Jestem kochanką
Paulina Kmieć
Kochankami najczęściej zostają kobiety, które nie doceniają same siebie. Być może ta teza brzmi banalnie, ale jest głęboko prawdziwa. Niskie poczucie własnej wartości ma bowiem rozliczne konsekwencje, których na co dzień zupełnie sobie nie uświadamiamy.
Poczciwi zastanawiają się, jak to jest - piękna, młoda kobieta,
zamiast stworzyć związek z miłym, kochającym facetem wikła się w
kolejne romanse i to na dodatek z żonatymi. Mówi, że kocha i nie
może zapomnieć, nie mogła się powstrzymać, a on przecież wiele
obiecywał. On tymczasem ma żonę i dzieci i wcale nie ma ochoty
opuszczać rodziny, przynajmniej na dłużej. Czy to rzeczywiście
fatalna miłość lub zły charakter skłania kobiety do brania udziału
w zdradzie? Czy dlatego notorycznie zostają kochankami? Nie.
Poczucie własnej wartości
Wysokie poczucie własnej wartości sprawia, że nie tylko w
miłości, ale także w życiu codziennym spodziewamy się tego, co
najlepsze. Czujemy, że jesteśmy w stanie pokonywać przeciwności
losu, dbać o swoje potrzeby i spełniać marzenia. Swobodnie sięgamy
po to, co nam się podoba, swobodnie szukamy tego, co nam jest
potrzebne. Jesteśmy przekonani, że zasługujemy na szczęście.
Gdy z poczuciem wartości jest coś nie tak, szczęście jawi się
jak coś, na co nie zasługujemy.
A jeśli jego elementem jest miłość - nie zasługujemy także na
nią. I to właśnie lęk, że nie zasługuję na miłość i że moim
przeznaczeniem jest bycie zranionym, leży u podstaw tworzenia
pogmatwanych i mało satysfakcjonujących związków z innymi ludźmi.
Boimy się zaufać, zbliżyć, otworzyć. Potrzeba miłości zmusza jednak
do kolejnych, nieustających prób przerwania tego błędnego koła.
Kolejne zranienia sprawiają, że boimy się coraz bardziej, a nasz
deficyt powiększa się.
Lęk i niewiara w szczęście to samospełniająca się przepowiednia,
jedynym sposobem na jej przerwanie jest praca nad poczuciem własnej
wartości.
Jak dbać o dobre mniemanie o sobie?
Jak to robić? Potencjalnie nasze poczucie wartości jest wysokie
i stabilne. Rujnują je niestety traumy z dzieciństwa, postawy
rodziców, którzy czasem sami nie czują się wiele warci i nie
potrafią pomóc dzieciom w podtrzymywaniu dobrego mniemania o sobie.
Poczucie własnej wartości rośnie wraz z kolejnymi osiągnięciami i
kompetencjami, jego budulcem jest uznanie otrzymywane od innych
ludzi. Oczywiście - o ile potrafimy go nie dewaluować, tylko
przyjmujemy i akceptujemy jako swój sukces. Ważne, abyśmy umieli
również radzić sobie i chronić poczucie własnej wartości w
momentach niepowodzeń, które przecież każdemu się zdarzają.
Lęki kochanki
Kobieta, która często wiąże się z żonatymi mężczyznami lub z
mężczyznami, którzy nie są do końca dojrzali, unikają bliższych
związków - prawdopodobnie ma niskie poczucie własnej wartości i
dlatego boi się zranienia i bliskości. Aby nie stawiać się w
sytuacji, w której ktoś mógłby zbliżyć się do niej naprawdę, poznać
ją, zobaczyć, jaka jest, kim jest - kobieta wybiera mężczyzn
niedostępnych, którzy dają jej związki niemożliwe do spełnienia.
Pozornie cierpi, jednak w rzeczywistości chroni się przed wizją
czegoś znacznie gorszego niż jednorazowe niespełnienie. Przed
realnym, głębokim zranieniem.
Ta zależność objawia się najwyraźniej w sytuacjach, gdy któryś z
żonatych kochanków staje w progu z walizkami i mówi - "wybieram
ciebie". Dla kobiety obawiającej się bliskości to nie jest wcale
optymistyczna wizja.
Ratunek
Kolejne kryzysy w życiu kochanki to momenty potencjalnie
pozytywne - cierpienie i samotność zmuszają do zajęcia się sobą,
pójścia na terapię, sięgnięcia po rozwiązania długofalowe i
bardziej trwałe. W wypadku notorycznych kochanek dzieje się to na
przykład wtedy, kiedy kobieta uświadamia sobie, że jeszcze chwila,
a naprawdę nie zazna szczęścia i spokoju u boku mężczyzny.
Większość kobiet mających na koncie częste niespełnione miłości po
jakimś czasie dobrze czuje mechanizmy rozgrywające się raz po raz w
ich życiu. Nie wiedzą, dlaczego tak się dzieje i co to znaczy, ale
widzą, że zawsze jest tak samo. Zmieniają się tylko panowie.
Ratunkiem jest psychoterapia i praca nad poczuciem własnej
wartości. Przyjemna i zazwyczaj bardzo potrzebna praca.
Sonda
Czy byłaś kiedyś związana z żonatym mężczyzną?
Artykuł został wydrukowany z serwisu www.mamazone.pl.