze kilka razy, pogarszając tym
samym stan swoich dłoni.
Rada: radełka do skórek i cążki dobrze jest przed
każdym użyciem przetrzeć wacikiem nasączonym spirytusem
salicylowym. Zmniejszy to ryzyko powstawania stanów zapalnych,
jeżeli dojdzie do skaleczenia.















Komentarze