Mój partner ma dziecko z inną
Adriana Klos, psycholog i psychoterapeuta
Miłość do mężczyzny po przejściach niesie ze sobą ryzyko trudnych sytuacji. Tacy mężczyźni często mają już za sobą poprzednie związki, niekiedy są po rozwodzie i mają dzieci.
Wchodząc z nimi w relacje, musimy liczyć się z tym, że przyjdzie
nam w udziale opieka nad jego dziećmi, stała lub okazjonalna, i że
nie uda nam się nie poznać jego byłej partnerki, co może okazać się
wyzwaniem ponad nasze siły.
Nie ma reguły na to, czy taki związek ma szansę
przetrwania, czy też nie. Wszystko zależy od relacji kobiety i
mężczyzny, od ich dojrzałości, wzajemnego uczucia i traktowania
się. Stworzenie dojrzałego związku z drugim człowiekiem to zawsze
wielka radość, ale też żmudna, codzienna praca i nauka szacunku dla
odrębności innej osoby. Podczas tej nauki nieuchronnie zdarzają się
trudności
i kryzysy, ale w związkach, w których są dzieci z poprzednich
małżeństw, tych problemów już od początku może być więcej.
Basia: "jeden facet, dwa światy"
Początkowo wydawało mi się, że Artur jest cudownym mężczyzną.
Bardzo o mnie dbał, przygotowywał urocze kolacyjki z winem,
zabierał na imprezy, robił prezenty i niespodzianki. Ale szybko
zorientowałam się, że tak jest tylko w weekendy. W tygodniu żył
innym życiem. Nigdy nie poznałam jego 12-letniego syna,
przyjaciół ani rodziny. Czułam się tak, jakby się mnie wstydził. To
było okropne. Taki weekendowy związek wytrzymałam półtora roku.
Elżbieta: "synek najważniejszy"
Zakochałam się bezgranicznie, chociaż świadomość tego, że mój
ukochany ma małe dziecko, które zostaje przy nim, przerażała mnie.
Sama nigdy nie przepadałam za dziećmi, nawet nie wiem, czy chcę
kiedykolwiek mieć własne. Zastanawiałam się długo, czy w ogóle z
nimi zamieszkać; spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. Po
roku wprowadziłam się do nich i nasza relacja z Pawełkiem zaczynała
się powoli układać. Ale po jakimś czasie zorientowałam się, że mój
ukochany ma jakąś obsesję na punkcie swojego syna: ciągle go
zagaduje, miałam wrażenie, że rozmawia tylko z nim. Na wakacje
zawsze i wszędzie musieliśmy jechać z nim, nigdy nie mogliśmy być
sami. Do mnie miał ciągle pretensje, że wszystko robię nie tak, źle
opiekuję się Pawełkiem. Tak, jakby chciał mu zrekompensować zdradę
jego mamy i rozwód z nią. Mnie w końcu także zdradził.
Iza: " mąż z dziećmi, domem... i byłą żoną"
Po własnym rozwodzie zdawałam sobie sprawę z tego, że być może
następny partner, którego pokocham, będzie miał swoje zobowiązania
na przykład w postaci byłej żony i dzieci. Dlatego, gdy poznałam
Piotra nie dziwiłam się, że jest po rozwodzie i nie wahałam się,
czy się z nim związać. Początki byłe trudne, zwłaszcza ze względu
na jego byłą żonę, która potrafiła wpadać dość często do naszego
domu pod pretekstem, że musi wyjąć z szafy jakieś rzeczy
dzieciaków. Niezbyt dobrze jej się układało i miałam wrażenie, że
żałuje swojej decyzji odejścia od Piotra. Wydawało mi się, że
"kręci się" przy nim, że za dużo jej w naszym związku i naszym
domu. To kiedyś był jej dom i dlatego ja przestałam go lubić. Na
szczęście udało mi się szczerze porozmawiać z mężem o swoich
obawach, zmieniliśmy dom i ograniczyliśmy jej wizyty u nas.
Wszystko się poukładało, z dziećmi spędzamy wspólnie dwa tygodnie
wakacji, dwa dni w tygodniu i jeden dzień weekendu. Mamy też już z
mężem córeczkę; jestem naprawdę szczęśliwa.
Wnioski
Powyższe przykłady dowodzą, że nie ma jednego wzorca takiego
związku, a problemy wynikające z obecności dzieci i niedogodności
związane z byłymi partnerkami, dadzą się rozwiązać. Na pewno są to
związki zewnętrznie bardziej skomplikowane, ale tak naprawdę, jak w
każdym związku, powodzenie i trwałość, zależą od stopnia
dojrzałości pary oraz od siły ich wzajemnego uczucia.
Artykuł został wydrukowany z serwisu www.mamazone.pl.